id: sxfb3v

Chester, który musi się nauczyć na nowo żyć.

Chester, który musi się nauczyć na nowo żyć.

20 350 zł 
z 20 000 zł
101%
zakończona 31.08.2021r
417 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności11

  • 50/84

    Kochani to już 50 dzień leczenia😱 Kiedy ten czas minął? Jeszcze nie tak dawno dostałem pierwszy zastrzyk, a teraz mam ich za sobą ponad 120. Moja dawka jest ogromna - 4ml dziennie i Ciocia daje mi tę dawkę na dwa razy 😿 Staram się być bardzo dzielny, ale boje się tych zastrzyków coraz bardziej. Boje się też, że Ciocie nie dadzą rady zebrać funduszy na moje leczenie. Musieliśmy zmienić lek na droższy, bo tańszy nie dawał oczekiwanych efektów ... W bardzo optymistycznej sesji potrzebuję jeszcze ponad 30 fiołek leku - to jest 15000 złotych. Ze zbiórki Ciocie wypłaciły już prawie 10000:-( A lek to nie wszystko. Jeszcze badania, suplementy, kastracja. Dobrze, że mam kochających ludzi, którzy kupują mi jedzonko... tego mam akurat pod dostatkiem ❤️ Mam też zabawki i przysmaczki od Wujka Sztosa. Ale bez leku to wszystko na nic... Bądźcie ze mną proszę i pozwólcie mi pokonać tę straszną chorobę . bdd9c2cbc2226f92.png

    Czytaj więcej
  • 41/84. Dzień dobry kochani:-) dziś już 41 dzień leczeni. Wstawiam filmik z moimi postępami:-) Chodzę już sam❤️💜💙 Powolutku, powolutku ale idę. Bardzo nie lubię tych zastrzyków. Okropnie bolą 😢 Ale głęboko wierzę, że za 43 będę już biegał i skakał. Nadal przyjmuje żelazo i witaminę B12 oraz dodatkowo suplementy na wzrost mięśni ❤️ Dzięki Wam żyje i dzięki Wam moje Ciocie mogą mnie leczyć. Dziękuję z całego serca ❤️💚💙d30e3192304c257d.jpeg

    Czytaj więcej

  • Dzień dobry moi Przyjaciele❤️

    Pojawiłem się tutaj ponad trzy tygodnie temu i od tej pory świat zawirował. Zmieniłem miejsce zamieszkania, zacząłem chodzić powolutku, podnosić główkę❤️ I co najważniejsze jeść za trzy kotki🐈‍⬛🐈‍⬛🐈‍⬛ Jestem bardziej puchaty i ogon zrobił się jakiś taki wielgachny:-) Wracam małymi krokami do zdrowie ... 

    Chciałem Wam za to wszystko podziękować. Całego serca. Za to, że mnie zauważyliście i pokochaliście. Za to, że rozumiecie, że bez Was nie ukończę tej terapii i cały dotychczasowy wysiłek pójdzie na marne 🥲

    Dziękuje też, że zaufaliście całej naszej zwariowanej drużynie i moim Ciotkom. Na bieżąca relacjonujemy co się dzieje ze mną a dziś chce dodatkowo pokazać Wam moje badania. Pierwsze badania kontrolne po 30 dniach leczenia.


    📌 W morfologii, gdzie mam niską hemoglobinę i hematokryt w połączeniu z limfopenią i wysokim poziomem neutrofili (te dwa ostatnie parametry Ciocie chcą, aby były odwrotnie), w biochemii całkiem nieźle, poprawiło się ale żelazo i B12 spadają więc trzeba je suplementowac... 

    Czyli czekają mnie dodatkowe zastrzyki i tabletki 😿

    Elektroforeza pokazuje ładny progres, jednak gamma globuliny powinny spaść jeszcze o ok 10 oczek...


