Cześć jestem Dora, tak wołali na mnie kiedyś.Zostalam sama kiedy mój pan odszedł, pewnego razu kiedy czekalam jak codzien pod sklepem aż ktoś kupi mi jedzonko przyszla do mnie Pani i zabrala mnie do swojego domku.To dopiero byla podróż, dostalam kojec i jedzonko, a co najlepsze ! Moglam spac z nią w łózku!! Dziś byłyśmy u weterynarza, inna pani mnie badała i powiedziala że mam guza przy gruczole mlekowym którego trzeba jak najszybciej wyciąć bo moze okazać się złośliwy,będzie trzeba mnie również wysterylizować za jednym razem.Moja pani byla baaardzo smutna bo boi się że nie uzbiera tyle pieniążków na zabieg, więc ja jako wdzięczny piesek prosze cię czlowieku o pomoc, najmniejsza złotówka to nadzieja dla mnie na dobre życie przy mojej nowej pani A kwota na operacje to ponad 1000 zlotych. Nadmiar pieniążków które zostaną przeznaczymy na kupno nowego kojca dla mnie i lepszej karmy oraz leków. Pomozesz mi?
Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.