id: rzesbc

Merlin - pomóż mi dożyć wiosny

Merlin - pomóż mi dożyć wiosny

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
9 547 zł 
z 10 000
95%
zakończona
31.03.2022r
165
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Nasi użytkownicy założyli 917 126 zrzutek i zebrali 885 221 958 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • Merlin pokonała chorobę! Dzielnie przyjmowała wszystkie leki, znosiła wizyty u weterynarza ❤️ Kicia została na stałe w domu tymczasowym, więc podwójne szczęście - zdrowa i już na zawsze że swoimi ludźmi 🥰🐱 Dziękujemy za Wasze wsparcie 🥰 Bez Was nie moglibyśmy pomóc Merlin.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Bardzo prosimy o wsparcie w leczeniu Merlin. To kotka, która odkąd trafiła do fundacji zaliczyła więcej wizyt u weterynarza niż byśmy sobie tego życzyli. Niestety było to konieczne, aby móc ją odpowiednio zdiagnozować i wprowadzić leczenie.  


Pomóżcie nam w tej kosztownej walce. 


Merlin przed chorobą

Merlin to młoda, piękna – w końcu imię po Marilyn Monroe zobowiązuje - i pełna życia kotka. Lubi się bawić, kocha biegać za piłeczka, przytula się pełna miłości z podniesionym ogonkiem i ma zawsze wielki apetyt. Pomimo nie do końca sprawnych nóżek zawsze wdrapie się na najwyższy punkt w mieszkaniu. W oczach łobuzerska iskierka.


Taki krótki opis moglibyśmy zamieścić jeszcze miesiąc temu. Od grudnia 2021 zaczęło dziać się coś złego. Merlin się przeziębiła, mniej chętnie uczestniczyła w zabawie, potem pojawiła się gorączka. Antybiotyki nie pomagały. Weterynarze długo nie mogli dojść do sedna. Potem pojawiły się wymioty i Merlina przestała jeść. Coraz częściej rozmowach pojawia się straszna nazwa, której żaden kociarz nie chciałby usłyszeć. I w końcu ostateczny symptom, który zabrzmiał jak wyrok: jest płyn w płucach. Anemia, wyniki morfologii fatalne, na tyle, że trzeba było jak najszybciej wykonać kosztowną transfuzję. 


Z opisu z początku postu nadal pozostała miłość, podniesiony ogonek i błysk w oku. Merlin nie chce się poddawać, ale potrzebuje Waszego wsparcia w walce z chorobą. W samym styczniu byliśmy z Merlin u weterynarza aż 10 razy! Podczas każdej wizyty przeprowadzane były szczegółowe badania, morfologie, USG, RTG, wymazy. Była hospitalizowana, miała odciągany płyn i transfuzję krwi, płyn jednak wciąż wraca. Leczenie Merlin do tej pory było kosztowne i te koszty nie maleją. Widzimy, że walka o nią ma sens, w trakcie leczenia widać poprawę. Bardzo prosimy o pomoc.


Tl0AbMhLL9Wkrp9bA5CUGsPMdFPEtFpnpnFXTpbC1HB9MYfHWQlVjfvQgFeU0t2kMWZKOZctn8bFw1EoEq-B01yr94Z4V65wnWRXmF5B8zMUFo-snAXyPXyiy3wZ9rCpEYWO-3UC

Merlin 02.02.22 - z brudnym futerkiem bo opiekunowie robią bałagan jak mnie dokarmiają strzykawka, a ja nie mam siły się myć.

fBlLAs--V4deMFj_aiGgNHoiRJXTYF4O3uM4ZJVf8f4UPPlht0BKXnDrJGjoQn74Shp36xufmQ1DzU_4YdfxeAF-tbAGdppBzAAPU_mMZpkT4xbqZt78S2h14d11vob-aq4SGhS3

Merlin 02.02.22 - cały dzień tak sobie siedzę i się nie ruszam. Nie mam siły żeby wskakiwać na moje ulubione wysokie miejsca. 

