💔 Pomóż mi uratować życie mojego syna - Oskara 💔.
💔 Pomóż mi uratować życie mojego syna - Oskara 💔.
Aktualności3
-
Dzisiejszy dzień od rana jest pełen podróży, rano wyjazd z domku w kierunku Wrocławia.
właśnie się odprawiliśmy i czekamy na lot do Włoch.
w środę 18.02.2026r godz 17:30 mamy konsultacje w Klinice Meyer we Florencji.
Gdyby nie wasze wielkie serca i wsparcie naszej zbiórki nie bylibyśmy na tym etapie.
Pragne podziękować każdemu kto się do tego przyczynił.
Prosimy trzymajcie kciuki za Oskarka! 🙏❤️🥹
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Mam na imię Estera, jestem mamą przysposobionego, cudownego 11-letniego chłopca – Oskara.
Oskara adoptowałam, gdy miał zaledwie 2,5 roku. Od tamtej chwili całym moim światem stało się jego zdrowie, uśmiech i życie bez bólu. Niestety, dziś stoimy na granicy, gdzie nie walczymy już o normalność – walczymy o jego życie.
🩺 Nasza historia
Oskar od urodzenia choruje na wrodzoną niewydolność nerek – 4. stopień z 5. Przez lata dzielnie walczył, znosił badania, zabiegi i leczenie.
Był zawsze pełen życia – śmiał się, grał w piłkę, jeździł na BMX-ie i zarażał wszystkich swoją energią.
Jednak w maju tego roku jego stan gwałtownie się pogorszył.
Od kilku miesięcy słyszymy coraz gorsze wiadomości – leki przestały działać, wyniki pogarszają się z dnia na dzień.
Białkomocz, cukier w moczu, kwasica, wysokie stężenie kreatyniny…
A wczoraj padły słowa, których żadna matka nie chce usłyszeć:
„Nie ma zgody na przeszczep.”
Powód? U Oskara wykryto wadę serca i nadciśnienie, które obecnie zagrażają jego życiu.
💔 Co teraz?
Lekarze w Polsce zrobili, co mogli.
Ale pojawiła się iskierka nadziei – konsultacja we Włoszech, w klinikach w Florencji i Rzymie, gdzie lekarze podejmują się przypadków, które inni uznali za beznadziejne.
To nasza jedyna szansa.
Musimy działać natychmiast, bo z każdym dniem stan Oskara się pogarsza.
🙏 Dlaczego proszę o pomoc
Nie poddam się.
Jestem matką i zrobię wszystko, by uratować moje dziecko.
Ale sama nie dam rady… Koszty wyjazdów, tłumaczeń, konsultacji i leczenia zagranicznego są ogromne.
W poniedziałek składamy wniosek do NFZ o dofinansowanie, ale zanim otrzymamy odpowiedź, musimy zebrać środki na przygotowanie wyjazdu i pierwsze etapy leczenia.
Dlatego błagam o wsparcie – każda złotówka to dla nas szansa na życie, każda modlitwa, każde udostępnienie – to krok bliżej do uratowania Oskara.
❤️ Wierzę w dobro
Zawsze pomagałam innym, działałam charytatywnie, bo wierzę, że dobro wraca.
Dziś to ja proszę o pomoc.
Wierzę, że przyjdzie dzień, kiedy Oskar wróci do swojego BMX-a, do śmiechu i zabawy z rówieśnikami – bez bólu, bez strachu.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, każdą złotówkę i każde dobre słowo.
Dobro wraca. Wierzę, że razem uratujemy życie mojego syna. ❤️
Wpłata od community Wujka Krystiana. Do wsparcia zbiórki Oskara zmotywowała nas postawa Mateusza Szmyda (Święty Mateusz). Dorzucamy swoją cegiełkę i trzymamy kciuki.
Dziękujemy! ❤️
Trzymam kciuki
Dziękujemy! ❤️
Duzo siły i wiary oraz zdrówka dla synka
Za voucher , Oskar dasz radę ! 💚
Voucher Kick The Language