Na pokrycie kosztów kremacji Atoma + urna
Na pokrycie kosztów kremacji Atoma + urna
Opis zrzutki
Po telefonie od pani doktor, zaczynającym się od słów "Uprzedzalam, że będę dzwonić, jakby coś się działo..." Dosłownie ścięło mnie z nóg i wprawiło w histerię połączona z drgawkami.
To wszystko wydarzyło się tak nagle. Minęło już trochę czasu od niedzieli, a ja nadal nie funkcjonuje. Na zmianę płacze i śpię. Nic nie jestem w stanie zjeść.
Po tym telefonie, w potężnym szoku, zapamiętałam tylko ile mam do dopłacenia danego dnia, zapominając o wcześniejszych kosztach z pierwszego dnia. Widząc że już praktycznie tyle jest na zbiórce, co mieliśmy doplacic, zamknęłam ją.
Na szczęście wspólnymi siłami udało się zebrać większość potrzebnej kwoty (za leczenie i hospitalizację), poza niektórymi sprawami związanymi z kremacją. Sama kremacja 900 zł, ale do tego dochodzą inne "drobne" rzeczy, jak pamiątki - typu odcisk łapki czy kawałek sierści, od 200 zł wzwyż (z których raczej niestety będę musiała zrezygnować ze względu na koszty) oraz urna, która kosztuje kilkaset złotych, nawet w okolicy 1000 zł. Chce żeby Atomek miał piękna urnę, bo ona była pięknym kotem. Znalazłam jedną ładną na etsy, zostały ostatnie sztuki, koszt z przesyłką to ok 700 zł.
Musiałam odwołać swoje obowiązki w tym tygodniu bo nie jestem w stanie funkcjonować, zatem nie zarabiam jeszcze bardziej niż do tej pory, a rachunki za tą walkę trzeba uregulować.
Jeśli chcecie mnie wesprzeć w opłaceniu tych rzeczy (bo to niestety konieczność) to będę wdzięczna. Atom myślę również.
Dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie. Niestety, chore serduszko okazało się za silne na wolę życia Atomka. Ale walczyła do końca. Jestem z niej dumna.