LcyuJZTjMZjPjW4KWAhQ2lI4I1wYCJfn77F7YN8N2WfKKYcqLiJ2BjNXsIKglwo5GkZeQhfW1vZMsc-Vo9SS8NrWdF6ulFJWDRe-YTsYuo8styDKHMvgGTVtKxcIOkxOituMjk2Y

IPmGQ_c2aIMzwpgZNYiU7x2QKo0v0IGKSY8-SNI27oy3C6dat4SA0lGZ2BKIx-GbgKMeThIT0q-MHHqdN4-VVoxdLFhFGNu_-Psom-iKL5yWIaYFcVD8y8INeyroeAB0HKZx8flD

Merlin 02.02.22 u weterynarza - płyn w brzuszku i płucach, anemia i żółtaczka 


Grudzień to trudny czas...

Grudzień to czas kiedy Merlin bardzo szybko nam się zupełnie zdrowotnie posypała. Padły słowa “ona umiera”.


W ostatnim miesiącu 2021 zdrowotnie wszystko się skumulowało, ale tak naprawdę Merlin od kiedy nas przyjechała zaliczyła dużo wizyt u weterynarza - nie tylko po to, aby zaliczyć zwykłe szczepienie. Podejrzenie zapalenia pierwszy raz padło w czerwcu, ale zostało wówczas wykluczone. Miała też problem z jelitami. Z innych mało przyjemnych rzeczy w międzyczasie doszły Merlin problemy z rzepką i była konieczna rehabilitacja łapki. Jakby tego było mało w pewnym momencie okazało się, że dodatkowo ma  zapalenie górnych dróg oddechowych na tle grzybiczym. To Merlina zdrowotnie w telegraficznym skrócie. Poniżej to tylko część z jej wizyt, gdzie po drodze wychodziły kolejne rzeczy zdrowotne wymagające diagnostyki (w załączniku do wglądu dajemy kilka z badań). Dzielnie walczyliśmy o Merlin i chcemy nadal - tym bardziej, że widzimy, że leczenie pomaga. 


wizyta 22.06.21 – Merlin była osowiała, jej stan nas niepokoił. Zostało zrobione USG. Na szczęście było brak płynu w brzuszku, ale niestety wątroba była powiększona i ciemna, a okrężnica zagazowana. Z badań kału wyszło, że nie ma tam niestrawionego jedzenia, ale jest trochę żółci. Wstępnie weterynarz wykluczył zapalenie, waga 4,4 kg. Mieliśmy obserwować kupę i nawet wysyłać zdjęcia co 2 dni do weterynarza. Konieczna była zmiana diety i wdrożenie leków. 


Jakby tego było mało to dodatkowo Merlin wymagała rehabilitacji rzepki. 

ra01f461bf141b9d.jpeg

wizyty 05.07.21, 12.08.21 - kolejna wizyta u weterynarza z USG i badaniem kału. Merlina ma dostawać Hepatiale (USG ciągle pokazuje troszeczkę powiększoną i ciemną wątrobę) i na jelitka Amylactive Balance. Kontynuujemy te leki do teraz.


wizyta 20.09.21 - tym razem awaryjna wizyta u ortopedy, ponieważ kicia zaczęła utykać. Dostała przeciwbólowo odpowiednio leki, po których na szczęście przestała utykać, ale niestety zrobiła się bardzo niemrawa i nieswoja. 


wizyta 29.09.21 - awaryjna wizyta u weterynarza, ponieważ kicia zrobiła się nieswoja. USG pokazuje podrażniony przewód pokarmowy, diagnoza Meloxidyl podrażnił kiciowy i tak już wrażliwy przewód pokarmowy więc źle się czuła. Dostała na miejscu w zastrzyku antybiotyk i lek przeciwzapalny i probiotyk na 7 dni. Weterynarz doradził, aby zrobić badanie kału w kierunku pasożytów i to był dobry kierunek, bo okazało się, ze ma nicienie. Została odrobaczona cała ekipa (wraz z kocimi rezydentami z domu tymczasowego). Praktycznie od razu widać było poprawę - Merlina już nie jest taka wzdęta i ma lepsze kupy.


wizyta 14.10.21 - kolejna wizyta u weterynarza, pobranie i badanie krwi po miesięcznej przerwie od leków, druga dawka szczepienia.

