id: un3pjb

Walka z depresja i o córkę

Walka z depresja i o córkę

 
Radosław Szalacha

Aktualności1

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Walczę o zdrowie i przyszłość mojej 6-letniej córki Leny

Nazywam się Radosław, mam 40 lat. Moim największym marzeniem jest powrót do normalności i odzyskanie spokoju. Niestety, obecnie zmagam się z silną depresją, która na początku roku doprowadziła mnie do najgorszego punktu w moim życiu.

Dziś walczę o każdy dzień. Jestem pod stałą opieką psychiatry i psychologa, przyjmuję leki i robię wszystko, by wyzdrowieć. Robię to dla siebie, ale przede wszystkim dla mojej córki.

Dlaczego potrzebuję wsparcia?

Rozpad mojego małżeństwa to dla mnie ogromny ciężar. Choć popełniałem błędy, o których dziś już wiem, moim priorytetem zawsze było dobro dziecka. Specjaliści potwierdzili, że moje podejście do wychowania Leny jest prawidłowe, jednak brak porozumienia z drugą stroną i groźba rozłąki z córką pogarszają mój stan zdrowia.

Depresja i przewlekły stres odbijają się na moim ciele. Mimo leczenia, silne emocje często biorą górę, co objawia się bolesnym szczękościskiem oraz drżeniem mięśni i dłoni. To sprawia, że proste czynności czy spotkania z ludźmi są dla mnie ogromnym wyzwaniem i wiążą się z dużym dyskomfortem.


Na co dokładnie zbieram fundusze?

Moja wypłata nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów powrotu do zdrowia i walki o dziecko. Suma zrzutki obejmuje:

  • Terapia i konsultacje: Koszt to 170 zł za godzinę. Potrzebuję około 5 wizyt w miesiącu (łącznie dla mnie i dla córki), abyśmy mogli przejść przez ten trudny proces i odzyskać stabilizację.
  • Leczenie farmakologiczne: Koszt leków antydepresyjnych i nasennych to około 140 zł miesięcznie. Są one niezbędne, bym mógł spokojniej funkcjonować w codzienności, mimo że nerwy wciąż dają o sobie znać.
  • Opieka prawna: Kwota 5600 zł za prowadzenie rozprawy i walkę o opiekę nad dzieckiem (pierwszy etap został już opłacony, ale czekają nas kolejne kroki).
  • Mediacje i koszty sądowe: Koszt mediacji to 150 zł za sesję. Dochodzą do tego opłaty organizacyjne (ok. 600 zł) oraz koszty związane z obecnością na rozprawach (ok. 1600 zł).


Mój cel: Być zdrowym ojcem

Każda złotówka to dla mnie krok w stronę zdrowia i szansa na to, bym mógł dalej wychowywać Lenę zgodnie z moimi przekonaniami. Nie poddaję się – spędzam z córką każdą wolną chwilę i walczę o to, by nasze relacje przetrwały tę burzę.

Dziękuję za każdą pomoc. Dajcie mi szansę na walkę o naszą przyszłość.


Aktualna sytuacja – moja codzienna walka (Podsumowanie)

Ostatnie miesiące to dla mnie czas ogromnej próby. Choć robię wszystko, co w mojej mocy, sytuacja rodzinna i zdrowotna staje się coraz bardziej skomplikowana:

  • Problemy zdrowotne: Mój stan zdrowia niestety uległ pogorszeniu. Pojawiły się u mnie nasilone napady stresu z niewyjaśnionych przyczyn, silna nerwica oraz wszechobecny strach. Choć leczenie farmakologiczne pomaga mi przetrwać, fizyczne objawy lęku są bardzo wyczerpujące. Mimo to nie poddaję się – na własną rękę znalazłem psychologa, u którego pojawiam się co tydzień, a czasem nawet częściej, by móc zachować jasność umysłu i siłę do walki o córkę.
  • Trudności w relacji z matką dziecka: Każdy dzień to walka o kontakt z Leną. Matka córki regularnie utrudnia nam relacje i ogranicza moje widzenia z dzieckiem. Doszło do sytuacji, w której matka nie wyraża zgody na niezbędne wizyty córki u psychologa, co bardzo mnie niepokoi, gdyż zależy mi na tym, by Lena przeszła przez nasz rozwód z jak najmniejszą traumą.
  • Walka w sądzie i fałszywe oskarżenia: Proces sądowy jest dla mnie źródłem ogromnego stresu. Druga strona chwyta się desperackich metod, w tym kierowania pod moim adresem nieprawdziwych i bolesnych zarzutów (m.in. przed psychologami), które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Są to próby zdyskredytowania mnie jako ojca, mimo że specjaliści potwierdzają moje prawidłowe podejście do wychowania.
  • Kwestie finansowe i formalne: Kolejna ważna rozprawa została przesunięta na luty, co wydłuża czas mojej niepewności. Staram się jednak dbać o bieżące potrzeby córki – ostatnio musiałem samodzielnie pokryć koszt zabiegu dentystycznego Leny (700 zł), aby oszczędzić jej bólu.

Mimo że "lekko nie jest" i każdego dnia boję się tego, co mogę stracić, nie przestaję walczyć. Każda chwila spędzona z Leną utwierdza mnie w przekonaniu, że jest ona najważniejszą osobą w moim życiu i muszę wyzdrowieć, aby móc ją chronić i wspierać.

Lokalizacja

Komentarze 32

 
2500 znaków
  • Radosław Szalacha

    Dziękuję za wsparcie wszystkim. Do końca maja muszę opłacić fundacje wspierająca ojców w trakcie rozwodu i staranie się o opiekę nad córką. Kosz to 600zl za przynależność i 1.600zl pokrycie kosztów za przyjazd osoby na rozprawe , które muszę uregulować po rozprawie

  • Radosław Szalacha

    Na dzień dzisiejszy rozprawa została przeniesiona na sierpień 2026. Na której mamy być przesłuchiwani . Co wyniknie nie wiadomo czy będzie poruszona opieka czy będzie więcej rozpraw. Opiekę nad córką nadal pełnimy na przemienna mimo że matka tego nie chce kontynuować. Co do zdrowia to jest znacznie lepiej ale jeszcze dużo pracy przede mną . Czasem proste sprawy są dla mnie tak stresujące że nie sądziłem że to jest taki problem do wyprostowania. Pracuje z psychologiem każdego tygodnia.

  • Radosław Szalacha

    Sprawa została przeniesiona. Nie wiadomo kiedy. Ale sam dla siebie znalazłem psychologa do którego uczescczem co tydzień lub czesciej

  • Radosław Szalacha

    Ostatnimi czasy wiele się nie z mieniło w relacjach z jeszcze małżonką. Nadal utrudnia wszelkie relacje dotyczące córki. Nie mniej jednak mój stan zdrowia uległ pogorszeniu. Napady stresu z nie wyjaśnionych przyczyn, nerwica i strach. Tym bardziej już w lutym kolejna rozprawa. Sam muszę podjąć terapię ale NFZ na razie leży. Więc czekam

  • Radosław Szalacha

    Rozpoczyna się ciężki okres. Dowiedziałem się że matka nie wyraża zgody na chodzenie córki do psychologa, do tego od września mówi że nie dostanę dziecka gdzie nie ma wyroku sądowego bo rozprawa kolejna 3 lutego. Mało tego córka miała zabieg dentystyczny w celu usunięcia 3ciego zęba który rósł pomiędzy mleczkiem i stały. Kosz 700zl

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez