Dołącz do mojej drużyny - z Tobą mogę wygrać!
Dołącz do mojej drużyny - z Tobą mogę wygrać!
Opis zrzutki
Hej!
Świat się zmienia, czas pędzi nieubłaganie, a każdy nowy dzień to szansa. Od niespełna trzech lat, każdy mój dzień jak za pewne wielu z Was, to walka i nadzieja. Bitwa o zdrowie, bezpieczeństwo, harmonię i stabilizację. Te kilka lat, to ogromny sprawdzian i wiele prób, którym poddaje mnie życie. Bezsenne noce, a głowa pęka od nadmiaru myśli. Nieudane próby, by te negatywne zagłuszyć pozytywnymi. Ile razy jeszcze powiem sobie - Poddaje się... Ile razy ocierając łzy podniosę się , patrząc na dzieci mówiąc - musisz wstać i walczyć... A co jeśli sił zabraknie? Jak bym się nie starała i czego bym nie zrobiła, sama nie sprostam wyzwaniom, a jeśli ma mi się udać to potrzebna jest pomoc, ponieważ to nie jest wyzwanie dla jednej osoby.
Jestem mamą 12 letniego Dawida i 6 letniej Mileny. Dawid - to na ogół zdrowy chłopiec, choć po ciężkich przeżyciach. Okoliczności i trauma spowodowały, że chłopiec bardzo szybko musiał dojrzeć i stać się odpowiedzialny. Milena jest dzieckiem urodzonym przedwcześnie, z powodu zagrażającej zamartwicy płodu. Dziewczynka cierpi na zaburzenia pracy serca, tachykardię zatokową, problemy z przewodzeniem serca oraz epilepsje. Jest pod stałą opieką kardiologiczną, neurologiczną, psychologiczną oraz pracuje od urodzenia z fizjoterapeutą. Córka posiada orzeczenie o niepełnosprawności zawierające punkt 7 i 8 mówiący o wymaganiu opieki 24 godzinnej, orzeczenie to zostało wydane do 16 roku życia. Koszty leczenia są zmienne w zależności od ilości hospitalizacji, wyjazdów na kontrole do klinik i poradni poza miejscem zamieszkania. Kolejnym obciążeniem związanym z leczeniem są leki, które Milenka musi przyjmować na stałe oraz niezbędny inhalator, który wymaga wymiany masek, filtrów i tym podobnym. W Polsce każde dziecko, które ukończyło 6 rok życia ma obowiązek nauki szkolnej w klasie 0 mającej na celu przygotowanie do nauczania w klasie pierwszej. Ten przepis dotyczy również mojej córki, jednak z powodu stanu zdrowia zajęcia się odbywają indywidualnie, co też wymaga dodatkowych kosztów w celu posiadania materiałów do nauczania jak i odpowiednio przygotowanego miejsca do nauki.
Zamieszkujemy w mieszkaniu umieszczonym w kamienicy, które było własnością Śp. mojej mamy, która 5 kwietnia 2021 roku zmarła z powodu ciężkich obrażeń głowy zadanych przez własnego męża. W sprawie spadku toczy się postepowanie, po którym będę mogła dokonać przepisy na siebie. Niestety to się wiąże dla mnie z ogromnymi kosztami tj. podatek, wpis w księgi wieczyste oraz koszty notarialne, dotyczące przejęcia połowy należącej do mojego brata. Mieszkanie jest zadłużone na około 15 tysięcy złoty, miesięczny koszt utrzymania wraz z mediami to około 1200zł. Zimą są to zmienne koszty z powodu ogrzewania gazowego, gdzie rachunki wahają się od 400-800zł miesięcznie. Mieszkanie jest dość duże i wysokie, mieszczą się w nim dwa pokoje, kuchnia niewielka łazienka i przedpokój. Część mieszkania dzięki pomocy kilku osób udało się wyremontować jak wymiana podług, części mebli, odświeżenia oraz wymiana pieca gazowego. Remontu wymaga łazienka, kuchnia i przedpokój.
Jestem osobą nie pracującą z powodu orzeczenia o niepełnosprawności córki, o którym wcześniej wspomniałam, sprawuje 24 godzinną opiekę. Nie jestem tylko mamą, ale również kucharką, gospodynią, nauczycielką i pielęgniarką. Moja mama przed śmiercią przebywając w separacji z mężem od którego usiłowała uciec, ponieważ wielokrotnie bił, groził i niszczył nam mienie mieszkała z nami i była nieocenionym wsparciem dla mnie i moich dzieci. Po jej odejściu została tylko tęsknota, ból, strach i zobowiązania finansowe. Na wsparcie rodziny nie mogę liczyć ponieważ po śmierci mamy większość z nich nie utrzymuje z nami kontaktu, a pozostali również borykają się z problemami finansowymi.
Dlatego też odważyłam się prosić o pomoc, żyjąc ze świadczeń z MOPS nie będę w stanie pokryć kosztów przejęcia mieszkania, dokończenia remontu czy spłacenia zobowiązań jak i zadłużenia na mieszkaniu. Na dzień dzisiejszy brakuje nam na podstawowe potrzeby. Ostatni miesiąc doszczętnie pogrążył nas finansowo, wysoki rachunek za ogrzewanie gazowe, zamknięcie zajęcia komorniczego, pogorszenie stanu zdrowia mojego początkowo przejście wirusa wyniszczającego organizm z temperaturą 40C, następnie trzy tygodniowe leczenie wirusa u córki kończące się obustronnym zapaleniem płuc, na dokładkę atak wirusa na syna, powodując zagrożenie krwotokiem, poważne odwodnienie i 5 dniowy pobyt w szpitalu. Od dnia 23 grudnia do 27grudnia 2023 roku całe dnie spędziłam przy szpitalnym łóżku syna, a noce w domu z córką czuwając, mierząc saturację, będąc w pełnej gotowości gdyby jej stan się pogorszył. Świąt nie było w tym roku dla nas, Nowego Roku też nie przywitamy hucznie i radośnie, ponieważ stan zdrowia dzieci stopniowo ulega poprawi, ale bezpieczeństwo do odzyskania pełni sił da nam tylko pobyt z dala od przyjaciół i bliskich nie narażając na wirusy i bakterie z zewnątrz przy tak osłabionych organizmach i spadku odporności.
Dlatego bardzo proszę jeśli możesz pomóż! Niech ten nadchodzący Nowy Rok będzie dla nas dzięki Tobie pełen nadziei na poprawę naszej sytuacji i ogromnym krokiem w przód.❤❤❤