08.11.21 – Weterynarz po zobaczeniu wyników mówi że jako młoda kotka Merlina raczej nie powinna mieć problemów z tarczycą, ale musimy kontrolować badaniami krwi (kolejne za miesiąc). Co do brzuszka musimy nadal podawać odpowiednio leki. 


wizyta 13.12.21 - wizyta kontrolna + pobranie krwi do badań.

Przebieg wizyty: Merlina troszkę schudła 3,83 kg, USG: jelita i trzustka wyglądają już bardzo ładnie, przyspieszona perystaltyka jelit. Krew pobrana do badań. Skierowanie na badanie kupy po odrobaczaniu. Kontynuujemy podawanie leków na jelita i na trzustkę. Czekamy na wyniki badań.

w0aae14bccc52036.jpegwizyta 16.12.21 - mamy wyniki badań. Krwinki wskazują że kicia ciągle ma jakieś zapalenie. Jest też trochę zaburzona proporcja globulin do albulim, co jak wszyscy wiemy jest bardzo niepokojącym znakiem i może wskazywać na początki zapalenia. Jednak może też być spowodowane kiciowymi problemami z jelitkami. Parametry trzustkowe, nerkowe i wątrobowe ok, tarczyca też.


Pani weterynarz kazała nam przyjechać tego samego dnia, żeby kici jak najszybciej podać antybiotyk długodziałający. Pojechaliśmy, oddaliśmy próbki kału do badań i Merlina dostała antybiotyk. Zalecenia: badania krwi (morfologia i ilościowe na koronawirusa) za dwa tygodnie.


wizyta 03.01.22 - Merlina osowiała, ospała i z mniejszym apetytem przez ostatnie kilka dni, dosyć się o nią martwiliśmy. Zaobserwowaliśmy też że dosyć ciężko oddycha. Na wizycie okazało się że rzeczywiście kicia ma szmery na oskrzelach. Ze względu na te poprzednie niepokojące wyniki krwi (podejrzenie zapalania na podst. proporcji globulin do albulim) zrobiliśmy rentgen klatki piersiowej kici. Na szczęście RTG pokazało że nie ma płynu na oskrzelach, natomiast widoczny jest zaostrzony obraz oskrzeli. Również trochę schudła (200 g, teraz ma 3,670 kg) i miała podwyższoną temperaturę. Najprawdopodobniej Merlina chodzi z nieleczoną poprzednią infekcją w związku z czym dostała zastrzyk z długodziałającym antybiotykiem. Ponownie została pobrana krew, aby zrobić badanie pod kątem koronawirusa.

Zalecenia: czekać na wyniki, zmierzyć ile oddechów na minutę jak śpi, badania krwi za dwa tygodnie, ciągle podawać leki. 

g8ae88fe6145c220.jpeg

wizyta 05.01.22 - pojechaliśmy awaryjnie do weta, bo o ile po poprzedniej wizycie kicia wyszła z transportera i było ewidentnie lepiej wieczorem, tak od następnego dnia zupełnie straciła apetyt i przestała jeść (dzisiaj schrupała kilka chrupków, ale oprócz tego prawie nic). Wizyta: doktor nas o wszystko wypytał, zrobił USG płuc (nie ma płynu), zajrzał do mordki (nadżerki na języku), sprawdził nosek takim specjalnym czymś (też nadżerki), sprawdził temperaturę (tym razem niska, 37,7 stopni), wziął wymaz z noska. Z tego wszystkiego wynikają rzeczy następujące: kicia może mieć zapalenie górnych dróg oddechowych na tle GRZYBICZNYM (nadżerki by to potwierdzały), naszych podejrzeń odnośnie zapalenia otrzewnej nie da się ani potwierdzić, ani zdementować - Merlinowe wyniki może dawać taka infekcja grzybicza właśnie. Jeśli to jednak zapalenie to raczej postać sucha. Kicia dostała na wizycie lek na wzmocnienie odporności i na woreczek żółciowy (w krwi wyszedł jakiś parametr woreczka żółciowego zawyżony).