    📌 USG typowe dla kota wychodzącego z ciężkiego Fipa - zmiany zapalne z trzustki cofnęły się całkowicie, jednak w wątrobie nadal widzimy ich znaczne echa, nerki noszą wyraźne ślady przebycia ciężkiej choroby zakaźnej, wymagają dalszej kontroli i pilnowania podaży płynów. Powiększone liczne węzły, nie tylko kreskowe ale i zaotrzewnowe... cała otrzewna ma cechy stanu zapalnego. Konieczna kontrola w niedalekiej przyszłości, do rozważenia echo serca😿😿😿


    📌 Dostaję teraz poza GS - Hepatiale , Flora balance, ChelaFerr i Recovery.


    📌Ze względu na to, że pomimo widocznej poprawy nadal nie spełniam do końca parametrów leczenia protokołu doktora Pedersena 🥲, moja dawka zostanie zwiekszona od niedzieli do 3,4ml na dobę (to tez dlatego, że jestem bardziej puchaty ). 


    📌Fiolka to 5ml GS... do końca leczenia zostało mi 51 dni. Zakładając, że już nie utyje - co jest niemożliwe - potrzebuje jeszcze 35 buteleczek leku. To jest 15000... plus badania kontrolne, kastracja i suplementy. A na dawce 3,4ml się nie skończy ...A Ciocie mówią, że nie możemy dopuścić do nawrotu

    ❤️💙💚Kochani taka jest moja obecna sytuacja. Pisze jak jest i proszę bądźcie ze mną. Codziennie doświadczam wielkiego wsparcia z różnych stron i będę do końca życia wdzięczny za każdy dzień solidarności i troski ❤️💙💚

    Wasz Chesterzd7e9c41354f51b8.jpegv68d0c77418a361e.jpegy4edfe529a64a7e7.jpegs9eded43e2263475.jpeg

    Czytaj więcej
  • Hej kochani dawno mnie było, bo ja ciagle zajęty jestem rehabilitacją:-) wstawiam filmik jak stawiam pierwsze kroki:-) Bo stawiam i to

    sam❤️❤️❤️ Ciocie są bardzo ze mnie dumne, ale też się mocno martwią, bo mam coraz większa dawkę. Teraz 2,7 ml na dobę. Oznacza to, że jedna fiolka wystarcza mi na 1,5 dnia... A Panie Lekarki mówią, że na ten dzień leczenia to za małe postępy robię, i że dawka jeszcze pójdzie w górę😭 Jutro wstawię moje wyniki badań i pokażę Wam co się ze mną dzieje.... Bardzo potrzebuje Waszego wsparcia. I dziękuje za wszystko❤️ Wasz Chester ma681e5cc340075b.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry w ten piękny dzień:-)

    Kochani codzienna rehabilitacja przynosi powoli efekty... to bardzo żmudna i ciężka praca Cioci Asi i moja:-( Lek działa - to jest pewne, ale dawka jest zawrotna ... Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia🙏🙏🙏

    Pamiętajcie o pięknych nagrodach, które przygotuje dla Was Ciocia Ania. Ściskam Chester ❤️c01671c522b8cd02.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry kochani.

    Walczę dalej. Ciocia Asia cały czas rehabilituje moje łapki, masuje i będzie próbowała mnie pionizować, cokolwiek to oznacza, bo chyba poziomizacja jest wygodniejsza:) Kot się poziomuje w takim wielkim posłaniu, na słoneczku i relaksuje...😁

    A tak poważnie - codziennie ćwiczenia to walka o powrót do normalnego życia. Do takiego ja sprzed choroby - możecie mnie na zdjęciu zobaczyć jaki byłem puchaty i szczęśliwy ... Dziś nawet miauczenie przychodzi mi z trudem 🥺

