Walka z nowotworem, muszę żyć dla swoich dzieci. ID: udeykb

Walka z nowotworem, muszę żyć dla swoich dzieci. ID: udeykb

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

91 zł z 3 000 zł

3%

91 zł

91 zł

z 3 000 zł

zakończona

zakończona

11.04.2019r

3

3

wspierających
3%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 1

  • Chciałam podziękować tym osobom które mnie już wsparly duchowo i finansowo.Nie jest mi naprawdę łatwo jeżdżę co drugi dzień na badania i wyniki 120 km.w niedzielę kładę się na oddzial i w poniedziałek będę operowana.Czy operacja zakończy się sukcesem czy też otworzeniem pobraniem materiałów do badania i zamknięciem oraz podawaniem chemii to tylko Pan Bog wie.Proszę was o modlitwę bo tylko to mi zostało. Pozdrawiam.
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Mam 42 lata jestem mamą trzech synów w wieku 22,5,3,lata.Niespełna miesiąc temu padła u mnie diagnoza nowotwór jajnika. Zalamalam się jak lekarz wypowiadal te słowa odrazu przed oczami stanęły mi moje dzieci ,co te maluchy zrobią beze mnie otarlam łzy i postanowiłam szukać pomocy gdzie się tylko da.Jarocin,Poznań, Zielona Góra. Wszędzie słyszałam to jest bardzo duży guz jajnika lewego w Poznaniu stwierdzili ze jest guz jajnika prawego więc dopóki nie będę zoperowana jesli pozwoli na to wycinek badania tak naprawdę nie wiadomo w jakich narzadach on się jeszcze umiejscowil . W końcu trafilam na dwóch docentow ktorzy są ze mną szczezy my Panią otworzymy pobierzemy wycinek a że w szpitalu jest labolatorium w czasie operacji bedzie wynik i decyzja czy wycinamy czy zamykamy z powrotem i leczymy chemioterapia. We wtorek jadę na badania i wyniki przygotowujące mnie do operacji.W kilka dni wydaliśmy nasze oszczędności na diagnozy.Niestety na NFZtrzeba czekać ok 3 miesiące ja tego czasu niemam.Mam coraz wiekszy brzuch bo guz rosnie z dnia na dzień boli ciągnie mam problemy z jedzeniem ,poruszanuem się bo noszę taki zbedny balast przed sobą. Synek pyta mnie mamo jeśli ty nie masz tam dzidziusia to masz coś zlego w brzuchu prawda ? staram się ukryć łzy a jego oczka są takie przestraszone.Jest mi ciężko tym bardziej ze od 5 lat mamy w domu obloznie chorego tatę który jest po ostrym zapaleniu trzustki z czesciowa martwica. Proszę ludzi dobrej woli o pomoc brakuje mi już pieniazkow na wizyty ,badania ,wyniki ktore są mozliwe i w miarę szybko wykonywane na NFZrobie bezpłatnie, leki. Obecnie nie mogę pracowac piniewaz stan zdrowia mi na to nie pozwala jestem na chorobowym ,jak pisałam wczesniej mamy obloznie chorego tate i mąż musi się nim opiekować bo do opieki nad num trzeba mężczyzny do dzwigania .Nie ukrywam jeszcze przez moją chorobe jest ciężko. To co opisałam mam udokumentowaneDziękuje za zrozumienie.

Wpłacający3

G
Greta
50 zł
 
Dane ukryte
40 zł
 
Jolanta Woroniak
1 zł

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

555 555 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?