id: s5egty

Urodzinowa zrzutka fundacji

Urodzinowa zrzutka fundacji

 
Fundacja Vox Animals

Opis zrzutki

Fundacja Vox Animals ma 8 lat. To dużo i mało. 8 lat mojego życia poświęconego w 100% pomocy zwierzętom. 8 lat, które zmieniły moje postrzeganie rzeczywistości. Widziałam z bliska koty umierające w krzakach, umierające na moich rękach, gdy nie zdążyłam do weterynarza .

Widziałam psy wiszące na łańcuchu od krowy długości 20cm. Psy bez budy, śpiące na klepisku pod gołym niebem, chude tak, że każde żebro było widać.

Uczestniczyłam w sprawach o znęcanie, gdzie pan sędzia nie zauważył na zdjęciu, że pies jest wychudzony, na skraju kacheksji. Pani mecenas zadała mi wtedy tak absurdalne pytanie, że ciężko je zapomnieć. Otóż spytała, czy gdyby pies był odrobaczony, to nie byłby taki chudy?!

Odpowiedziałam, że pies nie byłby taki chudy, gdyby dostawał jeść.

Spotykam się z agresją werbalną w stosunku do mnie. Z pomówieniami, które niektórzy oprawcy ochoczo powtarzają.

Cały czas się zastanawiam, jak ja to zrobiłam, że zakładając fundację nie pomyślałam, żeby na niej zarobić? A przecież i tak sporo ludzi uważa, że jak masz fundację, to masz z tego pieniądze. Otóż, nie ja mam, tylko fundacja, a fundacja ma swoje konto bankowe, gdzie wszystko jest rozliczane.

W ciągu tych 8 lat dwa razy dostałam dotacje na kastracje i karmę dla kotów wolno żyjących. Raz 4000zł, a po roku 2000zł.

Koniec rumakowania.

Nasz urząd gminy w Krajence to jest administracyjny beton i takich gmin jest większość.

Na przestrzeni lat tylko gmina wiejska Złotów i gmina Okonek wykazały się chęcią wspólnych działań w zakresie opieki nad zwierzętami i zapobiegania bezdomnosci zwierząt.

Wszystkich obowiązują te same przepisy. Tylko ja uważam, że jest jeszcze człowiek, który chce i może pomóc oraz taki, który może, a nie chce.

Współpraca z Panią Basią ze Złotowa i Panią Eweliną z Okonka to czysta przyjemność.

Moje skrzywienie fundacyjne sięgnęło tak głęboko, że nie cieszą mnie małe kocięta, ani szczenięta, bo widzę w nich już przyszłych podopiecznych mojej fundacji.

Oczywiście, fundacja to też mile rzeczy. Uratowane zwierzaki, dobre adopcje, życzliwi ludzie, których miałam przyjemność poznać i spotkać.

Zawsze, ale to zawsze, pamiętajcie, że to wyłącznie dzięki Waszemu wsparciu jestem w stanie pomagać zwierzętom. Nieważne, że nie mam domów tymczasowych, wolontariuszy, wielkich zasięgów. Działam w obrębie tego, co jestem w stanie zrobić. Daję z siebie wszystko, bo największą nagroda dla mnie jest dobra adopcja moich podopiecznych.

Każda złotówka, która trafił na konto fundacji jest w całości przeznaczona na pomoc zwierzętom.

Cóż, słowo fundacja brzmi dumnie i bogato, jednak bogactwa jest tyle, ile otrzymamy od Was.

Zaskoczcie mnie i wpłaćcie dużo, dużo pieniędzy🙏❤️🌹


Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez