Na leczenie Trotyla
Na leczenie Trotyla
Aktualności12
-
Dzięki Waszej pomocy zebraliśmy pieniądze na operację♥️ Ale jak coś się sypie to wszytko na raz 🥹
Trotyl przeszedł finalnie 4 operacje lewej tylnej łapki :(
W międzyczasie pogorszyły mu się dotychczasowe problemy z jelitami, sprawa była ustabilizowana lekami, suplementami i dietą, ale po operacjach dostawał silne leki, które kolidowały ze sterydem na jelita. Dostał zapalenia układu pokarmowego. W pewnym momencie trafiliśmy już do onkologa z podejrzeniem chłoniaka jelit. Na szczęście stan się znacznie poprawił, więc to raczej IBD. Jesteśmy teraz pod stałą opieką.
Od momentu złamania (w czerwcu) koszty na weterynarzy i leki wyniosły już ponad 14 000 złotych. Nie licząc specjalistycznej karmy, żwirku, kosztów paliwa na kilkadziesiąt wizyt 🥹
Przed nami wizyta u kardiologa i kontrolne echo serca ♥️ pod koniec lutego. I gdy będzie zielone światło to sanacja jamy ustnej. Na pewno jest do usunięcia kilka zębów np. złamany kieł 😿 Zabieg wstępnie wyceniono na ok. 1500 zł.
Trotyl po operacjach chodzi lepiej niż PRZED złamaniem. Noga miała bardzo zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe, więc pewnie dlatego złamała się w warunkach domowych bez żadnego urazu 🥺
Nie umie już wysoko skakać, więc jest strach, że znowu coś się stanie, gdy próbuje 🥺
Mamy nadzieję, że już wszystko będzie dobrze 🥹
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Czy wypada założyć zbiórkę na leczenie kota kiedy inni zbierają na leczenie dzieci?
Nie wiem.
Ale kocham tego kota, jest spełnieniem moich marzeń i członkiem rodziny <3
Choć nie wygrał na loterii dobrych genów, wierzę że wygrał dobrą rodzinę. Każdy kto go poznał wie, że jest niesamowicie uparty i kradnie jedzenie, ale jest też kochanym towarzyszem od 13 lat. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której nie wita mnie przy drzwiach, gdy wracam do domu. Kiedy nie biegnie za mną miaucząc, gdy przechodzę koło lodówki. Kiedy jem w spokoju kanapkę i on nie próbuje ukraść mi sera. Kiedy kładę się do łóżka, a on nie leży obok cicho mrucząc.
Do tej pory dzielnie zmagaliśmy się z wszystkimi schorzeniami, które mu się przytrafiły. No on oczywiście nic sobie z tego nie robi. Całkiem grzecznie zjada leki i suplementy. Może trochę przegina u weta, no ale każdy kot by się wkurzył na tak częste wizyty i badania. Dzielnie chroni nasz dom przed muchami i pająkami. Grzeje kolanka, gdy jest zimno. Masuje i mruczy. I nie zrzuca kwiatków, czego nie można powiedzieć o naszym drugim kotku :p
Pomimo swojego wieku i choroby zwyrodnieniowej stawów, zdarza mu się zapominać, że nie jest już młodym kociakiem, i czasem szaleje jak za dawnych lat.
Nie wiemy jak, ale najprawdopodobniej zeskoczył skądś (może gonił swoją młodszą kocią siostrę) i złamał tylną łapę :(
Oczywiście to go nie zatrzymuje i dalej próbuje skakać.
Jesteśmy po wizycie u ortopedy. Na poniedziałek zaplanowana jest operacja zespolenia kości piszczelowej oraz badanie histopatologiczne wycinka, pod kątem ewentualnego nowotworu, oraz pewnie szereg innych badań czy procedur, dowiemy się więcej w poniedziałek. Bo sprawa jest pilna, a Trotyl nie jest pacjentem idealnym.
Póki co zmagamy się z przewlekłą niewydolnością nerek, nadciśnieniem, przewlekłym zapaleniem jelit, chorobą zwyrodnieniową stawów. Przy czym po nim tego nie widać, on wydaje się być szczęśliwy i nie przejmuje się takimi łatkami. Póki co wszystko mieliśmy pod kontrolą. To złamanie to coś na co nie byliśmy gotowi.
Przed nami trudny czas operacji i pewnie jeszcze trudniejszej rekonwalescencji (z uwagi na charakter Trotyla).
Sama operacja z badaniem histopatologicznym została wyceniona za 3000 zł
Ciężko jest poprosić o pomoc, ale jeśli chcielibyście nas wspomóc to będziemy bardzo wdzięczni.
Jolanta
Fant nr 64
Aga Sroka - fant 10
Za magnesy nr 45, 57,56,50,47
Fanty bazarkowe
To ja 😁