Opis zrzutki
Leon leżał w upale na kamieniach. Po wypadku. Z połamanym ciałem. W bólu. Bez wody. Jego ciało zaczęły atakować muchy.
A kilka metrów dalej siedzieli ludzie.
Tak. LUDZIE.
Może mamy. Może babcie. Może „dobrzy ludzie”, którzy pewnie współczują, kiedy widzą dramat w telewizji. Kilka metrów od cierpiącego zwierzęcia, które nie potrafiło powiedzieć: „Pomóżcie mi, umieram”.
Ale przecież to tylko kot, prawda?
Tylko kot, któremu nie chciało się podać miski wody. Tylko kot, dla którego nikt nie zadzwonił po pomoc. Tylko kot, na którego cierpienie łatwiej było nie patrzeć.
Bo bycie dobrym człowiekiem nie kończy się wtedy, kiedy kończy się człowiek. Empatia nie powinna mieć granic gatunku.
Dzisiaj Leon jest w lecznicy. Walczymy o jego życie. Ma około roku i zamiast biegać, poznawać świat i żyć jak każdy młody kot, czeka na operację ratującą życie. Ma połamaną miednicę. Operacja może kosztować nawet 5 000 zł, do tego dochodzi pobyt w lecznicy i dalsze leczenie.
I wiecie co? Nie potrzebujemy cudów.
Potrzebujemy ludzi, którzy nie powiedzą: „ktoś inny wpłaci”.
Bo może właśnie Ty jesteś tym „kimś innym”.
5 zł. 10 zł. Tyle, ile możesz. Dla Ciebie to może kawa, drobiazg, kilka minut pracy. Dla Leona to może być operacja. Szansa. Życie.
Nie cofniemy tego, że leżał samotnie i cierpiał, podczas gdy inni byli tak blisko. Możemy zrobić coś teraz.
Pokażmy, że nie wszyscy są obojętni. Nie każdy przechodzi obok cierpienia, bo łatwiej udawać, że go nie widzi.
Jeśli nie możesz wpłacić to udostępnij. Jeśli możesz wpłacić to błagamy, pomóż.
Dla Leona.
Trzymaj sie Leon!!! Dobre dusze zza tęczowego mostu są z Tobą!!!!
Dużo siły dzielny Leonku ❤️❤️❤️