Pomoc po utracie domu w pożarze
Pomoc po utracie domu w pożarze
Opis zrzutki
Nazywam się Natalia Mruk. Jeszcze wczoraj mieliśmy dom, plany i spokojne życie. Dziś stoimy na pogorzelisku, dziękując Bogu, że żyjemy, ale z przerażeniem patrząc w przyszłość. W jednej chwili, o 4:31 nad ranem, ogień odebrał nam poczucie bezpieczeństwa.
Piszę te słowa w imieniu swoim, mojej rodziny oraz naszych zwierząt, prosząc Was o pomoc w najtrudniejszym momencie naszego życia.
Noc, której nie zapomnimy nigdy
Dramat w naszym domu w Drozdówku (gmina Karnice) rozegrał się wczesnym rankiem. Kiedy większość ludzi spała bezpiecznie w swoich łóżkach, my rozpoczęliśmy walkę o życie. Zgłoszenie wpłynęło do służb o 4:31, ale ogień rozprzestrzeniał się w zastraszającym tempie. Gdy usłyszeliśmy syreny pierwszych wozów strażackich, nasz dom był już całkowicie objęty płomieniami.
Z budynku ewakuowaliśmy się w ostatniej chwili – łącznie 9 osób. Uciekaliśmy tak, jak staliśmy, ratując to, co najcenniejsze – własne życie. Patrzenie na to, jak ogień trawi dorobek naszych lat, było bolesnym doświadczeniem, którego nie życzę nikomu.
Dzięki heroicznej walce strażaków – a na miejscu pracowało aż 13 zastępów straży pożarnej. My jesteśmy bezpieczni, ale zostaliśmy bez dachu nad głową.
Dlaczego prosimy o pomoc?
Ogień zniszczył konstrukcję domu, nie dając szans na jego ocalenie. Zostaliśmy bez podstawowych rzeczy codziennego użytku. Sytuacja jest dynamiczna, emocje wciąż opadają, ale potrzeby rosną z każdą godziną.
Prośba do Was
Zawsze staraliśmy się radzić sobie sami, ale w obliczu żywiołu jesteśmy bezsilni. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla nas cegiełka do odbudowy naszego świata. Jeśli nie możesz wpłacić – proszę, udostępnij tę zrzutkę.
Wierzę, że dobro wraca. Dziękuję Wam z całego serca za każde wsparcie w tych tragicznych chwilach.
Natalia Mruk z rodziną
https://gryfice24.online/2026/01/domu-w-drozdowku-ewakuacja-mieszkancow-i-koni/