Aktualności1
-
Z całego serca dziękujemy każdej osobie, która wspiera naszą zbiórkę ❤️
Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, jest dla nas ogromnym wsparciem i daje nam nadzieję, że razem uda nam się zapewnić dziewczynkom potrzebne leczenie i lepsze jutro.
Dziękujemy również za udostępnianie zbiórki, dobre słowa i każde okazane serce. Dziękujemy za wszystkie rzeczy które nam Państwo podarowali .
To dla nas naprawdę wiele znaczy. ❤️
Nie jestem w stanie podziękować każdemu z osobna, dlatego z całego serca mówimy:
DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE Z NAMI.
Wasza pomoc daje nam siłę, by walczyć o zdrowie naszych córek. 🙏❤️
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Dzień dobry, nazywam się Nikola. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w sytuacji, która całkowicie przerosła moje siły. Jestem mamą trzech wspaniałych córek: 10-letniej Leny, 5-letniej Gabrysi i 3-letniej Mai. Gabrysia zmaga się z autyzmem dziecięcym, a najmłodsza Maja z autyzmem atypowym.
Jakby tego było mało, ja sama toczę ciężką, codzienną walkę z własnym organizmem. Zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane (SM) oraz reumatoidalne zapalenie stawów (RZS). Każdy dzień to dla mnie ogromny ból fizyczny i strach o to, czy jutro będę miała siłę wstać z łóżka, by zaopiekować się moimi dziećmi.
Codzienność z moimi młodszymi córeczkami to ciągły stan gotowości. Obie dziewczynki mają bardzo silne przebodźcowania oraz głębokie zaburzenia sensoryczne.
Gabrysia ma problemy z regulacją emocji, co prowadzi do częstych i gwałtownych ataków złości. Nie toleruje głośnych miejsc – każdy nagły dźwięk sprawia jej ból, dlatego w takich sytuacjach musimy ratować się słuchawkami wygłuszającymi. Dodatkowo Gabrysia cierpi na silną wybiórczość pokarmową, co oznacza, że wymaga bardzo specyficznej, rygorystycznej diety, by móc normalnie funkcjonować.
U najmłodszej, 3-letniej Mai, spektrum autyzmu uderzyło mocno w rozwój fizyczny i mowę. Córeczka ma obniżone napięcie mięśniowe oraz bardzo słabą motoryke. Co więcej, stwierdzono u niej obniżone napięcie mięśni artykulatorów (aparat mowy). Maja, na swój sposób, również przechodzi przez sensoryczny koszmar.
[NOWY POCZĄTEK I PUSTE ŚCIANY]
Moje życie legło w gruzach po rozwodzie. Do tej pory mieszkałyśmy w wynajmowanym mieszkaniu, na które przestało mnie być stać. Po długich staraniach otrzymałam mieszkanie komunalne. Poczułam ulgę, że w końcu będziemy bezpieczne. Mieszkanie składa się z małego salonu z aneksem kuchennym i dwóch sypialni. Niestety, radość zniknęła, gdy przekroczyłam próg.
W mieszkaniu posiadam tylko pralkę i kuchenkę. Cała reszta jest całkowicie pusta. Nie mamy dosłownie nic – mebli, łóżek, szaf. Moje skromne środki ledwo wystarczają na podstawowe życie, specjalną dietę Gabrysi i leki na moje przewlekłe choroby. Nie jestem w stanie odłożyć ani złotówki na wyposażenie.
Tworzę tę zbiórkę, aby zapewnić moim dzieciom godne warunki i szansę na rozwój:
1 Pokój dostosowany do potrzeb sensorycznych Gabrysi i Mai – dziewczynki pilnie potrzebują bezpiecznego, wyciszonego pokoju (łóżek, szaf, specjalnych pomocy sensorycznych), który pomoże im się uspokoić podczas ataków złości i wyciszyć przebodźcowany układ nerwowy.
2 Pokój dla 10-letniej Leny – Lena jest zdrową, starszą siostrą, która dzielnie znosi wszystkie trudy. Pragnę, aby miała swoje biurko do nauki i własne łóżko w drugiej sypialni.
3 Umeblowanie salonu, kuchni i sprzęt AGD – potrzebujemy lodówki, szafek kuchennych, stołu, krzeseł, mebli do salonu oraz podstawowego wyposażenia (garnków, patelni, naczyń i sztućców), bez których nie jestem w stanie nawet ugotować dzieciom posiłków.
4 Ciągłość terapii i rehabilitacji – środki na opłacenie prywatnych neurologopedów , terapeutów integracji sensorycznej (SI) , TUS
oraz fizjoterapeutów. Terminy na NFZ są dramatycznie odległe, a czas działa na niekorzyść dziewczynek.
Moje własne choroby (SM i RZS) odbierają mi siły, ale miłość do córek nie pozwala mi się poddać. Proszę Was o pomoc w umeblowaniu naszego nowego życia i zapewnieniu terapii dla Mai i Gabrysi. Każda złotówka to dla nas krok do bezpiecznego domu, w którym moje dzieci nie będą musiały mierzyć się z pustką. Z całego serca dziękuję za każdą pomocną dłoń.