id: udb9ns

"POMÓŻCIE HANI WYGRAĆ Z RAKIEM "

"POMÓŻCIE HANI WYGRAĆ Z RAKIEM "

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
64 101 zł 
z 100 000
64%
34 dni
do końca
928
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Nasi użytkownicy założyli 912 201 zrzutek i zebrali 874 098 906 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • pae7daba35385cfe.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Hania w lutym skończyła 4 lata. Była dzieckiem pełnym radości, zarażała śmiechem, swoje serce oddawała na dłoni, uwielbiała tańczyć i śpiewać. Niestety jakiś czas temu wszystko się zmieniło.

Nasza córka jakiś czas temu zaczęła pić bardzo dużo wody oraz czuła się zmęczona, chodziła na popołudniowe drzemki. Udaliśmy się do lekarza rodzinnego w celu podstawowych wyników i wykluczenia cukrzycy. Morfologia ogólna wzorowa, cukier w normie. Na jakiś czas objawy ustały.

W kwietniowy weekend Hania nie miała siły wstać do wc, nie zastanawiając się udaliśmy się na SOR. Tam okazało się, że nasza córka miała bardzo niski cukier i była odwodniona. Dostaliśmy kroplówki nawadniające i glukozę. Zostaliśmy przyjęci na oddział. Zrobili nam szereg niezbędnych badań. Oprócz zaniżonego TSH nic nie znaleźli i skierowali do dalszej diagnostyki ( rezonans głowy )w innej placówce.

W kolejnym szpitalu kolejne kucia, kolejne welflony i nowe wyniki nie wskazujące nic. Po dwóch dniach od przyjęcia zrobili rezonans. Diagnoza zwaliła nas z nóg.

" Hania ma guza w głowie- musimy was transportować do Warszawy, my nie jesteśmy w stanie nic juz zrobić. Tam się wami dobrze zajmą"

Morze łez,jak to możliwe...Przecież była szczęśliwym dzieckiem, nie miała żadnych objawów... Powiedziano mi, że guz jest niezłośliwy i operacyjny dlatego nas tam kierują. Następnego dnia byliśmy w stolicy na oddziale neurochirurgii. W międzyczasie mieliśmy badanie wzroku.

Lekarz prowadzący wziął wszystkie potrzebne wyniki i nagrania z badań. Konsultacje trwały do późnego wieczora po czym przyszedł na rozmowę ze mną. Mała już spała...


" Pani córka ma ZŁOŚLIWEGO GUZA MÓZGU ( GUZ ŚRÓD I NADSIODŁOWY wydzielający AFP i beta-HCG). Z badania wynika, że guz krwawił do środka i powstały zwapnienia oraz są nacieki na mózg. Niestety operacja jest wykluczona, ponieważ guz jest źle umiejscowiony. Uciska na wszystkie ważne nerwy min. na strumień wzrokowy przez co Hania ma zawężone pole widzenia jak i pogorszenie ostrości oraz niedowidzenie dwuskroniowe. Istnieje bardzo duże ryzyko, że podczas operacji mogłoby dojść do krwotoku, dziecko mogłoby stracić wzrok nieodwracalnie i wiele innych skutków ubocznych. Oprócz tego ma zaniżone TSH co powoduję wielohormonalną niedoczynność przysadki. Hania ma też moczówkę prosta ( więcej wydala płynów niż wypija przez co szybko się odwadnia)."

Świat zatrzymał się po raz kolejny. Nie mogłam przez chwile wyksztusić słowa...

- Panie doktorze ona wyjdzie z tego, prawda? Będzie żyła? Musi żyć!

" Nie mogę i nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Wiem tyle, że trzeba jak najszybciej wdrążyć chemioterapie. Ona zahamuje postęp utraty wzroku a teraz to jest najważniejsze, żeby Hania widziała i żeby guz się obkurczył"

Następnego dnia przenieśli nas na oddział onkologii. Został wszczepiony "port". Wieczorem podali pierwsza dawkę chemioterapii.

Każdy cykl trwa 3 dni. Między cyklami jest 3 tygodnie przerwy. W międzyczasie są kontrole wyników czy nie ma "spadków". Za nami dwa cykle. Czekamy na rezonans i kolejny cykl chemioterapii. Nie mamy pojęcia ile zajmie nam leczenie, jak długo będzie trwało. Czekamy na konsultacje lekarzy i decyzje co dalej. 

Nigdy nie myślałam, że coś takiego nas spotka i że będziemy zmuszeni prosić o jakakolwiek pomoc. Koszty związane z dojazdami i co rusz nowymi lekami niezbędnymi do funkcjonowania naszego dziecka przerosły nasz domowy budżet. 

Będziemy bardzo wdzięczni za dołożenie swojej cegiełki. 

Dobro powraca ze zdwojoną siłą.


Zapraszamy również na licytację na rzecz Hani.


https://www.facebook.com/groups/1415846052221383/?ref=share


Dziękujemy z całego serca.

Rodzice Hani.


Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 928

preloader

Komentarze 82

 
2500 znaków