Zalecenia: dostała kolejne leki - do smarowania nosa, lek na apetyt i konieczna była obserwacja kupy i wysyłanie zdjęć (znowu).

x93925bf226297fb.jpeg

wizyta 10.01.22 - wizyta kontrolna, kicia nie schudła (ciągle 3,670 kg), miała ok temperaturę, poprawił jej się oddech. Kupa ładna. Merlina dostała drugi zastrzyk wzmacniający na odporność, a my zalecenia że koło środy/czwartku powinny być wyniki grzyba i żeby wtedy znowu przyjść.


wizyta 13.01.22 - wizyta kontrolna, u kici poprawa, jest apetyt bez leków i jest żywsza. Waga i temperatura ok. Nadżerki w nosku się zmniejszają, mamy dalej smarować Rinopanteiną. Uwaga! Nie ma grzyba, nic się nie wyhodowało na wymazie. Kupa coraz lepsza. Zalecenia/prognozy: w poniedziałek kolejna dawka antybiotyku i potem badania krwi, smarować nosek, podawać nadal leki. Weterynarz mówi że kicia ładnie powoli wychodzi z tego uciążliwego zapalenia górnych dróg oddechowych. Póki co nie mamy się martwić zapaleniem, bo wygląda to na że to "zwykłe" upierdliwe zapalenie górnych dróg oddechowych.

acdb3b3cd0a7f028.jpeg

wizyta 17.01.22 - niestety dobry stan kici się nie utrzymał. Na wizycie okazało się że ciągle ma szmery na oskrzelach, temperatura powyżej 40 stopni. Kicia przytyła 50g (zawsze coś!). Doktor zajrzała też do kici buźki i znalazła odłamany przedni kieł z odkrytym kanałem. Nie wiemy kiedy to się stało, musiało pomiędzy ostatnią, a tą wizytą. Nie możemy tego tak zostawić więc kicia będzie musiała udać się na konsultację stomatologiczną, ale doktor zaleca żeby z tym zaczekać, aż ją wyleczymy z tego upierdliwego zapalenia. Dzisiaj kończył się obecny antybiotyk kici więc doktor zrobiła szybką morfologię żeby sprawdzić czy zadziałał i okazało się że niestety nie (wyniki morfologii są już na dysku fundacyjnym) więc zmieniliśmy antybiotyk i obserwujemy co się będzie działo. Kicia dostała zastrzyk przeciwgorączkowy, z antybiotykiem i na wzmocnienie. Zalecenia : antybiotyk 1x dziennie 3/4 tabletki, probiotyk 1x dziennie, kontrola za tydzień


wizyta 20.01.22 - wizyta awaryjna na ostrym dyżurze czwartek - kicia była cały dzień turbo niemrawa, nie schodziła na jedzenie, nie ruszała się z legowiska. Pojechaliśmy na Mieszka na ostry dyżur, po trzech godzinach dostaliśmy się do weterynarza. Kicia miała temperaturę wysoką, bo aż 41 stopni (!!!). Dostała lek przeciwzapalny i przeciwgorączkowy. Dostaliśmy leki przeciwgorączkowe na wynos i zalecenie żeby dawać je w razie temperatury i zgłosić się na wizytę w poniedziałek.


wizyta 24.01.22 - kicia miała obniżona temperaturę (37,5), waga 3,7 kg (nie chudnie). Zrobiona morfologia - zapalenie utrzymuje się na tym samym poziomie w związku z tym weterynarz mówi że wykluczamy infekcje bakteryjną i odstawiamy antybiotyki. Ciągle raczej wyklucza zapalenie. Rozpoczynamy poszerzoną diagnostykę. Dostaliśmy leki przeciwgorączkowe - mamy mierzyć temperaturę i jak będzie powyżej 39,5 podawać jej leki.

