Mój najważniejszy tie-break: Powrót po kontuzji
Mój najważniejszy tie-break: Powrót po kontuzji
Opis zrzutki
Jeden trening zmienił wszystko. Zamiast walki o medale, zaczęliśmy walkę o każdy krok Łucji.
Łucja ma 26 lat a siatkówka to całe jej życie. W lipcu 2025 r. reprezentowała nasz kraj na Uniwersjadzie w Berlinie gdzie razem z drużyną zajęła wysokie 5. miejsce. Jej kariera nabierała tempa a my wszyscy czuliśmy, że to jest jej czas.
Wszystko zawaliło się 12 sierpnia. Podczas wtorkowego treningu doszło do dramatycznego wypadku.
Diagnoza brzmiała dla nas jak wyrok:
"Wielofragmentowe złamanie tylno-przyśrodkowej części bloczka kości skokowej obejmujące powierzchnie stawowe stawu skokowego górnego i podskokowego z przemieszczeniem i wklinowaniem odłamów kostnych. Wysięk w stawie skokowym górnym i podskokowym. Więzadło skokowo-strzałkowe przednie i strzałkowo-piętowe obrzęknięte, całkowicie uszkodzone. Więzadło szyjkowe, międzykostne obrzęknięte, uszkodzone w zatoce stępu widoczne są pojedyncze, wolne fragmenty kostne o śr. do 5 mm. Więzadło trójgraniaste w części przedniej i środkowej o zachowanej ciągłości, część tylna uszkodzona awulsyjnie w obrębie przyczepu do kości skokowej. Uszkodzenie więzadła skokowo-łódkowatego".
20 sierpnia Łucja przeszła pierwszą operację. Parę tygodni po zabiegu wdała się infekcja i zamiast planowanej rekonstrukcji więzadeł rozpoczął się długotrwały proces walki z jej skutkami. Podczas drugiego zabiegu 18 września, konieczna była zmiana planów i włączenie długotrwałej antybiotykoterapii. Próbowaliśmy wspólnie zrobić duży krok do przodu, ale z każdym miesiącem rehabilitacji koniec tej drogi zdawał się coraz bardziej oddalać.
Niestety ból zaczął nawracać do tego stopnia, że w pewnym momencie nawet zejście po schodach było dla Łucji ogromnym problemem. 15 stycznia staw ostrzyknięto osoczem – przyniosło to ulgę ale tylko na parę dni. Była to ostatnia możliwość mało inwazyjnej ingerencji. Zwyrodnienie w stawie łódkowato-skokowym postąpiło jednak bardzo szybko i konieczna była kolejna operacja.
20 marca Łucja przeszła trzeci zabieg a wraz z nim zapobiegawczo kolejną dawkę antybiotykoterapii. Po tym wszystkim w końcu czujemy, że idziemy w dobrym kierunku.
Dziś po wielu miesiącach bólu i niepewności zaczynamy wszystko od nowa. Trzecia operacja daje Łucji szansę na życie bez bólu i mamy wielką nadzieję, że również na powrót do sportu. Aby tak się stało potrzebna jest jednak intensywna, specjalistyczna i niezwykle kosztowna rehabilitacja.
Polisa ubezpieczeniowa klubu pokryła w drobnym wolumenie koszty z którymi przyszło się mierzyć. 20 000 zł kosztów leczenia oraz 5 000 zł a rehabilitację to zdecydowanie za mało by Łucja wróciła na siatkarskie parkiety.
Prosimy o wsparcie w najważniejszej rozgrywce Łucji – walce o zdrowie oraz powrót do normalnego życia i tam, gdzie jest jej miejsce: na boisko.
Dziękujemy za każdą pomoc!
Życzę aby te pieniądze pomogły tobie Łucja wrócić tobie pomogły jak najszybciej na siatkarskie parkiety
Lucyna zdrowiej i wracaj na parkiet wbijać gwoździe! ❤️