    Potrzebuję Waszego wsparcia. Z naszej zrzutki Ciocie wypłaciły prawie 2900 złotych. Zostało 900 złotych. A lek musimy zamówić za 10 dni😞 pozdrawiam wszystkich i dziękuję za Wasze wielkie serca ❤️❤️❤️bd82496ecd1e7f03.jpegy0c1054e804531a3.jpegx3b7cb328edc8cec.jpeg

    Czytaj więcej
  • Hej kochane Ciocie i Wujkowie:-)

    Dawno mnie nie było:-) Cały jeden dzień🤓

    Bo ja bardzo zapracowany jestem. Codziennie ćwiczę z Ciocią Asią, pozuję do filmów i zdjęć, bo przecież karierę robię w Social Media, akceptuje fanty i takie tam...

    Dziś z funduszy uzbieranych dzięki Waszej hojności Ciotki zamówiły 7 fiolek leku - wystarczy to na 12 -14 dni, bo mam coraz większą dawkę. Ciocia Asia mówi, że strasznie krzyczę jak jestem głodny, a przecież mam prawo być głodny prawda? Ja cierpię, zupełnie jak Almutka, na demencję pokarmową - zapominam, że jadłem po 10 minutach 😂

    Dodatkowo macham ogonem i to jak! A to przecież wymaga energii, więc muszę jeść więcej i koniec... Zreszta sami zobaczcie na filmikach :-)

    PS. Na zaprzyjaźnionym Bazarku Pomagaczy Ciocia Anita wysprzedała się z całej biżuterii ❤❤❤ Nie chcę namawiać, ale jak klikniecie w link poniżej to poczujecie się jak u Tiffaniego 😁 Możę zechcecie coś kupić, albo podbić, albo udostępnić licytację?

    ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️

    https://www.facebook.com/groups/1134697226882962


    Czytaj więcej
  • Dzień dobry:-)

    Wczoraj oglądałem przez okno jak pada deszcz. Nawet trochę trzymałem główkę. Zjadłem cała miseczkę gotowanego kurczaka - mniam. Możecie zobaczyć filmik:-) a dziś kochani kręciłem bączki. Z jednej strony na drugą. Oj chyba niedługo wybiorę się na przechadzkę :-)s19dd23ee5ebb819.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry :-) A wiecie, że ja Insta mam czy coś 🧐🧐🧐

    Sławny się staję powoli ... hm. Te wywiady, czerwone dywany ,limuzyna z kierowcą i Miamor na szwajcarskiej porcelanie 🥳🤩

    Jakbyście chcieli wpaść i podbić zasięgi to zapraszam 🙂

    https://www.instagram.com/chester_pogromca_fipa/


    v515cc37e695a80c.jpeg

    Czytaj więcej
  • Oj wiele się wydarzyło kochani. Pani przywiozła mnie do Łodzi do szpitaliku. Tutaj Pani Doktorki od razu się mną zaopiekowały. Ciocia Asia przychodzi codziennie i masuje moje łapki. Kąpią mnie i karmią. Wsadzili mnie do „celi” z dwoma innymi niepełnosprytkami. Zaczynamy się powoli dogadywać. Co prawda lekko naśmiewają się z mojej różowej kokardy przy posłaniu ale nic to:-) Lubię ich. I wiecie co? Wczoraj podniosłem główkę :-) a dziś nawet ruszałem trochę ogonkiem. To ze złości trochę, bo jak długo można mnie męczyć tymi masażami i mizianiem:-) Dostałem nowe posłania od Cioci Ani, Stefani i Julity. Kocyki. Jedzonko od Cioci Kamili. A Ciocia od Almy staje na głowie, aby kombinować fundusze na moje leczenie. Dziś wstawiła piękne nagrody ... może się na nie skusicie? Będę pisał regularnie jak tylko mi czasu wystarczy, bo ja wbrew pozorom jestem tu strasznie zajęty :-)x68bdd60fb60558c.jpegic312b5f235b3ce8.jpegyf5cb0a25481e608.jpeg

