id: rpby4k

PRZEZ COVID STRACIŁEM ŻONĘ I ZOSTAŁEM Z DŁUGAMI. PROSZĘ O POMOC

PRZEZ COVID STRACIŁEM ŻONĘ I ZOSTAŁEM Z DŁUGAMI. PROSZĘ O POMOC

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
18 111 zł z 25 000 zł
72%
8 dni do końca
276 wspierających
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

u6aea3aaba651302.jpegWitam. Mam na imie Tomasz. Zanim przewiniecie dalej,prosze o przeczytanie mojej zrzutki.

Mieliśmy byc zawsze razem, na dobre i na złe, w dobrej i złej doli. W zdrowiu i w chorobie. Tak też było, aż do 19.01.2021r. kiedy moja jedyna w życiu miłość- moja żona Dorota przegrała walkę z Covidem....


Pobraliśmy się ponad 30 lat temu. Jeździliśmy co roku do Niemiec do pracy , bo w Naszej wsi ciężko do czegokolwiek dojść. Wszystko układało sie wspaniale, aż do 2009 r.


W 2009 roku wszystko się skończyło. Mój świat się rozsypał. Zaczęła się niesamowita walka o życie mojej żony- dostała ciężkiego krwotocznego udaru mózgu, który skończył się niedowładem połowiczym prawostronnym-kurczowym, do tego dializowanie 3 razy w tygodniu z powodu przewlekłej niewydolności nerek i wtórna niedokrwistość. Walczyliśmy o wszystko. O jej pierwsze słowa, pierwsze samodzielne kroki. Żona stała się ode mnie całkowicie zależna więc byłem zmuszony porzucić pracę i zając się nią 24/7. Mimo to moja miłośc była wciąż taka sama. Wspólnie zaczęliśmy się zadłużać. Obecnie zostałem sam z długami, kompletnie samotny i zagubiony. Kredyty zaciągaliśmy na ciągłą długotrwałą rehabilitacje. Potrzebny był logopeda, rehabilitacja i oczywiście psycholog, który starał się , aby żona pogodziła się z tym co się z nią stało. Ciężkie długie leczenie spowodowało, że żona zaczęła samodzielnie się poruszać z pomocą laski na 3 nogach, była w stanie sama się napić , zjeśc. Praca logopedy poprawiła jej mowę, ale już nigdy nie była to mowa na tyle zrozumiała, aby mogła się swobodnie komunikować. Nasze szczęście trwało aż do stycznia 2021. Żona zaraziła się na dializach Covidem. Wciąż jestem mocno oszołomiony tym, że w chwili kiedy widziałem moją żonę ostatni raz byłem pewien że ona wróci. Jej organizm nie wytrzymał walki z chorobą. Umarła... Tyle lat starań, tyle lat walki.... Po prostu umarła. Z dnia na dzień. Kompletnie nie przygotowałem się na to. Do dzisiaj nie mogę się z tym pogodzić. Ciągle patrze na kubek z którego piła, na łóżko na którym spała, na krzesło na którym siedziała. Nie mogę pozbyć się tych rzeczy, bo ciągle gdzieś w głębi serca czuję, że zaraz wróci.


W obecnej chwili mam ponad 50 lat. Sam jestem na rencie, ktora wynosi 800zl. Mieszkam w miejscu gdzie praca jest tylko w sezonie. Nigdy nie zdecydowałbym się na proszenie obcych zupełnie nieznanych mi ludzi o pomoc, ale wiem, że sam nie dam rady. Łączne kwoty zobowiązań są o wiele wyższe niż moja renta. Łączna kwota to około 25 000zl. Bardzo proszę o pomoc, udostępnienie mojej zrzutki i w tym trudnym dla Nas czasie życzę dużo zdrowia. Pozdrawiam. Tomasz

dc8e4db7f686301a.jpeg

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 276

 
Dane ukryte
400 zł
 
Dane ukryte
200 zł
K
Karola
200 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
MK
Marek Kusy
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
M
Marzena
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 12

 
2500 znaków
  • Wiktoria Witczak

    nastaly ciężkie czasy dla nas wszystkich trzrba sie wspierac Sciskam i życzę Duzo zdrowia

    11 zł
  • Magdalena Maciaszek

    Wszystkiego dobrego Panie Tomaszu ❤️ proszę dbać o siebie ❤️❤️❤️

  • Marek Żochowski

    Dobry wieczór, wpłaciłem jakiś czas temu i co jakiś czas zerkam, jak idzie. Dlatego mam pytanie, dlaczego kwota zbiórki podskoczyła nagle z 16 tys. na 25 tys.?

    • Tomasz Zalewski

      Dzien dobry. Wiem jaki datek pan wplacil i nawet nie wiem jakich slow uzyc żeby panu podziekowac. Kwota zostala zmieniona,ponieważ nie wiedzialem ze znajdzie sie taki czlowiek jak pan i ze ktos jest w stanie tak mi pomoc. Wyslalem dodatkowe dokumenty tzn jeszcze oplaty komornicze jakie mam,ktore pozostaly po smierci zony. Administracja serwisu zweryfikowala i zatwierdzila te dokumenty. Jesli pan chce to niech nalisze do mnie na maila i( [email protected]) i moge prosto do pana wyslac wszystkie dokumenty,potwierdzajace wysokosc moich dlugow. Po zebraniu kwoty 25000 zakonczam zbiorke,tyle mi potrzeba zeby wyjsc na prosta i pozniej zyc za 800zl miesiecznie. Jestem skromnym czlowiekiem i ta kwota miesiecznie mi wystarczy.Pozdrawiam i serdecznie

    • Marek Żochowski

      Dziękuję bardzo za odpowiedź! Nie ma potrzeby wysyłania żadnych dokumentów. Wydaje mi się, że lepiej jednak byłoby gdyby Pan dopisał do opisu po prostu akapit z aktualizacją i informacją o zmianie, w ten sposób jasne byłoby dlaczego nastąpiła zmiana i nie byłoby to powiedzmy "podejrzane". Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia i życzę wszystkiego dobrego oraz powodzenia!

    • Tomasz Zalewski

      To ja jeszcze raz Panu dziękuję za tak wielką pomoc. Nawet Pan nie wie ile to dla mnie znaczy i ile mi to pomogło. Oby wiecej bylo takich ludzi jak Pan. Zycze dużo zdrowia.

  • P
    paulina

    proszę się ciepło trzymać!

    50 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Proszę się trzymać i dbać o siebie! Kibicujemy!

    200 zł
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

679 685 zrzutek

i zebrali

441 211 628 zł

A ty na co dziś zbierasz?