id: tgerty

Tragedia Naomi. Błagamy o pomoc 🙏

Tragedia Naomi. Błagamy o pomoc 🙏

Opis zrzutki

Spałam wtedy spokojnie...

W moim małym miejscu przy ulicy, tam gdzie od dwóch lat próbowałam po prostu przeżyć. Znałam zapachy tego miejsca, znałam głos człowieka, który przyjeżdżał z jedzeniem. Wiedziałam, że choć jestem niczyja, ktoś o mnie pamięta...


I wtedy nagle pojawił się ból...

Ogromny i rozrywający.

Coś ciężkiego przejechało po moich łapkach, a ja nie rozumiałam, dlaczego świat nagle zamienił się w krzyk. Nie mogłam wstać, nie mogłam uciec. Leżałam i płakałam, bo czułam, że śmierć jest blisko... 💔


Potem zabrali mnie do miejsca pełnego obcych zapachów i strachu. Słyszałam tylko słowa: „amputacja”, „złamane”, „nie da się”...

 Nawet dobrze mnie nie sprawdzili, jakby moje życie było warte mniej niż chwila czasu.


 Kiedy wszyscy widzieli tylko psa z połamanymi nogami, ale jedna osoba widziała, że mimo cierpienia chce żyć.


Potem zaczęła się walka.

 Operacja za operacją. Ból po bólu.

 Moja lewa łapka była tak zniszczona, że trzeba było budować ją od nowa. Otwierali ją znowu i znowu... a ja tylko drżałam ze strachu, kiedy czułam dotyk ludzkich rąk. Bałam się zasypiać, bo nie wiedziałam, czy obudzę się z kolejnym cierpieniem.

Cuchnący płyn sączył się z ran, wszystko bolało..

 Czasem nie jadłam, bo nawet jedzenie przegrywało z bólem.

Kiedy jedna łapka zaczynała walczyć, druga się poddawała. 

A ja naprawdę bardzo się staram być dzielna...

 Naprawdę próbuję ufać ludziom mimo tego, co mnie spotkało.


Czasami patrzę tylko cicho oczami pełnymi strachu:

 „ Czy uda się uratować moje łapki? Czy będzie bolało?” 😞


Stan jest poważny i lekarze robią wszystko żeby uratować moje łapki, bo nie chce nawet myśleć, ze mogę je stracić. Niestety oprócz tego co odczuwam dochodzą ogromne koszta operacji, hospitalizacji i leków.. wiem, że wolontariuszki robią wszystko co w ich mocy, ale już teraz brakuje pieniędzy na moje dalsze leczenie. 

Dlatego błagam z całych sił o każdy grosik który pomoże w walce o moje zdrowie.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez