Na diagnostyke, w tym bad. neurologiczne, rezonans kotce
Na diagnostyke, w tym bad. neurologiczne, rezonans kotce
Opis zrzutki
Kotka znaleziona przy zalewie w Wąchock.
Zgłoszona przez osobę, która ją zauważyła.
Trafiła do gabinetu gminnego weterynarza.
Zrobiono jej badania... tyle, na ile pozwala gmina.
Zobaczyłam ją siedzącą przy klatce.
Cichą. Nieobecną. Jakby „obok”.
Zapytałam o nią.
Usłyszałam:
albo po wypadku...
albo ktoś zrobił jej krzywdę.
Problemy neurologiczne.
Kotka najprawdopodobniej nie widzi.
Ma poważne problemy z równowagą.
Z jedzeniem.
Z normalnym funkcjonowaniem.
Pani weterynarz powiedziała wprost — czekają jeszcze na wynik toksoplazmozy.
Jeśli wyjdzie ujemny, oni już nie mają jak jej pomóc.
Bo tu nie wystarczą podstawowe badania.
Tu potrzebny jest rezonans i neurolog.
A gmina za to nie pokryje kosztów.
To oznacza jedno — jej los byłby przesądzony.
Nie zostawiłam jej.
Zabrałam ją, żeby zawalczyć.
Na drugi dzień pojawiły się napady — jak padaczka.
Jej małe ciało było rzucane, krzyczała, machała łapkami, jakby walczyła o życie, którego nie rozumie.
Dziś napady zostały wyciszone dzięki Gabapentyna.
Daje jej to chwilę spokoju.
Ale to nie jest leczenie przyczyny.
My nadal nie wiemy, co dzieje się w jej głowie.
Za dwa tygodnie kotkę przejmie fundacja Ja Pacze Sercem — to dla niej ogromna szansa.
Ale zanim tam trafi, musimy zrobić najważniejsze: diagnostykę.
Rezonans. Konsultację neurologiczną. Odpowiedź, czy i jak można jej pomóc.
Bez tego nie ruszymy dalej.
Bez tego nie będzie leczenia, tylko domysły.
Dlatego teraz jest ten moment, kiedy decyduje się wszystko.
Błagamy o pomoc w zebraniu środków na badania i leczenie.
Każda złotówka to szansa, że ta historia nie skończy się zanim zacznie się realna pomoc.
Koszty rezonansu oraz wizyty specjalistycznej będą bardzo duże,..
Ona już walczy.
Teraz my musimy zawalczyć za nią.