Zalecenia: rozszerzone badanie krwi jutro, smarować nosek Rinopanteina, hepatiale i amylactiv, jak będzie niemrawa mierzyć temperaturę i ewentualnie podawać przeciwgorączkowy. Jak już będą wyniki krwi kontrola. Merlina po powrocie wymiotowała 3 razy.


wizyta 27.01.22 - po ostatniej wizycie u weterynarza kicia wymiotowała po jedzonku, a potem straciła apetyt. Wczoraj dostała leki na apetyt I zbicie gorączki, ale i tak baaaardzo mało zjadła. Dlatego pojechaliśmy awaryjnie do Pani weterynarz. Przebieg wizyty: USG brzucha - powiększone węzły chłonne w brzuszku. Waga 3.6 kg. Temp 38 stopni. Merlina dostała inny lek przeciwzapalny - sterydowy działający tydzień i lek osłonowy w zastrzyku. Leki mają zmniejszyć węzły chłonne, temperaturę I zwiększyć apetyt. Jeżeli temperatura by się utrzymywała mamy doraźnie podać ludzka peralgine (odpowiednio dawkowaną) na temperaturę. Kontrola za tydzień. Kicia ciągle nieswoja i bez apetytu, ale doktor mówiła że to może zająć chwilę zanim lek zacznie działać.

q5b9bf728df8eab5.jpeg

l5babc301af4032d.jpeg

db8a1249d81565ff.jpegwizyta 30.01.22 – pomimo sterydu Merlina nie jadła i praktycznie się nie ruszała. Pozycja bólowa. Wizyta awaryjna. USG pokazało płyn na płucach i w brzuszku. Płynu sporo w płucach, mniej ale też był w brzuchu i malutko koło pęcherza. Merlina zżółkła wątrobowo. Waga 3,49 kg. Natychmiastowa hospitalizacja – kroplówka, ściąganie płynu (wysłany do badania), morfologia. Morfologia przed transfuzją pokazuje drastyczne pogorszenie w stosunku do morfologii sprzed tygodnia. Doktor zaleca albo uśpienie, albo transfuzję krwi w przypadku próby dalszego leczenia. Po konsultacji z Fundacją podejmujemy decyzję że chcemy dać kici szansę i Merlina przechodzi transfuzję krwi i walczymy dalej o nią podejmując odpowiednią diagnostykę i możliwe leczenie.

b3a297a2736ef7cb.jpeg

wizyta 31.01.22 – Merlin jest po transfuzji, temperatura 39.9, hematokryt poprawił się z 13 na 17, w nocy zjadła. Później było znowu gorzej z apetytem. Od powrotu do domu tymczasowego nic nie zjadła.


wizyta 01.02.22 – kolejna wizyta. Na USG widać, że w płucach znowu zbiera się płyn, jeszcze nie ściągamy. Kicia zesusiała się brązowym moczem – widać że nie pije. Morfologia nie najgorsza. Na miejscu dostała nawodnienie, lek na łaknienie i przeciwgorączkowy. Zalecenia: dowadnianie strzykawką 2x dziennie, dokarmianie koło 200g dziennie, przy temperaturze podajemy dalej leki.

ncccfef31af79513.jpeg


Przed nami ciąg dalszy walki: badamy, leczymy, kontrolujemy, dowadnianiamy, dokarmiamy, zbijamy temperaturę. Jest to trudne i bolesne zarówno dla Merlin jak i dla nas, ale jednego jesteśmy pewni – ta kochana kotka zasługuje na szansę! Jesteśmy gotowi zorganizować całe swoje życie wokół jej leczenia i ulepszania jakości jej życia, bo ona wniosła do naszego całe tony miłości i radości. Jedyne czego nam brakuje to środki na jej leczenie. Są one niezbędne na to żeby dać szansę naszej Merlin i bardzo liczymy na Waszą pomoc.


T7OPOGJFIMFDfLhNd5L6NikB8R3F_DxIqObkw_l3sIMDqIv_rr1KtGKo-ci34zucLeWkMFCzz905EXBGRL0Zk-adb_n8Sl-l65MG-2AOYSLJgWl3T3JPLhY19_NWbBlVutMg0EkG

Merlin 08.21 - uwielbiam wylegiwać się na słoneczku i nigdy nie mam tego dosyć - pomożecie mi dożyć do wiosny?



Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 165

preloader

Komentarze 13

 
2500 znaków