    Czytaj więcej
  • ue5de1457ee4012c.jpegg8280462bc3c7aa5.jpegy2203040017df345.jpegd58de7b1a63c474e.jpegimage



    yniki badań - stan na początek leczenia

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Kiedy otworzyłem oczy, to zobaczyłem swoją Mamę, a przynajmniej tak mi się wydaję. Być może miała takie długie, krzaczaste brwi jak ja, albo nie miała. Wiecie, nasza kocia pamięć jest niedoskonała. Może jestem jakimś szlachetnym kotem? A Wy wiecie, co to znaczy być szlachetnym? Czy wystarczą krzaczaste brwi jak u Marszałka Piłsudskiego, by być szlachetnym? 

image



Urodziłem się gdzieś ... może na działkach, może w lesie. Początki faktycznie słabo pamiętam. Wiem, że znalazł mnie jakiś Pan. Nie pachniało od niego mlekiem, raczej czymś mocno sfermentowanym. Nie wiem jakie miał zamiary, ale moglem skończyć w beczce z wodą, wapnie lub zakopany w lecie. A może wcale nie? To takie trudne kocie pytania... Człowiek nas udomowił, ale potem porzucił. I nigdy nie wiadomo jakie ma zamiary:-( Chociaż słyszałem, że są takie kotki, które są chciane od początku, a nawet ludzie płacą, aby je mieć. Na mnie chyba jednak nikt nie czekał:-( i nikt za mnie zapłacić nie chciał.

image

Ups ... gaduła ze mnie ... a tu przecież do konkretów trzeba iść :-)


Uratowała mnie Pani Ela. Pani, która ma wielkie serce dla kotków i bardzo się przejmuje ich losem. Ma ich sporo, a ja dołączyłem do tego kociego stada. I tak żyłem sobie ponad dwa lata. A tu nagle ...Wszystko się pokiełbasiło, albo pokociło...To jest dziwne uczucie. CHOROBA. Przestajesz cieszyć się plamą na ścianie, nie masz siły podnieść główki, łapki odmawiają posłuszeństwa, nic nie smakuje jak dawniej. Zaczynasz się kulić, aby mniej bolało, chować przed innymi, nie rozumiesz co się dzieje. Oczywiście starasz się jak możesz, aby Pani Eli nie sprawić przykrości, bo przecież mnie przygarnęła, a ja teraz jestem do niczego. Ale nie dawałem rady... wszystko mnie opuściło: siła do walki, nadzieja. 28 kwietnia to był ostatni dzień, kiedy chodziłem. Nóżki odmówiły posłuszeństwa, główka coraz bardziej opadła. Mogłem tylko przyglądać się, jak inne kotki rajcują. Ja zostałem całkiem sam, a od tej pory moim domem stał się kartonik ...

ab53c469f13ad350.jpeg

Pani Ela zabrała mnie do lekarza - diagnoza była straszna FIP - zakaźne zapalenie otrzewnej FIP, który jest wywoływane przez koronawirus kotów (FCoV). Wiele kotków ma tego wirusa w sobie, ale nie każdy jest chory na FIP. Za mutację wirusa odpowiada przede wszystkim odporność kotka, a właściwie jej brak.  Długotrwały stres, choroby towarzyszące, nagła zmiana powodują, że zdrowy kotek w ciągu kilku dni może umrzeć. To podstępna choroba. Atakuje brzuszek, płucka… tam może zbierać się płyn, który powoduje, że kotki nie mogą oddychać, albo chodzić, bo mają wielki brzuszek. Może zaatakować oczka i mózg jak u mnie i wtedy następuje paraliż ciała, ślepota, napady padaczkowe…Kotki bardzo cierpią:-(

a187f1abe41682e6.jpegz3f0198503cde1bd.jpeg

U mnie FIP spowodował przede wszystkim zmiany neurologiczne, mam też płyn w brzuszku, zmienione i falujące źrenice…Moje szanse byłyby praktycznie zerowe, gdyby nie eksperymentalny lek, który uleczył już z FIPa tysiące kotków na świecie. Lek jest produkowany daleko stąd i jest bardzo, ale to bardzo drogi. Kuracja trwa 84 dni. Codziennie kotek musi mieć podawaną odpowiednią dawkę uzależnioną od jego wagi i zaawansowania choroby…Dodatkowo leki wspierające wątrobę, oleje, regularne badania lekarskie... olbrzymie pieniądze, które dla nas kotków są nie do zdobycia:-(


