id: u9352s

Wozidło dla Miłoszka

Wozidło dla Miłoszka

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
47 050 zł z 65 000 zł
72%
5 dni do końca
542 wspierających
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 4

  • Drodzy przyjaciele Miłosza


    Życzymy wam aby tegoroczne święta Bożego Narodzenia były dla was początkiem lepszego. Aby nowonarodzony Jezus tak dzisiaj jak i 2000 lat temu doprowadził do przemiany serc i umysłów. Aby nasze rodziny były silniejsze, zdrowie naprawialne, kieszenie pełniejsze, pomysły śmielsze a spotkani ludzie bardziej uśmiechnięci. I aby korona - SamiWiecieCo poszedł sobie hen hen i zapomniał drogi powrotnej.


    W tych pokręconych czasach, w których każdy toczy jakąś wojnę życzymy aby były były to wojny idei i pomysłów o dobro a nigdy wojny z drugim człowiekiem w przeciwnym okopie.


    I aby świąteczne zawieszenie broni w naszych rodzinach trwało o wiele dłużej niż obiad, kolacja czy wizyta na kawę.


    Wesołych, zdrowych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia życzy cała rodzina Miłosza.

    i1e39561ba020a6d.jpeg

    Czytaj więcej
  • Kochani


    Życie lubi zaskakiwać, niestety czasem negatywnie. Dzięki waszym wpłatom udało nam się naprawić nasz stary samochód. Bardzo zabolało gdy po kilku dniach użytkowania i przejechanych niecałych 950 kilometrach znowu się popsuł, ponownie padł silnik. Nie ma już sensu dalej się z nim męczyć, lepiej nie będzie. Kilka mądrych osób w tym temacie pytaliśmy o zdanie i odpowiedź jest niezmiennie jedna - przy pokonywanych przez nas odległościach potrzebujemy młodszego i lepiej zachowanego samochodu. Jakakolwiek próba zakupu samochodu mającego więcej niż 6-8 lat skończy się identycznymi problemami za 2-3 lata.


    Ale nie może być zupełnie smutno, nawet w najgęstszym i najczarniejszym lesie wyrastają nowe zielone listki. Dzięki przyjaciołom mamy auto, a raczej auta (bo zadeklarowało się z pożyczeniem kilka osób) zastępcze. Do końca zbiórki na pewno mamy możliwość jeżdżenia z Miłoszem, nie musimy się o to martwić. Zdaniem jednego z miłkowych terapeutów ostatnie zajęcia były najlepszymi z dotychczasowych i są bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość, Miłek zrobił kolejne postępy. Ktokolwiek kiedykolwiek kogokolwiek rehabilitował ten wie, że wyciągnięcie od terapeutów pozytywnych deklaracji dotyczących długotrwałej i trudnej rehabilitacji graniczy z cudem - muszą być naprawdę pewni tego co mówią. Oby tylko głowa nie zatrzymała Miłosza w miejscu.


    Oprócz tymczasowego spokoju z samochodem nieustannie cieszy nas i zawstydza aktywność biegaczy. Jutro swoją cegiełkę biegową dokładają nasi wioskowi sąsiedzi:


    https://www.facebook.com/biegaczekleszczow/posts/797455154145488

    #pobiegnijmydlamiloszka


    Za tydzień zaś, w piątkowo - sobotnią noc ekstremalne wydarzenie biegowe organizuje w Radomsku grupa biegowa RUNdomsko. 12 godzin nocnego biegu połączonego z licytacjami i kolejny biegowy wyczyn - przebiegnięte ponad 100 km przez jednego biegacza dokona się na pewno.


    https://www.facebook.com/events/415891552774516

    #Nocne12hDlaMiłosza


    Gdyby ktoś miał pytania to zachęcam do kontaktu (najłatwiej przez Facebooka) i do śledzenia akcji poprzez #WozidłoDlaMiłosza


    Pozdrawiam.

    Piotrek Kopystyński






    Czytaj więcej
  • Drodzy przyjaciele!


    Jesteśmy po maratonie Michała, wejdźcie na wydarzenie na Facebooku i zobaczcie ile pozytywnej energii jest w całej akcji za jego przyczyną.


    https://facebook.com/events/s/maraton-czerwonego-kapturka/357860968823332/


    Jeśli chcecie śledzić wyczyny biegaczy polecamy hasztagi, także na Facebooku:

    #MaratonCzerwonegoKapturka

    #WozidłoDlaMiłosza

    #Nocne12hDlaMiłosza

    Jest co śledzić. 119 km za jednym razem, maratony, nocne biegi po górach, ale także rekreacyjne 10-tki. Wszystko po to aby Miłek miał możliwość bezproblemowego dojeżdżania na rehabilitację, leczenie i do lekarzy. Jesteśmy autentycznie wzruszeni.


    Początkowo ustaliliśmy cel zbiórki na 50 tys. złotych. Był on dla nas niebotycznie wysoki. Za namową Przyjaciół skontaktowaliśmy się jednak z salonami samochodowymi i ustaliliśmy, że najtańsze nowe auto dla naszej rodziny kosztuje ok. 65 tys. złotych. Wierzymy, że z wami damy radę.


