id: u99vh3

Na rehabilitację Antosia

Na rehabilitację Antosia

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
47 809 zł 
z 90 000
53%
30 dni
do końca
409
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Nasi użytkownicy założyli 913 811 zrzutek i zebrali 877 442 781 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności5


  • Dla dorosłego zwykły katar, a dla Antka prawie 3 tyg na oddziale intensywnej terapii, które właśnie się kończą.

    Trudności z kaszlem w połączeniu z problemem z oddychaniem okazały się dla Antka wyzwaniem, z którym na szczęście sobie poradził i to bez potrzeby użycia respiratora (w pierwszej dobie w szpitalu było takie ryzyko).


    Prawdopodobnie na dniach wrócimy już do domu, chociaż w międzyczasie okazało się, że czeka nas wizyta na neurochirurgii. Wyniki tomografii pokazały dosyć stabilny obraz, co nie jest złą informacją, jednak mogłoby być nieco niższe ciśnienie płynu mózgowo-rdzeniowego. Prawdopodobnie trzeba poprawić zastawkę, aby mózg miał większe możliwości rozwoju.


    Antek jest jednak cudownym chłopakiem i podczas wizyt, które są ograniczone (nie możemy być z nim cały czas niestety) potrafi niesamowicie się cieszyć - zobaczcie sami <3

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

25.10.2021 stał się jednocześnie najgorszym i najpiękniejszym dniem w naszym życiu. Jako mama Antosia trafiłam do szpitala z zagrożeniem jego życia. Na patologii ciąży spędziłam zaledwie 30 minut, ze względu na spadające tętno dziecka została podjęta decyzja o natychmiastowym cięciu cesarskim i tak na świecie pojawił się Antek - ważył zaledwie 1500 g. Był tak malutki, że jego paznokcie wyglądały jak ziarenka maku, przez skórę widać było każdą żyłkę, a najmniejsze pieluszki wyglądały jakby były co najmniej kilka rozmiarów za duże. Zaczęła się nasza nowa rzeczywistość. Przez pierwszy tydzień wszystko było dobrze. A potem przyszedł 31.10.2021. Na odwiedzinach u Antosia dowiedzieliśmy się, że jest chory. Całą wizytę powtarzaliśmy mu, że jest silnym chłopcem i wszystko na pewno będzie dobrze. W nocy z 31/10 na 01/11 o godzinie 4 dostaliśmy telefon ze szpitala, że nasz synek umiera i że możemy przyjechać się z nim pożegnać. Doszło do niewydolności krążeniowo - oddechowej, wylewów krwi do mózgu, móżdżku i płuc. Nerki przestały pracować. Siedzieliśmy cały dzień nad inkubatorem, w pewnym momencie Antkowi zaczęła spadać saturacja i zostaliśmy wyproszeni z oddziału. Po kilku minutach wyszedł lekarz i powiedział słowa, których nie zapomnę chyba do końca życia - "Państwa syn może dzisiaj umrzeć, nie jesteśmy w stanie mu pomóc, ma znikome szanse". Nie wyobrażałam i nie wyobrażam sobie większego cierpienia. Ale nie straciliśmy nadziei. Wrodziliśmy na oddział, siedliśmy blisko otwartego inkubatora z naszym nieprzytomnym synkiem i czytaliśmy mu bajki. Nie wiem, skąd wzięliśmy w sobie tyle siły, żeby to zrobić. I wtedy stał się cud - stan Antosia zaczął się poprawiać. Dalej był ciężki, ale zaczął się stabilizować. 

Ta infekcja i jej konsekwencje spowodowała u Antosia olbrzymie wylewy krwi do mózgu. Nie wiadomo było, czy uda się go odłączyć od respiratora, przez pierwsze 14 dni nasz synek nawet nie próbował oddychać sam. Aż w końcu na dzień wcześniaka Antek pokazał, że jest prawdziwym wojownikiem i od tamtej pory oddychał już samodzielnie ze wsparciem CPAP, a potem na wąsach tlenowych.

Wcześniactwo nie oszczędziło Antka - długotrwała wentylacja mechaniczna spowodowała u niego chorobę płuc (dysplazję oskrzelowo - płucną), siatkówki - retinopatię wcześniaków. Dodatkowo Antoś ma wodogłowie pokrwotoczne i jest już po dwóch operacjach neurochirurgicznych - ma założoną zastawkę komorowo - otrzewnową, którą będzie już miał do końca życia. 

To, co spowodowało największe spustoszenie to wylewy dokomorowe, a przez nie leukomalacje - czyli zanik istoty białej mózgu. Nie wiemy, jak nasz synek będzie się rozwijał, wierzymy, że mózg dziecka, a zwłaszcza wcześniaka jest plastyczny. Czeka nas bardzo dużo pracy i bardzo dużo rehabilitacji, ale zrobimy dla niego wszystko, żeby był szczęśliwy i kiedyś samodzielny. Wiąże się to z ogromnymi kosztami, dlatego prosimy Was o pomoc. Wierzymy, że dobro powraca. Dziękujemy. 

Marta, Patryk i Antoś


Antoś jest podopiecznym Fundacji Wcześniak Rodzice Rodzicom

Aby przekazać Antoniemu 1% podatku, należy wpisać w formularzu PIT KRS Fundacji Wcześniak 0000191989 i jako cel szczegółowy koniecznie imię i nazwisko dziecka (Antoni Matuła).

Możliwe są również wpłaty na subkonto w fundacji 10 1240 6351 1111 0011 1012 2961

Lokalizacja

Maciejowice, Poland

Zobacz na mapie
map pin
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 409

preloader

Komentarze 11

 
2500 znaków