Pani Ela chciała mnie ratować, ale nie miała za co. Opiekuje się dużym stadem kotków, które trzeba nakarmić, leczyć. Jej córka Joasia założyła dla mnie zbiórkę, ale niewiele osób chciało wpłacić. Czekałem na lek długo… prawie miesiąc. I wtedy pojawiła się pierwsza Ciocia – Ciocia Małgosia. Uwaga… tych Cioć to będzie tutaj mnóstwo :-)

i862fdcc2b4704a7.jpegCiocia Małgosia ma kotka Pyrka i ten kot był chory na FIP. Ciocia leczyła go strasznie długo, bo miał nawrót… znaczy choroba postanowiła z nim zostać na dłużej. I Ciocia walczyła o niego 9 miesięcy! I jak mnie zobaczyła, to nie mogła nie pomóc. Skontaktowała się z Panią Ela, zaczęła udostępniać zrzutkę, pomogła zorganizować pierwsze dawki leku. Potem zobaczyła mnie Ciocia Małgosia od Almy. Alma to kotka, która też była chora na FIP, ale od roku jest zdrowa i pomaga teraz na swoim Bazarku ratować inne FIP Wojowniczki i Wojownikom. Potem Ciotki zorganizowały Komitet Ratunkowy dla mnie (wow!) Pojawiła się Ciocia Julita, która wyleczyła lub pomogła wyleczyć ze 100 FIPowych kotków. I Wujek Adrian, który jest specem od siatkówki i Instagrama, Ciocia Monika, która ma 3 koty, ale na szczęście bez FIP’a i Ciocia Asia, która jednego kotka już wyleczyła, a teraz leczy Czarnego Salema, którego opiekunowie chcieli uśpić z powodu choroby. Ogólnie zakręcone towarzystwo :-)

xc94b3194b8e8b6b.jpegCi ludzie postanowili mnie, długowłosego kotka Chestera uratować za wszelką cenę. Wspólnie i zdalnie. Pani Ela oddała mnie pod Opiekę Cioć. Teraz jestem Chester Pogromca Fipa, kot Bazarku Alma Koci Duszek Pomaga Fip Wojownikom i Wojowniczkom. https://www.facebook.com/groups/1770661046501910 

e13c7426888fdac7.jpeg

Tam Ciocie będą zbierać dla mnie fundusze…a potrzebuję ich mnóstwo. Moja dawka jest bardzo olbrzymia – 2,2ml dziennie. Fiolka leku ma 5 ml i kosztuje 405 złotych. Oznacza to, że jeden zastrzyk kosztuje prawie 200 złotych! A ja będę przecież tył, bo w końcu jem (możecie zobaczyć filmik)! Dawka będzie rosnąć. Teraz mieszkam w Łodzi, w szpitaliku… potrzebuje też pieniędzy na dodatkowe leki i badania, rehabilitację, suplementy na wzrost mięśni, jedzenia :-( Ciocie na Bazarku na razie załatwiają co mogą – tam bardzo Dobre Dusze i Duszyczki je wspierają… ale to początek mojej drogi. Bardzo proszę bądźcie ze mną. Chester i Ciocie.

