id: ssfb4c

Pozwól Jerremu czerpać przyjemność z każdego kolejnego spaceru!

Pozwól Jerremu czerpać przyjemność z każdego kolejnego spaceru!

2 597 zł 
z 3 000
86%
33 dni do końca
39 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

CZEŚĆ !

Mam na imię Jerry :)


se71b63778d1df2f.jpeg


Na zdjęciu, które widzicie powyżej miałem 3 miesiące i szczęśliwie trafiłem w ręce dobrych ludzi, którzy ocalili mnie i podarowali nowe życie. Gdy jeszcze byłem razem z swoimi braćmi i Mamą przyjechała po mnie pewna Rodzinka, która zabrała mnie do nowego domku. Niestety nie wiem dlaczego, ale chyba im się nie spodobałem :(

Po dwóch dniach zabrali mnie na wycieczkę tylko było troszeczkę niewygodnie. Nie mogłem patrzeć przez okno, ponieważ nałożyli na mnie duży czarny worek. Ciężko też było rozwiązać ten mocny supeł moimi niezdarnymi jeszcze wtedy łapkami. Nagle samochód się zatrzymał, a ja poczułem jak ktoś podnosi mnie razem z workiem i podrzuca z całej siły. Już wtedy wpadając do głębokiego betonowego rowu mocno poobijałem sobie biodra.


Nie udało mi się samemu wydostać z tego ogromnego, czarnego worka jednak nagle poczułem, że ktoś mnie podnosi i powoli uchyla worek. Uff! Wreszcie mogłem oddychać! Ten ktoś mocno się bał, ale wyglądał bardzo przyjaźnie i sympatycznie. Zabrał mnie do samochodu i pojechał ze mną do Pana Doktora. Coś mówili o schronisku, ale ten ktoś zdecydował się zabrać mnie "tylko na chwilkę" do domu. Chwilka trwa do dziś!


To był mój najgorszy, ale i najszczęśliwszy dzień w życiu !


Dziś mam już 9 miesięcy :)

i3953caba04d0872.jpeg

Jestem bardzo wesołym i energicznym psiakiem. Kocham biegać po podwórku, a patyki i szyszki to moje ulubione przekąski! Las i możliwość biegania na wolności to jedna z tych super atrakcji, na które dotychczas mi pozwalano.

Staram się nie sprawiać moim Rodzicom problemów, ale czasami lubię ich podrażnić. Mówią, że jestem bardzo mądry i wdzięczny, a w moich oczach można się zakochać. Czyż tak?


rc776bd6bd1b43d7.jpeg


Niestety ostatnio mimo, że nie chce tego pokazywać, aby moi Rodzice się nie martwili coraz mocniej bolą mnie bioderka. Wstawanie sprawia mi większy kłopot niż dotychczas, a spacery już nie są takie przyjemne jak były zawsze.


Po wizycie u Pani Doktor okazało się, że zdiagnozowano u mnie chorobę zwyrodnieniową jaką jest zaawansowana dysplazja stawów biodrowych. Jakby tego było mało moje lewa łapka jest zwichnięta w bardzo skomplikowany sposób co przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu.


Niestety pomóc może mi tylko operacja i to niestety nie jedna, a dwie. Po operacjach czekam nie długa rehabilitacja.


x595648abf2e2fe1.jpeg

Ale wiecie co? Jestem silnym psem i na pewno dam radę! Postaram się jak najszybciej stanąć na własne nogi!


Wiem, że operacja, rehabilitacja i leczenie farmakologiczne jest kosztowne i dlatego bardzo chciałbym wspomóc moich Rodziców.

Dali mi nowy domek, na co dzień otaczają miłością i uczuciem, a co najważniejsze dają pyszne smaczki! :)


Jeśli masz ochotę pomóc mi i pozwolić na to, abym bez bólu mógł przemierzać kolejne kilometry w swoim psim życiu i chociaż troszeczkę pohasać po łąkach będę bardzo wdzięczny. Każda złotówka jest cenna.


Bardzo dziękuję za przeczytanie mojej historii i za każdą pomoc!


Pamiętaj! Dobro wraca! :)


qd2db9a27a17d78a.jpeg


Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 39

preloader

Komentarze 2

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

894 365 zrzutek

i zebrali

838 162 233 zł

A ty na co dziś zbierasz?