Kovu walczy o sprawność!! Pilna operacja połamanej łapki
Kovu walczy o sprawność!! Pilna operacja połamanej łapki
Aktualności6
-
Kovu jest ponownie w klinice na kolejny zabieg...
Są dwie opcje wykonania tego zabiegu ale ostatecznej dowiemy się dopiero gdy lekarz ponownie go zbada i podejmie decyzję co jest bardziej opłacalne

0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Wypadek przyszedł nagle. Kovu, nasz dwuletni, pełen życia przyjaciel, wrócił do domu z potwornym bólem. Diagnoza zwaliła nas z nóg: złamanie kości udowej tuż przy stawie kolanowym.
Kovu to jeszcze kocia młodzież. Ma przed sobą całe życie, które teraz stanęło pod znakiem zapytania. Bez kosztownej operacji – osteosyntezy – grozi mu trwała niepełnosprawność lub amputacja łapki. On chce żyć, chce biegać i znów wskakiwać na kolana, ale ból mu na to nie pozwala.
Jesteśmy już po pierwszej diagnostyce. Kovu ma wykonane zdjęcia RTG, badania krwi i USG. Jego narządy wewnętrzne są całe, on się nie poddaje! Jednak koszt samej operacji, specjalistycznych implantów, znieczulenia i późniejszej rehabilitacji przekracza nasze możliwości finansowe. Pierwsze wyceny, jakie otrzymaliśmy, sięgają nawet 6 000 zł.
Każda złotówka to dla Kovu krok bliżej do powrotu do zdrowia. Każde udostępnienie zwiększa jego szansę na życie bez bólu.
Na co zbieramy?
• Skomplikowany zabieg operacyjny u chirurga ortopedy.
• Specjalistyczne implanty (płytki i śruby), które poskładają kość.
• Hospitalizację i intensywną opiekę pooperacyjną.
• Leki przeciwbólowe i późniejszą kontrolę radiologiczną.
Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą pomoc. Kovu to członek naszej rodziny. Nie możemy pozwolić, by finanse zdecydowały o jego losie.
Dziękujemy z całego serca w imieniu Kovu i naszym! 💔🐱
🤞🏻
A może nie wypuszczajcie kota?
Kot był przygarnięty w wieku około 3/4 miesięcy ze wsi gdzie żył wolno przez ten czas. Próbowaliśmy go odzwyczaić od wychodzenia samopas. Tak ją widać na jednym zdjęciu kot wychodził na szelkach i był zabierany na spacery ale to nie dało rady mimo wszystko odzwyczaić go od wychodzenia samemu. Nie ważne jak się pilnowało to i tak wyślizgnął się w najmniej oczekiwanym momencie i nie dało się go złapać..