Walka o życie Pauliny
Walka o życie Pauliny
Aktualności435
-
Cześć Kochani,
Już wiecie jak zaskakujące są moje choroby, nigdy nie wiadomo kiedy zaatakują i jak mocny będzie to atak.
Od 4 lat nie byłam na żadnych wakacjach, ciągle tylko od szpitala do szpitala od gabinetu do gabinetu, od badania do badania i tak ciągle.
Jestem okropnie przemęczona, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Silne bóle kości, mięśni, stawów, sprawy kobiece... Nigdy nie dałam sobie szansy na coś, co mogłoby mi pomóc w dalszej walce.
W tym roku, lekarze widząc moje zmęczenie, ciało pełne siniaków (nie wiadomo skąd), łzy w oczach lub "nieobecność", bezsenność, depresja, cukrzyca, częściowa niewydolność nerki i wiele innych, mam wskazanie do turnusu rehabilitacyjnego, tego "za darmo" nie wiem czy doczekam, natomiast po szpitalu powinnam wykupić sobie turnus prywatnie. Patrzyłam na takie turnusy, które mają ok. 40 zabiegów i koszt turnusu zaczyna się od 3050 do 4000 zł.
Chciałabym bardzo skupić się również na tym problemie. Sama nie mam szans na sfinansowanie turnusu, i nie chodzi tu o wakacje, chodzi o to by w końcu pomyśleć o sobie i naładować baterię, korzystając przy tym z rehabilitacji, która tak jest mi potrzebna.
Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą, pomóżcie mi proszę zebrać środki na ten cel. Jeśli tylko każdy z Was przekazał mi 10 zł to zbierałabym je jak do Skarbonki na lepsze jutro.
Jak już wspominałam, bez Was nic nie zdziałam, bez Was jestem tylko bytem na ziemi, to Wy dajecie mi siłę i motywację, to od Was płynie do mnie zrozumienie i miłość.
Niestety zbiórka można powiedzieć, że całkiem stoi w miejscu... W dwóch ostatnich tygodniach dostałam 4 wpłaty. W takim tempie nie mam szans nawet na kontynuację leczenia...
Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe i podarujecie mi życie, rehabilitacje, leczenia właśnie w postaci symbolicznej wpłaty, np. 10 zł
Mam nadzieję, że sami macie już jakieś plany wyjazdowe i zrobicie sobie ten prezent w postaci odpoczynku w ulubionym przez siebie miejscu.
Każdy czasami musi odpocząć, nie odbierajcie tego sobie!
Bądźcie zdrowi i trzymajcie za mnie kciuki 🙂
Moc uścisków 🫂🫂🫂
Paulina
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Jestem Paulina, mam 42 lata i chcę ŻYĆ!!! 3 lata temu moje życie wywróciło się do góry nogami. Od tego czasu życie to ciągła walka: z chorobami, ze sobą, z ludźmi, którzy ze mnie drwią albo obrażają. Nie mam już skąd czerpać sił. TYLKO WY MOŻECIE URATOWAĆ MNIE I MOJE ŻYCIE ❣️❣️❣️
WY jesteście moją nadzieją, moim wybawieniem i TYLKO Wy możecie mnie z tego wyciągnąć.
PILNA ZBIÓRKA I BARDZO MAŁO CZASU! Tak naprawdę mam czas do końca września 2024 na zebranie całej kwoty.
Musiałam stworzyć nową zbiórkę, gdzie zbierana teraz kwota nie była planowana i wliczona w leczenie. 3 lata temu tajemnicza bakteria zaatakowała mój prawy bark i w konsekwencji tej właśnie choroby pojawiły się ubytki w kościach (obojczyk i zębach, jeden ząb po drugim i tak nagle nie mam 6 szt. I to tych najważniejszych 6stek i 7demek + 1 czwórka). Chodzi o usunięcie (w narkozie) wszystkich połamanych zębów i wycięcie ich korzeni, a następnie wszczepienie metalowych mostów, w które będzie można wkręcić sztuczne zęby (jeśli nie da się wkręcić zębów w korzenie). Zawsze miałam piękny uśmiech i jasne, śliczne zęby. Teraz nie mogę się swobodnie uśmiechnąć, ale to nie jest mój największy problem. PROBLEM jest to, że wdał mi się ostry stan zapalny i powstało REALNE zagrożenie życia. W wieku 3 lat przeżywałam ponowną historię, też stan zapalny po wyrwaniu zębów przez Panią Dentystkę źle zdezynfekowanymi narzędziami. Wdało się zakażenie krwi i doszło do sytuacji, gdzie straciłam władzę w nogach ;( 3 długie miesiące spędziłam w szpitalu, głównie na diagnostyce i przebywaniu miesiąc w zamknięciu. Nie chcę aby historia pojawiła się na nowo. To był prawdziwy koszmar! Kolejnym problemem jest to, że jeśli SZYBKO nie ogarnę tego problemu to nie będę mogła kontynuować walki o życie z potwornym skorupiakiem.
Każda operacja wiąże się z tym, że zęby muszą być wyleczone! Więc nie chodzi o wygląd czy dobre samopoczucie, chodzi o ŻYCIE, moje życie!!!
Zwierzątka od pani Oli
Ula Juszczyk, mystery box o wartości 1400 zł
Ula Juszczyk, mystery box o wartości ponad 2000
Trzymamy kciuki
Ula Juszczyk, box niespodzianka- ubrania