Piorun zniszczył ich dom. Pomóżmy rodzinie z Promnic
Piorun zniszczył ich dom. Pomóżmy rodzinie z Promnic
Aktualności1
-
AKTUALIZACJA ZE ZBIÓRKI
Wciąż trudno uwierzyć, że jedna chwila może zmienić życie całej rodziny.
W piątek 19 czerwca pożar poważnie uszkodził dom mojego brata i jego rodziny. Ogień strawił dach oraz poddasze, a kolejne ulewy i burze, przedostając się przez uszkodzone poszycie, spowodowały dalsze zniszczenia.
Skala zdarzenia była ogromna. Do akcji ratunkowo-gaśniczej zadysponowano aż 10 zastępów straży pożarnej, które przez wiele godzin walczyły z żywiołem, aby uratować dom i dobytek rodziny.
Dla wszystkich osób, które chciałyby poznać szczegóły tamtych wydarzeń, udostępniam relację strażaków z OSP Promnice:
🔗 https://www.facebook.com/share/1EnZtTQwv7/?mibextid=wwXIfr
Mój brat od lat angażuje się w życie lokalnej społeczności, pomaga innym i zawsze można było na niego liczyć. Dziś to on potrzebuje wsparcia.
Z całego serca dziękujemy wszystkim osobom, które już wsparły zbiórkę, udostępniły ją dalej lub przesłały słowa otuchy. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i przybliża rodzinę do odbudowy domu.
Dziękujemy za okazane serce.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
W jednej chwili stracili poczucie bezpieczeństwa...
W piątek w dom mojego brata w Promnicach pod Poznaniem uderzył piorun.
To miał być zwykły dzień. Nikt nie przypuszczał, że kilka sekund później rodzina stanie przed dramatem, który odmieni ich życie.
Piorun trafił bezpośrednio w dom. Paradoksalnie był to jedyny dom na ulicy wyposażony w piorunochron i pełną instalację odgromową. Mimo tego siła żywiołu okazała się ogromna.
Pożar błyskawicznie objął dach i poddasze. Do akcji ratunkowej skierowano aż 10 zastępów straży pożarnej, które przez wiele godzin walczyły o uratowanie domu i dobytku rodziny.
Ogień udało się ugasić, ale zniszczenia są ogromne. Dach został spalony, poddasze doszczętnie zniszczone, a podczas akcji gaśniczej wnętrze domu zostało zalane. Pokój jednej z córek wymaga dziś kapitalnego remontu. Dzieci są przerażone tym, co przeżyły. Miejsce, które dawało im poczucie bezpieczeństwa, nagle przestało być domem.
Niestety dramat nie skończył się wraz z ugaszeniem pożaru. Dom pozostaje bez dachu, a kolejne burze i ulewne deszcze nieustannie powodują dalsze zniszczenia. Każda następna nawałnica oznacza kolejne straty i coraz większy zakres niezbędnych prac remontowych.
Rodzina została również bez prądu i bez możliwości normalnego funkcjonowania. Potężne przepięcie zniszczyło niemal cały sprzęt elektryczny: lodówkę, telewizory, klimatyzator oraz komputery wykorzystywane do pracy naukowej i zawodowej.
Dziś dom jest zalany, pozbawiony dachu i wymaga pilnego zabezpieczenia. Choć budynek był ubezpieczony, każdy, kto miał do czynienia z podobną tragedią, wie, że procedury trwają, a pomoc potrzebna jest natychmiast.
Mój brat to człowiek, który całe życie pomagał innym. Wieloletni honorowy dawca krwi. Aktywny sportowiec. Naukowiec. Człowiek o wielkim sercu, który nigdy nie odwracał się od potrzebujących i zawsze był gotowy nieść pomoc.
Dziś to on wraz z żoną i dwiema córkami potrzebuje wsparcia.
Zbieramy środki na zabezpieczenie domu, odbudowę dachu i poddasza, remont zniszczonych pomieszczeń oraz wymianę niezbędnego wyposażenia, które zostało bezpowrotnie utracone.
Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie.
Pomóżmy tej rodzinie odzyskać dom, poczucie bezpieczeństwa i wiarę, że nawet po największej tragedii nie zostaje się samemu.
Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną pomoc.
Dobro wraca.
Duzo sily!🥰
Dziękuję 🙏