Aktualności49
-
5 sierpnia miałam kontrolny tomograf. Wciąż czekam na opis .... I to czekanie nie jest łatwe. Moja wyobraźnia działa na maxa i tworzy różne scenariusze.
Chcę wrócić do pracy ale tu też nie jest łatwo. 3 lata mnie nie było na rynku pracy i hmm jakoś tak ciężko się wbić. Mam nadzieję, że mój urok osobisty w końcu podziała 😆😂
Zdrowotnie to wiadomo forma każdego dnia coraz lepsza. Bardzo bym chciała sobie kupić generator wodoru żeby się wspomagać w utrzymaniu dobrej formy i raka w ryzach.
Będę wdzięczna za każde wsparcie.
I za chwilę wrześnie a to znaczy że dzieci idą do szkoły. A to znaczy, że będzie znowu się działo.
Uściski 🥰 wasza onkocelebrytka

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
EDIT: pierwsza decyzja dziś od chirurgów, że nie podejmują się operacji. Guz jest duży, rzadko spotykany, i w nieciekawym miejscu i operacja by była dużym ryzykiem, że mnie od razu do św. Piotra wyślą. Dlatego chcą najpierw chemię by zmniejszyć mojego Gustawa. Czekam na informacje od profesora jaki plan chemioterapii.
Mam na imię Marta, za chwilę kończę 44 lat, mąż Jacek i piątka dzieciaków - dorosły syn Piotr (cudowna synowa i dwóch mega wnusiów), córka Olga 16 lat, syn Maciej 14 lat, córka Karolina 11 lat, córka Maria 5 lat. Taki nasz dom wariatów, cudownych, wkurzających, kochanych. No więc dom, praca, przyjaciele, wspólnota Domowego Kościoła, wszystko mega fajnie.

Aż tu wyzwanie w naszym życiu. Taka diagnoza jak słyszy wielu ludzi na świecie każdego dnia - RAK. 
A jednak gdy dotyka osobiście robi się jakoś tak dziwnie nieswojo, wręcz ciasno ze swoimi myślami. W moim przypadku mowa jest o raku dwunastnicy, chociaż lekarze mówią, że dopiero w sumie jak się człowieka pokroi to widać gdzie ten "obcy" jest na 100%
Nie składamy rękawic, bierzemy się do walki.
Dziś już w Warszawie w Narodowym Instytucie Onkologii konsultacje, badania. Jutro konsylium i decyzja co dalej. A tu pole popisu duże i wszystko w swoim czasie - operacja, chemia, radioterapia, immunoterapia, badania genetyczne. W czwartek dowiem się jak profesor Wyrwicz, który mnie prowadzi ten wachlarz rozłożył, w jakiej kolejności.
Czeka nas czas rozłąki, życia na walizkach (dzięki Wiesia za walizkę 😉).
Jakoś nie nazbieraliśmy oszczędności na taką ewentualność, najbliższa rodzina nas wspiera jak może bo tych dodatkowych teraz wydatków będzie sporo. No i ta walka potrwa długo.
Dlatego za namową naszych przyjaciół zakładam zbiórkę by mieć spokojną głowę o wszystkie niezbędne rzeczy i konieczne wydatki.
Każda wasza wpłata będzie pomocna. Będę dodawać tu informacje jak postępuje leczenie, jakie rokowanie itp.
Pamiętajcie o nas w modlitwach 🙏🥰🙏

