Na walkę z nudą i bigoterią - Dziennik Absurdalisty ID: rxdk7s

Na walkę z nudą i bigoterią - Dziennik Absurdalisty ID: rxdk7s

4 610 zł z 5 000 zł

92%

4 610 zł

4 610 zł

z 5 000 zł

zakończona

zakończona

08.07.2020r

71

71

wspierających
92%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 12

  • Z tego artykułu nie dowiecie się co ja dziś robię, ale z mojej książki TAK!

    k7cd15670ec5c93f.jpeg

    Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Czytaj więcej
  • Zastanawiam się, czy dzienniki powinny być wzbogacone moimi szkicami? Co o tym sądzicie?g86c0d3e8798b6bc.jpeg

    Czytaj więcej
  • Stara młodość

    #didaskalia


    Jakie to irytujące, gdy młodość jest stara. 

    Nie wkurza mnie starość, która chce być młoda, bo to walka o życie. O każdą chwilę, która mija bezpowrotnie. Pazurami wbija się w ziemię, aby lawina jej nie pochłonęła. To jest desperacja, choć strach. Chęć i ślepy entuzjazm, naiwna wiara. To jest młodość: głupie plany, naiwne oceny, bezmyślność, brak lęku przed konsekwencjami. Przygoda, szczęście, ból, płacz, radość. Życie. Piękne, pełne, autentyczne.

    Ale młodzi ludzie, udający starych są nie do zniesienia. Chodzą z nosami zadartymi do nieba, ze smutnymi minami, udający poważnych, nadąsani, z pretensjami godnymi starych ludzi, którym się nie udało, wyrachowani, cyniczni, lekceważący innych. Innymi słowy, świadomych swojej niechybnej śmierci. Poddanych. Upokorzonych. Ale udających, że nic się nie stało. Damy sobie radę.

    Gówno. Nic nie dacie sobie rady. Jeżeli już teraz wiecie, że trzeba umierać, to niestety muszę Was rozczarować. Wszyscy to wiemy i uczą nas tego już w podstawówce. Nie uda się Wam nie umrzeć, tylko dlatego, że będziecie wszystkim wokół gardzić. Śmierć ma w dupie Waszą pogardę i się na Was nie obrazi. Nie boi się Waszej agresji, arogancji i nienawiści. Wręcz przeciwnie. Jest szczęśliwa za każdym razem, gdy lekceważycie każdy dzień, każdy powód do radości. Odbieracie sobie szczęście. 

     Zaciera rączki i myśli sobie: "Już jesteście moi!”

    Czytaj więcej
  • Pustki placebo

    #ambrozja

    

    Ładne, to trochę niebrzydkie.

    Brzydkie, to strach przed nieznanym.

    Strach, to tylko brak wiary.

    Wiara, to pustki placebo.

    Ciekawe, to nudne na wznak.

    Nudne, to głupich przywilej.

    Głupie, to dumy kalectwo.

    Duma, to pustki placebo.

    Dobre, to łaska miernoty.

    Łaska, to pychy nagroda.

    Pycha agresją się broni.

    Agresja, to pustki placebo.

    Ważne, to handel korzyści.

    Korzystne, to biedy potrzeba.

    Bieda, to niechęć sukcesu.

    Niechęć, to pustki placebo.

    Pustka jest wielka.

    Pustka jest w nas.

    Pustka to siła bezwględna.

    Pustki nie wolno się bać.

    Pustkę należy napełniać

    Wszystkim, każdego dnia:

    Smakiem, zapachem, 

    Obrazem, dotykiem i dźwiękiem, 

    Ciepłem i zimnem,

    Napięciem, błędnikiem i bólem.

    Nie da się tego zastąpić.

    Nie da się uciec od tego.

    Nie warto zamykać się w próżni –

    Udusić się w pustce bez dna.

    A miłość?

