Leczenie królika Alberta
Leczenie królika Alberta
Opis zrzutki
Witam,
Nie jest to łatwe, aby napisać post w którym prosi się o pomoc finansową jednakże jestem do tego w pewien sposób zmuszona.
Dziś kończy mi się zasiłek rehabilitacyjny, w poniedziałek będę rejestrować się do urzędu pracy. Pod moją opieką znajduje się syn i dwa cudowne króliczki... ALBERT I LACERTA.
Kilka dni temu 31.01.2026 wieczorem Albert zrobił się osowiały, nie jadł - nie dotknął kolacji, nie pił, nie wypróżniał się.
Po obserwacji o 23:30 pojechałam z Nim do kliniki w Radzionkowie. Okazało się, że jest to zatkanie 🥺
(Dzień wcześniej byliśmy w Synergii na szczepieniu i wszystko było dobrze.)
Albert miał wykonane USG, badanie palpitacyjne, dostał kroplówkę i o 2 w nocy pojechaliśmy do domu. Koszta 420zl.
Następnego dnia 01.02.2026 kontrola w Piekarach Śląskich i tam koszta 469zl.
USG, krew, badanie + leki wydane do domu.
Dzisiaj 06.02.2026 kolejna wizyta kontrolna w Piekarach i okazuje się, że ma powiększony woreczek żółciowy, stan zapalny w organizmie i nadal leczymy, koszta 210 zł. Kolejna wizyta 16.02 krew + USG + badanie bobków i zobaczymy co wydarzy się dalej.
W normalnych warunkach nigdy nie założyła bym zrzutki jednak jak wyżej opisałam w tej chwili jestem w trudnej sytuacji finansowej i nie ukrywam, że wolę poprosić o pomoc niż szukać króliczkom innego domu bo wiem, że jak tylko znajdę pracę to nie będę miała tego problemu i nie będę nikogo prosić o pomoc. Do tej pory robiłam wszystko sama bo jestem odpowiedzialna za tych, za których muszę być, ale sytuacja losowa wydarzyła się taka, a nie inna.
( Jestem po wycięciu nowotworu z kości udowej i przebywając na zasiłku rehabilitacyjnym skończyła mi się umowa w pracy. Niestety nie mam możliwości wrócić tam i szukam czegoś nowego, ale rynek pracy jest okrutny dla samotnych matek z dziećmi. Nie poddaje się się, szukam i chodzę na rozmowy.) - Proszę mnie nie oceniać 🥺 To naprawdę bardzo trudna sytuacja również psychicznie.
Poniżej zdjęcia z wizyt i paragony.
P.S Miałam telefon z kliniki z Piekar i wizyta jest przeniesiona z poniedziałku na wtorek, gdyż pani doktor zachorowała.
Dziś po wizycie okazuje się, że stan Alberta niestety się nie poprawił.
Co prawda lepsze wyniki krwi, na wyniki bobków czekamy do piątku, ale jeśli chodzi o wyrostek ślepy to nadal w stanie zapalnym k, woreczek okrągły pogrubiony,, a w jelitach przelewa się treść pokarmowa, treść pokarmowa rozdziela się na stałą i płynną. Jeśli kolejne 10 dni leczenia nie przynoszą zmian będzie poddany zabiegowi wycięcia wyrostka i woreczka 🥺
Koszt z dziś to 300 zł.
W związku z tym zbiórkę przedłużamy i zwiększamy kwotę którą docelowo wydam na Alberta.
Poniżej aktualny wypis.
Aktualizacja na dzień 02.03.2026:
Jesteśmy po kolejnej wizycie kontrolnej w doktorku w Piekarach Śląskich.
Wyrostek ślepy i woreczek okrągły już ok.
Jedynie to treści pokarmowej jeszcze się oddzielają więc Albert ma przyjmować Florę Balanxe przez 2 tygodnie 1/4 tabletki i za miesiąc znów Pani doktor chce go obejrzeć.
Dziękujemy Wam za pomoc finansową.
Tym razem był to koszt tylko 60zl za wizytę.
Kamień z serca, że Albert właściwie doszedł do siebie.
Trzymajcie kciuki, aby już tak zostało.
Dziękuję za dotychczasowe wpłaty 🥹❤️

















Od puszka I dużo zdrówka