    Serdecznie dziękujemy ekipie zrzutka.pl za przychylenie się do naszej prośby i techniczną pomoc w zmianie limitu.


    Pozdrawiamy wszystkich.


    Czytaj więcej
  • Kochani.


    Nasz przyjaciel postanowił pomóc nam w zbiórce samotnie biegnąc maraton. Wyzwanie strasznie trudne, ale jeśli ktoś ma temu podołać to właśnie Michał.


    Zapraszamy do wydarzenia na Facebooku. Tam będzie można zapoznać się z trasą, śledzić relację i dopingować Michała. Myślę że wymyślimy też coś wspólnie aby pomóc maratończykowi na trasie, choćby miała to być "tylko" nasza obecność i kilka okrzyków.


    https://facebook.com/events/s/maraton-czerwonego-kapturka/357860968823332/


    #MaratonCzerwonegoKapturka

    #WozidłoDlaMiłosza



    Czytaj więcej

Opis zrzutki

tb6c44ab6fdae7dc.jpeg

Witajcie.


Nazywam się Piotrek i jestem tatą obywatela na powyższym zdjęciu. Obywatel ma na imię Miłosz, waży obecnie około 14 kilogramów, liczy sobie troszkę ponad dwa lata i jest dzieciakiem jedynym w swoim rodzaju. Oprócz cudownego uśmiechu i pięknych oczu jest posiadaczem Mózgowego Porażenia Dziecięcego w obszarze tetraplegii (czyli całościowego), bardzo silnej epilepsji lekoopornej (do kilkuset napadów na dobę) i niedorozwoju nerwu wzrokowego.

Jako tata wziąłem na siebie (razem z moją cudowną żoną) trud wychowania Miłosza. Wiąże się to oczywiście z całą masą wyrzeczeń, wizyt u specjalistów, rehabilitacji i tysięcy kilometrów miesięcznie pokonanych samochodem. Nie mieszkamy w dużym mieście, wszędzie musimy dojechać - na rehabilitację 65 km w jedną stronę, do neurologa 80 km, czasem do okulisty - 300 km.


I dziś dowiedzieliśmy się że zostaliśmy bez auta. Nasz poczciwy i leciwy minivan po opukaniu i osłuchaniu przez mechanika dostał diagnozę - generalny remont włączając silnik, turbinę, koło dwumasowe i sprzęgło. Grubo. I grubo za grubo żebyśmy mogli to uciągnąć od tak.


Trochę o tym głośniej teraz więc pewnie się domyślacie, że rodzinie z trójką dzieci, gdzie jedno jest niepełnosprawne jak nasz Miłosz łatwo nie jest. Z reguły do pracy może iść tylko jedno z rodziców. Robimy wszystko co możemy aby zapewnić dzieciakom jak najlepsze warunki rozwoju. Szukamy specjalistów, niemal doktoryzujemy się w schorzeniach naszych maluchów, nie śpimy po nocach czuwając nad oddechem i wciąż martwimy się czy wystarczy nam czasu dla pozostałych dzieciaków. A czasami chowamy dumę do kieszeni, bo po prostu potrzebujemy pomocy.


Dziś padło na mnie.


Aby móc dalej wspierać Miłosza musimy mieć sprawny samochód. Naprawa naszego strucelka wyniesie 7000 złotych. Lepszy samochód, który dałby pewność na kilka lat to dużo większy wydatek. Na oba wydatki obecnie nas nie stać. Życie nas nauczyło, że ogarniemy temat bo tu nie ma taryfy ulgowej - trzeba i już. Ale przyjaciele namówili nas na tą zbiórkę stąd prośba.


Jeśli możecie dorzućcie kilka groszy do naszej skarbonki. Gdy uzbieramy 7000 spłacimy wszystko co pożyczymy na naprawę. Jeśli więcej, to zaczniemy nieśmiało przyglądać się jakiemuś jeździdle, które nie zbliża się w zastrszającym tempie do pełnoletności.


Od siebie obiecuję pamięć w modlitwie. Wiem, że nie wszyscy są wierzący, ale tak sobie myślę, że dobre słowo do Nieba jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło.


Gdyby ktoś miał jakieś pytania to najłatwiej znaleźć mnie na Facebooku. Tam też co jakiś czas opisujemy postępy w rozwoju Miłka.


Z góry dziękuję i pozdrawiam

Piotrek Kopystyński

Wpłacający 542

MB
Małgorzata Bodziechowska
40 zł
J
J.K.
35,78 zł
 
Dane ukryte
35,78 zł
AJ
Aldona Jarzyna
50 zł
DK
Dorota Kwaśny
37,52 zł
A
Aga Piszer
35,78 zł
AK
Anna krzaczyńska
210 zł
D
D.K.
35,78 zł
N
Natalia
100 zł
 
Dane ukryte
150 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 36

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

626 210 zrzutek

i zebrali

376 949 997 zł

A ty na co dziś zbierasz?