rdf579337d43ec5b.jpeg

English

Hi, My name is Chester, I live in Poland and i am currently struggle with Fip. As a kitty i was taken away from homelessness by a woman with a big heart and a big cat family, we have spent happily two years... but then unfortunately i got sick. I stopped walking in April, my neurological symptoms were so big that i was paralizded completely. I couldn't walk at all, i wasn't even able to keep my head up straight. All i could do was  lying. I have spent over a month lying in my bed without moving, waiting for help...which might never come. My  beloved owner although was willing to do everything to  help me, did not have enough money to do so, as my dose due to neurological and ocular symptoms is huge. I am taking currently 3,5 ml of GS which gives us the amount of 100 $ per day.  The enormous sum of money, you have to agree on that, which is also going to rise with me getting bigger and better.   Then miracle just happened and i was noticed by a good people who have taken me under their wings and are doing everything to save my life. Now after a month of fighting, i can say that i am slightly getting better;  i am trying to walk again, even that my walk is still wobbly, my CBC looks better and guess what i can keep my head straight! That brings a ray of hope and tremendous joy to all those who are taking care of me and trying to help me with all their hearts. I know that this is only just the beginning of my fight and that good hearts, no matter how big, are not enough to save my life...money can. It is unimaginably sad that wheter i will live or not depends on them. So please if you are somehow touched by my story and i am not just an ordinary cat to you, make a donation. I will be incredibly grateful to you for giving me the opportunity to have a long good life. Thank you :-)



Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłacający 417

 
Dane ukryte
930 zł
 
Dane ukryte
926 zł
KI
Banda Sztosa - www.SZTOSY.co
866 zł
WL
Violetta Łagoda
300 zł
 
Dane ukryte
270 zł
Zwrócona
RK
Roksana K.
260 zł
Joanna
250 zł
AW
Aleksandra Wawrykowicz
200 zł
EP
Edyta
200 zł
PW
Patrycja Wojciechowicz
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze 102

 
2500 znaków

Nagrody

Wpłać 200 zł i więcej
Kwietny wianek

Ciocia Ania robi piękne rzeczy... wianki, deseczki, podstawki, skrzyneczki . Istne cuda:-) A potem te cuda ofiarowuję na Almutkowym Bazarku, aby ratowały życie kotkom chorym na FIP. Teraz postanowiła pomoc mi, kotkowi, który ma długie wąsy i wielkie serce:-)

Wzór do uzgodnienia :-)


Licytacje na Bazarkach, Intagramie nie zaliczają się do nagród .

rozwiń

wybrano 1 raz (pozostało 1 z 2)

przewidywana dostawa: 30 czerwca, 2021

Wybieram
Wpłać 100 zł i więcej
Podkładki pod kubki

Ciocia Ania robi piękne rzeczy... wianki, deseczki, podstawki, skrzyneczki . Istne cuda:-) A potem te cuda ofiarowuję na Almutkowym Bazarku, aby ratowały życie kotkom chorym na FIP. Teraz postanowiła pomoc mi, kotkowi, który ma długie wąsy i wielkie serce:-)

Wzór do uzgodnienia :-)


Licytacje na Bazarkach, Instagramie nie zaliczają się do nagród .

rozwiń

wybrano 5 razy (pozostało 0 z 5)

przewidywana dostawa: 30 czerwca, 2021

Wpłać 150 zł i więcej
Deseczka

Ciocia Ania robi piękne rzeczy... wianki, deseczki, podstawki, skrzyneczki . Istne cuda:-) A potem te cuda ofiarowuję na Almutkowym Bazarku, aby ratowały życie kotkom chorym na FIP. Teraz postanowiła pomoc mi, kotkowi, który ma długie wąsy i wielkie serce:-)

Wzór do uzgodnienia :-)

Licytacje na Bazarkach, Instagramie nie zaliczają się do nagród .

rozwiń

wybrano 5 razy (pozostało 0 z 5)

przewidywana dostawa: 30 czerwca, 2021

Nasi użytkownicy założyli

851 998 zrzutek

i zebrali

736 999 344 zł

A ty na co dziś zbierasz?