    h71107fa6402328a.jpeg© Daniel Kozakiewicz, Warszawa, czerwiec, 2014

    Czytaj więcej

  • Za puszkę sardynek

    #autogram


    Nie wiem, czy to pod wpływem tej algarobiny, czy to w celu przeżycia czegoś niecodziennego, a może po prostu od upału, ale tego dnia naprawdę wszystkie kobiety wydawały mi się bardzo kuszące. Do tego stopnia, że byłem gotów przyprowadzić do pokoju hotelowego jedną z tych dziewczynek, co to na ulicy nas zalotnie zaczepiały. Jednak markotny Pierre, mój przypadkowy francuski towarzysz podróży po Amazonce, nie był jakoś zbytnio zainteresowany takim doświadczeniem. Jednak jako dobry kompan, nie zostawiłem go samego i tylko z żalem patrzyłem na kuszące młode Indianki, których nie przyjdzie mi pocałować. Wróciliśmy do hotelu. Upał był nie do wytrzymania. Przy szumiącym, w klatce pod sufitem, wentylatorze znów oglądaliśmy lokalną telewizję, w odbiorniku również zamkniętym w innej klatce pod sufitem. Właśnie się wypowiadał p.o. prezydenta Peru, na temat zbliżających się za kilka dni wyborów, gdy marazm tropikalnego popołudnia zakłóciła niespodziewana wizyta. Ktoś delikatnie stukał do drzwi. Leniwie wstałem z łóżka. Ku mojemu zdziwieniu, w korytarzu, stała młoda, drobna uśmiechnięta Indianka. W pierwszej chwili, pomyślałem, że to hotelowa obsługa, ale mimo upału szybko się zorientowałem, że to raczej nie możliwe, choćby z powodu czerwonej sukienki z trudem ukrywającej jej krągłe, kuszące kształty. 

    - Hola 

    - Hola

    - Co robisz? – dziewczynka zadała pytanie zupełnie zwyczajnie, tak jak byśmy byli starymi znajomymi. – Mogę wejść?

    - Ale... - zupełnie nie wiedziałem co mam zrobić. Moje milczenie zaniepokoiło Pierre’a

    - Kto to jest? – dopytywał się z końca pokoju.

    - Dziewczynka. – odpowiedzialem, bo nic innego nie przyszło mi do głowy wpatrując się w jej czarne błyszczące oczy.

    - Nie jesteś sam – bystro zauważyła Indianka.

    - Z kolegą.

    - Nie masz ochoty na trochę przyjemności? – rozwiała wszelkie wątpliwości. 

    - Hmmmm, wiesz, nie mam pieniędzy – choć miałem na nią wielką ochotę. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że stoję na bosaka, bez koszulki, jestem tylko w luźnych bokserkach i mam wzwód. Dziewczynka była bardzo bystra i szybka. Zanim o tym pomyślałem, powolnym ruchem ręki zaczęła delikatnie dotykać mojego członka. Nie spuściła nawet na moment wzroku z moich oczu, a jej uśmiech jakby stracił niewinność.

    - Co ona chce? – dopytywał się lekko arogancko Francuzik.

    - Trochę seksu – szczerze orpowiedzialem.

    Pierre energicznie poderwał się z łóżka.

    - Co? Jak to? Kto to jest? Po co tu przyszła?

    - Tylko forty dolar – uwodziła dziewczynka.

    - Nie. Nie mam tyle. Bierzesz mnie za jakiegoś bogatego turystę – co było absurdalnym argumentem. Przecież żaden bogaty turysta z Europy nie zatrzymałby się w tym obskurnym hoteliku. – Za tyle pieniędzy muszę przeżyć cztery dni.

    Natychmiast odsunęła swoją rękę dodając, że to nie dużo i że ona jest tego warta. Poczułem wówczas, że mogę coś stracić.

    - Mogę to zrobić też z Twoim kolegą. Za tą samą kwotę. Najpierw z Tobą, bo mi otworzyłeś, a potem z nim.– Znała się na marketingu.

    - Nie masz ochoty? – zwróciłem się do mojego współlokatora – Ona może też z Tobą… – Francuz jednak zamiast zainteresować się, dostał szału połączonego z zakłopotaniem.

    - Co? Jak to? Niewiarygodne! Incroyable! Niech sobie idzie. Nie chcę. Zamknij drzwi – wykrzykiwał. Sytuacja zrobiła się niezręczna,

    - Mój kolega nie chce. Może innym razem. – wysunąłem się na korytarz lekko przymykając drzwi za sobą.

    - Trzydzieści. – spokojnie wyszeptała z niewinnym spojrzeniem.

    - Nie. Nie. – zaśmiałem się cynicznie. 

    - A ile możesz mi dać? – Przybliżyła się do mnie odważnie i znów poczułem jej rękę w kroczu, mocniej zaciskającą dłoń na moim penisie. – Możemy to zrobić od tyłu, mogę Ci go wziąć do buzi, nie pożałujesz. Ile razy tylko zechcesz w ciagu jednej godziny. Nie podobam Ci się?...

    ----

    CHCESZ PRZECZYTAĆ DO KOŃCA TEN ROZDZIAŁ? WYBIERZ TO, JAKO NAGRODĘ I WESPRZYJ PROJEKT W WYSOKOŚCI 25 ZŁ. TYLKO PIERWSZYCH 10 OSÓB!

    ofa16c10dc339ee7.jpeg

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Film "Siedem życzeń" bawi kolejne pokolenia. Jego bohater Daniel Kozakiewicz skończył właśnie 50 lat. Czy magia tego filmu wpływa na jego losy, czy magia Rademenesa wciąż mu towarzyszy? 

