Opis zrzutki
Mam do Was wielką prośbę. Taką, o którą nigdy wcześniej nie musiałem prosić...
Przez całe życie starałem się radzić sobie sam. Nie narzekam, nie użalam się nad sobą i zawsze walczę o swoje. Dziś jednak znalazłem się w miejscu, w którym bez pomocy innych nie dam rady zrobić kolejnego kroku naprzód.
Mam na imię Paweł i od urodzenia żyję z mózgowym porażeniem dziecięcym. Mimo wielu trudności nie przestałem marzyć i walczyć o swoją przyszłość. Jestem technikiem weterynarii, kocham zwierzęta i interesuję się medycyną. Chcę pracować, rozwijać się i być jak najbardziej samodzielny.
Niestety moja codzienność to także ciągła walka o sprawność. Rehabilitacja nie jest dla mnie wyborem ani komfortem. To konieczność, dzięki której mogę zachować niezależność i nie stracić efektów ciężkiej pracy, na które pracowałem latami.
Znalazłem w Warszawie klinikę, która daje mi realną szansę na poprawę zdrowia i funkcjonowania. Koszt jednej wizyty jest bardzo wysoki, a do tego dochodzą wydatki na regularne dojazdy z Ciechanowa. Są to kwoty, których sam nie jestem w stanie udźwignąć.
Dlatego dziś zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Zbieram środki na leczenie, rehabilitację i dojazdy. Każda wpłata to nie tylko pomoc finansowa. To kolejna terapia, większa sprawność, więcej samodzielności i nadzieja, że będę mógł normalnie żyć, rozwijać się i realizować swoje cele.
Jeżeli czytasz te słowa, proszę, nie przechodź obok nich obojętnie. Czasem równowartość kawy czy obiadu może stać się dla kogoś szansą na lepsze jutro. Dla mnie każda złotówka przybliża mnie do kolejnej rehabilitacji i pomaga walczyć o życie z mniejszą liczbą ograniczeń.
Jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę. Jeśli nie możesz, udostępnij ją dalej. Każda pomoc ma ogromną wartość.
Dziękuję za każde okazane serce. To dzięki Wam mogę dalej walczyć o sprawność, samodzielność i przyszłość.
❤️ Paweł Salak