Anna Kortas - rehabilitacja po wypadku
Anna Kortas - rehabilitacja po wypadku
Opis zrzutki
Kiedy z szalonej 28-latki niemającej żadnych większych trosk, imprezowej, pracującej zawodowo dziewczyny stałam się osobą leżącą... nieprzytomną… przykutą do łóżka.
Doznałam urazu czaszkowo-mózgowego, wystąpił u mnie krwiak mózgu, doszło do złamań kości twarzoczaszki, uszkodzenia wzroku oraz czterokończynowego porażenia spastycznego. Miałam bardzo mało szans na przeżycie po tym wypadku.
Lekarze, rodzina walczyła o mnie, moje zdrowie i życie. Wierzyli we mnie. Wierzyli w to, że kto jak kto, ale ja dam radę z tego wyjść. Wierzyli, że uda mi się chociaż ruszyć palcem, może dłonią, ręką czy stopą… że nie odejdę tak szybko z tego świata.
Poruszałam się na wózku z pomocą innych osób. Miałam połamaną lewą rękę, która nie chciała się zrosnąć. Do tego przyszło mi się zmagać z niedowładem. Potem przyszła pora na poruszanie się bez wózka... Nie potrafiłam w ogóle chodzić! Powodem był, prócz niedowładu, brak zrostu kości w prawej nodze. Nie mogłam jej obciążać. Przez ponad pół roku miałam "wkręcony" w kość aparat Ilizarowa, który co jakiś czas był dokręcany dzięki czemu zrobił się zrost. Najpierw próbowałam uczyć się chodzić o kuli. Po czym nadszedł czas na naukę chodzenia z długim kijem. Moja lewa noga z niedowładem nie chciała stać. A co dopiero zginać się czy chodzić. Z pomocą „przyszedł mi” egzoszkielet. Dzięki niemu mogłam uczyć się chodzić. Jako dorosła osoba zaczynałam od zera jak małe dziecko...
Obecnie pozostał mi lewostronny niedowład ręki i nogi. Dodatkowo nadal mam w lewym ręku przykurcz i niedowład spastyczny. Przy braku ćwiczeń może się on pogłębić. Wciąż mam problemy z chodzeniem i utrzymaniem równowagi przez uszkodzony błędnik.Wystarczy drobna nierówność i lewa noga haczy, napina się i upadam.
By funkcjonować w codzienności muszę nieustannie się rehabilitować. Tak też staram się robić. Dzięki temu jestem w stanie wykonywać ćwiczenia, które wcześniej były niemożliwe do wykonania.
Znalazłam jednak miejsce, gdzie mogę ćwiczyć fizycznie oraz dodatkowo stymulować mięśnie dzięki bardzo dobrym zabiegom.
Oprócz obrażeń zewnętrznych i wewnętrznych bardzo ucierpiała także moja psychika. Miałam głęboką depresję. Tam właśnie rehabilituję swoje ciało i dbam o swoje samopoczucie.
Wzmacnia mnie to fizycznie jak i psychicznie. To kosztowne, ale warto. Jest tam wszystko to czego mi potrzeba!
Zaczęłam pisać bloga MOC WIARY UZDRAWIA:https://mocwiaryuzdrawia.blogspot.com/ .
Postanowiłam opisać moją walkę o siebie, swoje życie, swój wymarzony cel – sprawność i rodzinę. Chcę wzmocnić tych, którzy są na etapie, który ja mam już za sobą. Może też innych. Dodać wsparcia, nadziei. Wiary w siebie, w swoje siły, w swoją moc.
Zwracam się do Was z prośbą o każdą wpłatę, która pomoże mi w dalszej realizacji specjalistycznej rehabilitacji, polepszeniu sprawności, realizacji kolejnych planów i marzeń.
Zbiorę 2x więcej to i zrobię 2x więcej. Zbiorę mniej – będę dalej prosić o wsparcie, bym wraz z moim blogiem, dalej się rozwijała w mojej rehabilitacji ciała i duszy.
Dziękuję, Anna
Zbiórka organizowana jest zgodnie z regulaminem Fundacji https://fundacjavotum.pl/wp-content/uploads/2024/12/2024-12-09_REGULAMIN-udostepnienia-Konta_Fundacja-VOTUM_t.j.-1-1.pdf. W przypadku niemożności zrealizowania pierwotnego celu, zgromadzone środki zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji, w szczególności na pomoc innym jej Beneficjentom.
Masz MOC by uratować mój świat! Przekaż 1,5% podatku
KRS: 0000 272 272
Cel szczegółowy: Anna Kortas