Tak!, w jego życiu cały czas przeplatają się elementy magiczne i brutalna rzeczywistość. Wszechstronnie utalentowany artysta, którym jest dziś, ojciec dwójki dzieci na dwóch kontynentach, fotograf, twórca multimedialny. Wreszcie pisarz. 

Tak, pisarz i ilustrator. Daniel właśnie szykuje się do premiery swoich Dzienników. Zapiski powstawały do szuflady przez ponad 30 lat. Dziś stanowią zapis dorastania syna profesora seksuologii i marszałka Sejmu i matki artystki. Zapiski z czasów obalania komuny i punkowej rewolucji. Czasów przemian, nadziei i wolności, czasów przełomu epok. 

Jak sam mówi: – "Dzienniki to zapisy absurdalisty. To prowokacja i kontrowersja. To atak na bigoterię i krzyk za wolnością jednostki. To opowieść świadka historii, i historie w które niektórzy nie będą chcieli uwierzyć, że w nich uczestniczyli. Taka była Warszawa, taka była "warszawka", taka jest Polska. A Darek z "7 życzeń" wyrósł na niezłego łotra."

Zapraszam do kontaktu, Maciej Gosk PR manger, +48 501 198 669.

PS. Fragmenty tekstów, filmy, bio etc dostępne są na stronie http://www.danielkozakiewicz.pl/ 

Pomóż mu zadebiutować, a on pomoże Ci wkurzyć wszystkich Twoich wrogów. Książka, która śmieszy, obnaża, rozczula, uwodzi, otwiera oczy, zastanawia, zawstydza, rozkochuje i burzy stereotypy - czyli dzienniki niepokornego pięćdziesięciolatka, który nie boi się żyć! Aby książka ujrzała światło dzienne, potrzebna jest profesjonalna korekta i redakcja tekstu. Za Waszą pomoc mamy dla Was wyjątkowe nagrody! Dziękujemy!

Wpłacający71

MR
Miroslaw Rajter
300 zł
EA
Ewa Ampulska
20 zł
G
Gosia Phillips
20 zł
MR
Marta Rybak
ukryta
W
Władysław
104 zł
L
Lucyna
ukryta
I
Iwona
100 zł
M
Mrozek
25 zł
WC
Wioletta Cichocka
250 zł
RW
Radosław Wójtowicz
100 zł
Zobacz więcej

Nagrody

Wpłać 10 zł i więcej

Okładka

Okładka

Pamiątkowa grafika okładki z podziękowaniami i dedykacją w formacie jpg. do oprawienia, oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

wybrano 8 razy

Wybieram

Wpłać 20 zł i więcej

Krótkopis

Krótkopis

Wybór 20 krótkich tekstów z dziennika w postaci małej książeczki z dedykacją w formacie pdf., oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

wybrano 11 razy

Wybieram

Wpłać 25 zł i więcej

Za puszkę sardynek

Za puszkę sardynek

Cały tekst pt.: "Za puszkę sardynek" i 5 niepublikowanych aktów z serii "Kobiety 24. karatowe", w formacie pdf. , oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

wybrano 6 razy (pozostało 4 z 10)

Wybieram

Wpłać 40 zł i więcej

Ambrozja

Ambrozja

Zbiór 15 wierszy i piosenek, 20 "krótkopisów", wraz z niepublikowanymi rysunkami, w postaci pdf. z dedykacją, oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

wybrano 7 razy

Wybieram

Wpłać 100 zł i więcej

SUPER VIP! - ostatnia szansa

SUPER VIP! - ostatnia szansa

OSTATNI TYDZIEŃ ZRZUTKI! Absolutnie EKSKLUZYWNA NAGRODA! Otrzymasz całą książkę w formacie pdf., wraz z ilustracjami i z osobistą dedykacją autora, w wersji oryginalnej! Tylko 15* pierwszych osób, oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

* aby było sprawiedliwie, tę wersję otrzymają również Ci wszyscy, którzy wcześniej wpłacili 100+, zamiast poprzednio wybranej nagrody!

wybrano 6 razy (pozostało 9 z 15)

przewidywana dostawa: 10 lipca, 2020

Wybieram

Wpłać 100 zł i więcej

Dziennik Absurdalisty

Dziennik Absurdalisty

Niepublikowane 75% tekstu książki w formacie pdf. z dedykacją, oraz TWOJE IMIĘ IMIĘ I NAZWISKO W PODZIĘKOWANIACH WYDRUKOWANYCH W PIERWSZYM WYDANIU KSIĄŻKI!

wybrano 15 razy (pozostało 0 z 15)

Nasi użytkownicy założyli

588 150 zrzutek

i zebrali

330 780 978 zł


A ty na co dziś zbierasz?