Opis zrzutki

250 km/h - nawet z taką prędkością mógł spadać grad w czasie czerwcowej nawałnicy, która przeszła nad Czarnym Błotem, dziurawiąc jak sito dach koziarni i domu Państwa Jaskólskich. Z zewnątrz nic nie wskazuje na taki dramat. Wytrawne oko dekarza jednak widzi więcej: ugięcia, dziurki i dziury - setki dziurek - dosłownie jak po karabinie maszynowym, rozpad linii szczytowej, pęknięcia i wyrwy. Po kilkudziesięciu rozmowach i wizytach właścicieli firm dekarskich wiadomo już, że obu dachów (koziarni i domu) rozebrać i pobudować, wraz z materiałami, nie da się za mniej niż 80 tysięcy złotych, a remont obecnych dachów ze względu na skalę zniszczeń, nie jest możliwy. Pani Isia i Pan Zbyszek niestety nie są w stanie sami wyłożyć tak dużej sumy, a czasu jest coraz mniej... Ulewne deszcze nie odpuszczają, woda leje się litrami do środka i wkrótce konstrukcje mogą zacząć gnić i ulec zniszczeniu.

z7efbe970290e494.png

Do wsi Czarne Błoto Państwo Jaskólscy sprowadzili się na początku lat 90, zamieniając mieszkanie w bloku na wiejskie siedlisko, w którym ze swoimi psami rasy alaskan malamute, mogli cieszyć się swobodą i obcowaniem z naturą. W planach nie mieli jednak hodowli zwierząt "gospodarskich". Pomysł chowu kóz rodził się powoli. Inspiracją była opinia jednego z lekarzy kardiologów, który przy okazji problemów z układem krążenia, polecił Panu Zbyszkowi spożywanie produktów wytwarzanych z mleka koziego. Pierwsze kozy pojawiły się w ich gospodarstwie w 2006 r. W 2012 r. Państwo Jaskólscy uzyskali certyfikat ekologiczny i obecnie działają w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego, zajmując się wytwórstwem rękodzielniczym produktów z mleka koziego.

y7522e98eb24292e.png

Pan Zbyszek Jaskólski zawsze był aktywny społecznie. Wiele lat temu prowadził popularny program w radiu "Zwierzątkowo". Organizował, prowadził i uczestniczył w licznych imprezach charytatywnych. Zawsze był otwarty do ludzi jednak bywało, że niespodziewanie znikał. Zebrał się jakiś czas na odwagę i publicznie przyznał, że cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową z lękami panicznymi. Mimo to nie odpuszcza i stara się pomagać innym osobom z chorobami psychicznymi. Sam mówi, że kontakt ze zwierzętami to najlepsza terapia, a odczucie korzyści wynikające z bliskiego kontaktu ze zwierzętami i naturą sprawia, że Kozi Zakątek stał się miejscem, w którym takiej „terapii” spróbować może każdy, kto tego potrzebuje. Nazywa swoje miejsce Akademią Zdrowia, Szczęścia i Pomyślności...

v753845bd80a1270.png

Dlatego jeżeli tylko możesz pomóc, prosimy Cię o wsparcie. Odbuduj z nami magiczny Kozi Zakątek. Wspólnymi siłami można naprawdę zdziałać cuda! Razem pomóżmy udowodnić Pani Isi i Panu Zbyszkowi, że dobro wraca! 

Komentarze 10

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez formularz.