id: tbwngg

Postawmy Roberta na nogi!

Postawmy Roberta na nogi!

Nasi użytkownicy założyli 1 065 464 zrzutki i zebrali 1 159 450 667 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • Kochani,


    Jesteśmy ogromnie wdzięczni za Waszą hojność i dobroć. Wasze wsparcie jest dla nas niezwykle cenne. Dzięki Wam tata będzie mógł rozpocząć proces rehabilitacji, który jest kluczowy dla jego dalszego powrotu do zdrowia.


    W zeszłym tygodniu tata odbył konsultację rehabilitacyjną, która miała ocenić szanse na odzyskanie sprawności fizycznej rąk i nóg. Fizjoterapeuta po kilku sesjach stwierdził, że tata koniecznie musi odbyć rehabilitację w specjalistycznym ośrodku, który będzie dysponował odpowiednią aparaturą pozwalającą m.in. na pionizowanie taty.


    Znaleźliśmy takie miejsce w Ujeździe niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego posiadający bardzo dobre opinie i skuteczność swojego działania.


    Koszt 30 dni terapii w takim ośrodku to ok. 18 000 zł. Dzięki Waszemu wsparciu możemy zapewnić tacie ten pierwszy, kluczowy miesiąc pobytu. Możliwe, że będą potrzebne kolejne miesiące pobytu w takim ośrodku. Dlatego nie zamykamy zbiórki.


    Wiemy, że przed nami długa droga, ale się nie poddamy.

    Dziękujemy jeszcze raz za Waszą pomoc!

    tgORVTTMbsCpNKLf.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Drodzy Przyjaciele,

 

Mam na imię Ania i jestem córką Roberta. 27 lipca tego roku mój tata trafił do szpitala z ostrym zapaleniem trzustki. Po miesiącu ciężkiej hospitalizacji na chirurgii nastąpiła ciężka niewydolność oddechowa, przez co tata trafił na OIOM. Konieczne było szybkie wprowadzenie taty w śpiączkę farmakologiczną, żeby ratować jego życie.

 

Każdego dnia lekarze sugerowali nam, że może to być ostatni dzień życia taty. Trzustkę bardzo trudno wyleczyć. W wielu przypadkach hospitalizacja kończy się śmiercią. Po takiej informacji mieliśmy dwa wyjścia: albo się załamać, albo zaufać Bogu i

lekarzom.

 

Każdy kto mnie zna wie, że jestem osobą która łatwo się nie poddaje. Jednak przez te 50 dni bywało bardzo różnie. Wielokrotnie traciłam nadzieje, że tata kiedykolwiek się wybudzi z tej śpiączki. Trzustka z racji niewydolności obciążała toksynami kolejne organy: płuca, żołądek, serce, czy jelita.

 

Lekarze nie dawali tacie szans, jednak nie odebrali nam nigdy nadziei. Cieszyliśmy się i dziękowaliśmy Bogu za każdą choćby najmniejszą poprawę stanu zdrowia taty. Nauczyliśmy się przez ten czas, aby nie gardzić dniem małych początków.

 

Tata wybudził się ze śpiączki po 50 dniach!

Był 11 października tego roku. Każdego dnia dzwoniliśmy do szpitala pytając o stan taty. Tego dnia usłyszeliśmy: „Pan Robert się obudził”! Po kilkunastu minutach (dosłownie) razem z mężem i synem byliśmy w drodze z Krakowa do Piotrkowa Trybunalskiego, żeby przywitać tatę.

 

Tata wybudził się ze śpiączki po 50 dniach! To był dla nas wszystkich niesamowity dzień. Niestety, śpiączka pozostawiła po sobie poważne skutki. Tata ma niedowład rąk i nóg spowodowany zanikiem mięśni. Ma też liczne odleżyny, najgorsze na głowie.


kldrzX2ufbi2zagF.jpg

Lekarze zalecają mu intensywną rehabilitację, która pozwoli mu odzyskać sprawność. Niestety, koszty rehabilitacji są bardzo wysokie.

 

Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Każda złotówka jest na wagę złota.

 

Wiara czyni cuda! Biorę to jako swój drogowskaz!


Mój tata kocha muzykę od zawsze grał i śpiewał. Jako dziecko myślałam, że umie grać na wszystkim. W tym roku miał skończyć studium muzyczne w Łodzi to było jego marzenie. Od kilkunastu lat prowadził też zespół muzyczny. Moim pragnieniem jest, aby jego dłonie znów mogły dotknąć strun gitary czy klawiszy fortepianu.

Yx9MJ4LuvK0EdtWP.png

Wierzę, że jeszcze zagra nie raz i zaśpiewa swoje ulubione piosenki, pójdzie na spacer, czy pobiegnie komuś pomóc (jak to miał w zwyczaju). Wiem, że jest wiele osób, które dziś potrzebują pomocy. Pragną one wrócić do sprawności. Wśród nich jest mój tata Robert

 

Marzeniem mojej rodziny i przyjaciół taty jest postawienie go na nogi.

Wierzę, że razem możemy to zrobić.


Z góry dziękuję za każdą pomoc.

Ania

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Wpłaty 108

preloader

Komentarze 20

 
2500 znaków