Dopiero do nas trafiła. Chwilę później nastąpił dramat.
Dopiero do nas trafiła. Chwilę później nastąpił dramat.
Opis zrzutki
Nie dostała jeszcze imienia. Jest naszą nową podopieczną i zaledwie pół godziny po przyjęciu do kociarni doznała bardzo silnego ataku.
Napad był na tyle poważny, że nawet weterynarzom trudno było go opanować. Pojawiły się silne sztywnienia całego ciała, wyginanie, a także duża duszność. To były bardzo ciężkie i stresujące chwile.
To już kocia emerytka, siostra naszej Lyry. Miała zaznać spokoju i bezpieczeństwa, a tymczasem od pierwszych chwil walczy o zdrowie.
Skontaktowaliśmy się już z przychodnią neurologiczną. Udało nam się umówić konsultację neurologiczną na jutro rano. Konieczne będzie wykonanie szczegółowej diagnostyki. Musimy sprawdzić, co jest przyczyną tych ataków. Prawdopodobnie konieczny będzie tomograf komputerowy lub rezonans magnetyczny.
Koszty będą ogromne. Sama diagnostyka obrazowa to wydatek rzędu około 2000 zł, a to dopiero początek drogi do postawienia diagnozy i wdrożenia leczenia.
Dlatego dziś ponownie prosimy Was o pomoc. Bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie zapewnić jej pełnej diagnostyki. Bardzo chcemy dowiedzieć się, co dzieje się z tą biedną kicią i dać jej szansę na spokojne, godne życie.
Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie przybliża nas do znalezienia odpowiedzi i rozpoczęcia leczenia.
Prosimy, bądźcie z nami i z nią!





