Uważaj na zdjęcia publikowane w sieci - skorzystaj z naszej lekcji!
Uważaj na zdjęcia publikowane w sieci - skorzystaj z naszej lekcji!
Nasi użytkownicy założyli 1 256 901 zrzutek i zebrali 1 435 663 792 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
W ostatnim kwartale 2020 roku otrzymaliśmy bardzo drogą lekcję na temat publikacji zdjęć z zasobów Internetu. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie i jednocześnie musimy zapłacić za nie wysoką cenę – 6000zł. Chcemy Cię również przed tym uchronić.
Jak to się zaczęło?
Latem 2020 zaczęliśmy otrzymywać korespondencję od prawnika z Berlina, który pisał, że na naszej stronie jest zamieszczone zdjęcie bez praw autorskich – podał również, że właścicielem zdjęcia jest fotograf o chińskobrzmiącym nazwisku. Zaznaczył, że sprawę skieruje do sądu jeśli na jego konto nie wpłynie kwota rzędu – 1 800 euro.
Początkowo zignorowaliśmy tę wiadomość, gdyż uznaliśmy, że to sposób zarabiania pieniędzy na czyjejś naiwności, wyłudzenie – jednym słowem oszustwo. Poza tym w korespondencji nie podano, o jakie zdjęcie chodzi, a my byliśmy przekonani, że wszystkie zdjęcia na naszej stronie zamieszczone są zgodnie z prawem.
Po kolejnych mailach i wreszcie korespondencji przesłanej pocztą tradycyjną, zaniepokoiliśmy się i skorzystaliśmy z pomocy prawnej. Zgodnie z sugestią prawnika odpisaliśmy, że na naszej stronie zamieszczamy zdjęcia tylko z bezpiecznych stron i poprosiliśmy o wskazanie tego, którego dotyczy sprawa. Tak naprawdę liczyliśmy, że tą odpowiedzią zakończymy temat.
Niestety, okazało się, że na naszej stronie istotnie pojawiło się nielegalnie zdjęcie chińskiego fotografa. Jak to? Nasze niedopatrzenie, nieznajomość prawa. Zupełnie nieświadomy błąd za które musimy drogo zapłacić. Najprawdopodobniej zdjęcie dodane przez nas w 2017 roku zostało pobrane po znalezieniu przez popularną wyszukiwarkę. Nie pamiętamy już dokładnie tej sytuacji – wiemy tyle, że z pewnością zdjęcie nie było oznaczone jako takie, które wymaga licencji, zgody na wykorzystanie itp.
Nie miało żadnego znaczenia to, że:
- pechowe zdjęcie miało jedynie 12 odsłon (z czego pewnie to głównie nasze wejścia, naszego informatyka oraz prawnika, który dokumentował ów fakt przez kilka miesięcy),
- zdjęcie zostało od razu usunięte ze strony w momencie, kiedy zrozumieliśmy, że jest na niej nielegalnie,
- zdjęcie nie zostało wykorzystane do celów zarobkowych, marketingowych,
- zdjęcie było zamieszczone na stronie organizacji społecznej, organizacji, która opiera się głównie na działaniach nieodpłatnych- wolontariackich.
- jest to nasz pierwszy konflikt z prawem, a szkodliwość czynu jest znikoma,
- w Polsce tę sprawę można by rozwiązać inaczej niż w Niemczech.
Czego się nauczyliśmy/dowiedzieliśmy:
- sprawę w związku z łamaniem praw autorskich może wytoczyć prawnik z każdego kraju Unii Europejskiej zgodnie z prawem obowiązującym w danym kraju,
- powstają firmy, które przeszukują sieć pod kątem zdjęć zamieszczonych bez praw autorskich, w prosty sposób mogą one znaleźć zdjęcie na Twojej stronie, nawet w miejscu, gdzie prawie nikt nie zawitał (tak, jak u nas),
- warto poznać portale, które w legalny sposób pozwalają wykorzystywać swoje zasoby zdjęć, dowiesz się o tym więcej tutaj: http://www.proto.pl/aktualnosci/20-portali-z-darmowymi-zdjeciami-stockowymi
- zdjęcia z sieci należy wykorzystywać w ostrożny sposób; zalecamy poczytać jak to robić, by nie mieć problemu takiego jak my: http://prawoitechnologia.pl/aktualnosci/wlasnosc-intelektualna/korzystanie-ze-zdjec-znalezionych-w-internecie.html
Organizujemy zrzutkę ponieważ:
- potrzebujemy Waszej pomocy - w związku z ograniczeniami musieliśmy zawiesić działalność, która przynosiła nam jakiekolwiek przychody. Samo funkcjonowanie Fundacji dziś tj. opłata podstawowych kosztów (czynsz+księgowość) jest dla nas wyzwaniem. Brakuje nam środków, by pokryć koszt tej nieplanowanej lekcji.
- chcemy ustrzec Was przed tym, co nas spotkało. Któż z nas nie publikuje zdjęć w sieci?! Może dzięki temu, co mamy do przekazania, uchronisz siebie przed przykrymi konsekwencjami.
… bo czasem jeden mały błąd kosztuje bardzo dużo.
W myśl zasady, że w sieci nic nie ginie, mamy nadzieję, że nasza zrzutka nie umknie Twojej uwadze i spotka się z życzliwym odbiorem.
Prosimy o wsparcie!
P.s. Osoby, które chciałyby poznać więcej szczegółów zapraszamy do kontaktu. Nie mamy nic do ukrycia, możemy też podzielić się tym, jak sprawę rozwiązaliśmy dzięki współpracy z prawnikami z Niemiec. Ostatecznie nie doszło do rozprawy i mamy nadzieję, że warunki ugody zostaną utrzymane. Koszt porozumienia + opłata za pracę prawników to– 6000 zł.
Jesteśmy świadomi, że musimy ponieść konsekwencje swoich działań. Za błędy się płaci - to oczywista sprawa. Jeśli jednak uda nam się uzbierać choć połowę tej kwoty, to będzie nam dużo łatwiej sobie z tym poradzić.
Dziękujemy za każdą złotówkę :)

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Wspieram Was z całego serca ! Dobro wraca !
Dziękujemy pięknie!
Dzieci muszą wciąż mieć możliwość sprawdzić, jak fajnie jest w Arenie! :)
Oczywiście jak najbardziej :) Jednocześnie sprawa dotyczy naszej Fundacji, a nie firmy. Póki co na firmę jeszcze zbierać nie musimy ;) A i Fundacja ma ciekawą ofertę dla dzieci w ciągu wakacji - półkolonie na wsi. Pozdrawiamy i dziękujemy za wsparcie :)
Uczymy się przez całe życie! Trzymam kciuki za powodzenie Waszej zbiórki;)
Dziękujemy Karo <3
Razem damy radę!