Wiesiu w piątek 28.02.2020 zakończył swój pierwszy turnus rehabilitacyjny!
Wiesiu w piątek 28.02.2020 zakończył swój pierwszy turnus rehabilitacyjny!
Opis zrzutki
/03.03.2020
Wiesiu w piątek 28.02.2020 zakończył swój pierwszy turnus rehabilitacyjny!
Wrócił do hospicjum pełen energii i motywacji, a przede wszystkim z widocznymi postępami po 4 tygodniach pełnych ćwiczeń. Bardzo sobie chwali cały wyjazd i poziom profesjonalizmu Centrum Rehabilitacji. Intensywne zajęcia rehabilitacyjne od rana do 15stej, a po 15stej spotkania z psychologiem, logopedą itd.
Po powrocie - by nie wypaść z formy - Wiesiu dzielnie podtrzymuje częstotliwość ćwiczeń, pracując nad sprawnością od rana do późnego popołudnia - zarówno przy pomocy rehabilitantki, Pani Grażynki, jak i w przerwach samemu.
Ma tyle mocy, że nie chce już leżeć bezczynnie w łóżku, tylko całe dnie spędza jeżdżąc i ćwicząc na wózku jak i POZA NIM - przytrzymując się poręczy jest w stanie sam wstać z wózka! (film umieścimy na dniach)
Wiadomo już dzisiaj, że konieczne będą kolejne turnusy, ale widząc efekty, jakie przyniosły, nie ma wątpliwości, że warto. Że jest o co walczyć!
W imieniu Wiesia prosimy o dalszą pomoc w tej walce. Zebrane do tej pory pieniądze starczą póki co na jeszcze jeden turnus, lecz prawdopodobnie na nim się nie skończy.
Nadal liczymy na Wasze wielkie serca! To dzięki Waszej pomocy Wiesiu wrócił do nas uśmiechnięty!
Sprawmy, żeby ten uśmiech nie znikał <3

Stało się! Dzięki Waszej pomocy dzisiaj rano Wiesiu pojechał na rehabilitację! :)/03.02.2020
Co więcej - pełen motywacji, która ewidentnie dodaje mu sił, zupełnie sam wyjechał wózkiem z sali! Wszyscy wierzymy, że może być już tylko lepiej. Trzymamy kciuki za Wiesia i jego postępy!
Dziękujemy tym, którzy cały czas wspierają zbiórkę. Kwota, którą udało się do tej pory zebrać pozwoli Wiesławowi wziąć udział w jeszcze jednym turnusie! Jesteście niesamowici :)


--------

/31.01.2020
"Kochani! Chciałbym z całych sił podziękować wszystkim ludziom o dobrych sercach, którzy przyczynili się do tego, że będę mógł uczestniczyć w turnusie rehabilitacyjnym i walczyć o swoje zdrowie.
W szczególności ogromne podziękowania składam wspaniałemu personelowi hospicjum, a przede wszystkim rehabilitantce Grażynce, dzięki której uwierzyłem, że jest nadzieja abym stanął o własnych siłach oraz doktorowi Dominikowi, który widząc mój postęp znalazł ośrodek rehabilitacyjny do dalszej terapii. Dziękuję również pielęgniarkom z Oddziału Wewnętrznego B w Koszalinie za pamięć i wsparcie." - Wiesław Lis
/23.01.2020
Udało się! Dzięki Waszej pomocy Pan Wiesław już 03 lutego rozpocznie swoją rehabilitację w Bornem Sulinowie! Wasza pomoc jest nieoceniona! Na całe szczęście nie potrzeba dodatkowego opiekuna, w związku z czym koszt jednego turnusu wyniesie 4000 zł. Wspólnie ustaliliśmy, iż dodatkowe pieniądze, które udało się dzięki Wam zebrać zostaną przeznaczone na kolejny turnus, na który Pan Wiesław prawdopodobnie będzie musiał pojechać. Jeszcze raz z całego serca Wam dziękujemy!! :)
/18.01.2020
Kochani! Niestety istnieje możliwość, że Pan Wiesław będzie potrzebował swojego opiekuna na cały turnus. Zgodnie z informacją na stronie opiekun pokrywa koszt pobytu w takiej samej wysokości jak pacjent, co znaczy że potrzebne będzie 8 a nie 4 tys. Pewność co do tego będziemy mieli dopiero po weekendzie, a że zbiórka jest w pierwszych dniach najbardziej aktywna, postanowiliśmy zwiększyć kwotę do 8000 zł. Niemniej jednak, jeśli okaże się, że 4000 zł są wystarczające, od razu Was poinformujemy a wszelkie dodatkowe środki zostaną przekazane na dalszą terapię oraz jako wsparcie finansowe dla żony i wnuka Pana Wiesia :)
---------------
Nazywam się Wiesław Lis. Mam 58 lat i od 10 lat choruję na stwardnienie rozsiane, przy czym przez pierwsze 5 lat na podstawie błędnie wystawionej diagnozy byłem leczony na drżenie samoistne. Dopiero wizyta w bydgoskiej Klinice pozwoliła jednoznacznie stwierdzić na co rzeczywiście choruję.
Stwardnienie rozsiane (SM) to przewlekła i postępująca choroba ośrodkowego układu nerwowego, której istotą jest wieloogniskowe (rozsiane) uszkodzenie mózgu i rdzenia kręgowego polegające na zaniku osłonek mielinowych włókien nerwowych (demielinizacja). Powoduje to występowanie zróżnicowanych objawów neurologicznych oraz postępującą niepełnosprawność.
Od 35 lat jestem mężem. Wraz z żoną Halinką sprawujemy jako rodzina zastępcza opiekę nad naszym pięcioletnim wnukiem.
Od 1980 do 2005r. pracowałem jako sanitariusz. Najpierw w Wojewódzkiej Kolumnie Transportu Sanitarnego w Koszalinie, później w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Koszalinie, ostatnio w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie na Oddziale Wewnętrznym B.
Pogarszający się z roku na rok stan mojego zdrowia sprawił, iż obecnie przebywam w koszalińskim hospicjum, gdzie od dwóch miesięcy jestem rehabilitowany. Te codzienne, aczkolwiek krótkie ćwiczenia przynoszą widoczne rezultaty. Kiedy tu przyjechałem nie mogłem nawet ruszyć ręką. Teraz sam mogę podnieść się na łóżku do pozycji siedzącej, a przy pomocy rehabilitantki ostatnio udało mi się nawet na chwilę stanąć na własnych nogach.

Na podstawie tego, jaki progres udało mi się osiągnąć, lekarz prowadzący zasugerował mi wzięcie udziału w turnusie medycznym w profesjonalnym Centrum Rehabilitacji SM w Bornem Sulinowie. Dał mi tym samym nadzieję na to, że mimo choroby może jeszcze uda mi się o własnych siłach pójść z wnukiem na spacer.
Miesięczny koszt pobytu w tym ośrodku to 4000 zł. Niestety przewyższa to nasze finansowe możliwości, dlatego tak bardzo potrzebne mi teraz Wasze wsparcie.
Zawsze starałem się czynić tylko dobre rzeczy i niosłem pomoc potrzebującym, teraz sam jestem w potrzebie. W imię zasady, że to dobro powraca, pozwólcie mi uwierzyć, że nie są to tylko puste słowa.

Student PWSZ
Trzymam kciuki za dalsze postepy !
Pięknie dziękujemy za wsparcie! Pan Wiesław walczy z całych sił, więc wierzymy, że postępy będą ogromne❤️
Dziękuję ślicznie w imieniu taty