Daniel Plażuk

Opis zrzutki

Jest coraz gorzej, dolegliwości neurologiczne w obrębie głowy znacznie się nasilały, stając się skrajnie uciążliwymi, a uwierzcie mi, nie należę do osób, które są mało odporne na ból i wszelkiego rodzaju dolegliwości, i nie jestem z tych, co łatwo i szybko wpadają w panikę.


Nieustanne uczucie wiercenia w głowie, które promieniuje na twarz, mrowienie części twarzy, a często też drętwienie. Ucisk w głowie, najczęściej w okolicach skroni, i mocne bóle głowy o charakterze kłującym. Uczucie, którego absolutnie nie da się opisać. Nieustanny pisk w uszach oraz mocny śnieg optyczny, czyli ciągłe widzenie zakłóceń w polu widzenia, które można porównać do śnieżenia starego telewizora. Do tej pory był widoczny jedynie po ciemku, a teraz widzę go również za dnia.


Wszystkie te dolegliwości drastycznie nasilają się nocą, kiedy organizm jest zmęczony, kiedy kładę się spać i odprężam się, próbuję zrelaksować, to wtedy odczuwam wszystko kilkukrotnie mocniej niż za dnia. Po zamknięciu oczu widzę mnóstwo powidoków, przebarwień, różnych kształtów o różnych odcieniach, które nieustannie się poruszają w każdą możliwą stronę, nie mam pojęcia, co to jest - po prostu jakieś dziwne plamy i milion mieniących się kropeczek, pikseli.


Pisk w uszach jest tak mocny, że muszę używać przez całą noc jednocześnie dwóch urządzeń - oczyszczacza powietrza, który szumi, oraz dodatkowo wentylatora powietrza, który dodatkowo tłumi okropny pisk w uszach swoim szumem. Po położeniu do łóżka czuję się cały pospinany, czuję, jak drgają mi oczy, powieki, nad czym nie mogę zapanować. Czasami te wszystkie dolegliwości razem wzięte oraz spięcia są tak mocne, że doprowadzają do sytuacji, że aż wygina mi palce u stóp.


Układ nerwowy jest totalnie zrujnowany i bez silnych leków wpływających na ośrodkowy układ nerwowy, wyciszających go, oraz bez leków nasennych, nie byłbym w stanie przespać ani jednej nocy. Czuję, jak wierci mi w środku głowy, jak uciskają skronie, jak mrowienie przechodzi przez całą twarz falami, czoło, policzki, język, wargi - to jest uczucie nie do opisania. To jest jak najgorsza tortura, ponieważ to trwa non stop.


Jestem przekonany, że osoby o słabej psychice i słabej odporności nie poradziłyby sobie z tym. Sam byłem w momencie, w którym mój organizm i umysł całkowicie się poddały i ledwo uszedłem z życiem z tego kryzysu.


Borelioza, zwłaszcza ta, która zajęła Ośrodkowy Układ Nerwowy, powoduje zmiany w mózgu, które mam stwierdzone, co z kolei powoduje zaburzenia psychiczne, które również mam stwierdzone. (F41.2 - zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane, F06 - inne zaburzenia psychiczne spowodowane dysfunkcją mózgu i chorobą somatyczną).


Ale borelioza może powodować zaburzenia psychiczne nie tylko poprzez fizyczne uszkodzenia układu nerwowego. Psychika siada również przez samą sytuację, jaką spowodowała i w jakiej się znalazłem - doszczętnie rujnując życie młodemu człowiekowi, wywracając je do góry nogami, uwięziając w domu, odbierając mu dosłownie wszystko, co miał wcześniej pod dostatkiem - miłość, przyjaźń, pasje, a także wszystkie pieniądze i pracę - WSZYSTKO!


Do tej pory na walkę z boreliozą wydałem blisko 300 tysięcy PLN i zostałem absolutnie z niczym – pozbawiony jakichkolwiek możliwości zarabiania, a aktualnie również bez renty. Zostajesz sam z niczym i widzisz doskonale, jak na przestrzeni każdego następnego roku Twój organizm staje się coraz większą ruiną, a przecież ja mam dopiero 36 lat...


Borelioza zaatakowała nie tylko mój układ neurologiczny, ale także stawy - tzw. borelioza stawowa - Lyme Arthritis. Krętki Borrelia burgdorferi atakują błonę maziową, kolagen, powodując stan zapalny, który wytwarza prozapalne enzymy i cytokiny, które bezpośrednio niszczą chrząstkę i osłabiają struktury okołostawowe. Osłabione i zniszczone stawy pod wpływem lat i ciężaru ulegają dalszym, nieodwracalnym uszkodzeniom. Na takiej samej zasadzie działa u mnie niszczenie bioder, stawów krzyżowo-biodrowych i kręgosłupa. Krótko mówiąc, borelioza trawi mój cały narząd ruchu od środka, powoli, ale bardzo skutecznie.


Kolana i wszystko dookoła są tak zniszczone, że specjalista ortopeda zrezygnował z jakiegokolwiek dalszego leczenia operacyjnego i stwierdził, że jedynym rozwiązaniem są silne leki przeciwbólowe i czekanie, aż stawy ulegną całkowitej destrukcji, i wtedy jedynym rozwiązaniem będzie wszczepienie obu endoprotez - implantów sztucznych stawów.


Kręgosłup lędźwiowy - są zaawansowane zwyrodnienia, a teraz oczekuję na rezonans magnetyczny kręgosłupa piersiowego. Zmiany zwyrodnieniowe stawów biodrowych oraz krzyżowo-biodrowych. Jedną z dolegliwości neurologicznych boreliozy, z którymi się mierzę od jakiegoś czasu, jest problem z nietrzymaniem moczu (diagnoza N31.0 Pęcherz neurogenny), jeszcze nie tak dawno tego nie było...


Źle żyje się ze świadomością, że w przyszłości czekać mnie będzie poważna operacja wymiany kolana na sztuczne, później kilka miesięcy rehabilitacji, a następnie drugie kolano! Kręgosłup za jakiś czas też trzeba będzie ratować operacjami i rehabilitacjami, ale najbardziej przeraża mnie wizja wózka inwalidzkiego w przyszłości oraz moment, gdy dolegliwości neurologiczne, o których pisałem na początku, rozwiną się jeszcze bardziej, przekraczając mój próg wytrzymałości. Boję się.


W organizmie przez cały czas są bakterie, które się rozmnażają, przez tyle lat dotarły już do najgłębszych struktur organizmu i są nie do wyeliminowania. Można powiedzieć, że "zjadają" mnie od środka, powodując dziesiątki przeróżnych dolegliwości oraz innych chorób. Organizm, wycieńczony nieustanną walką z infekcją, ma totalnie zaburzony układ immunologiczny, czyli odpornościowy, a to są drzwi otwarte do powstawania nowych chorób w organizmie.


Czeka mnie kolejna, agresywna dożylna antybiotykoterapia, aby spróbować zlikwidować chociaż część bakterii oraz stany zapalne i tym samym zmniejszyć dolegliwości i chociaż trochę poprawić komfort życia - tym razem dwa razy większa dawka niż to miało miejsce w zeszłym roku. Będę jeździł na kroplówki dwa razy dziennie, a do tego mnóstwo innych leków, osłonowych i wzmacniających aby nie doszło do uszkodzenia wątroby, nerek i jelit.


Potrzebuję środków na zakup 60 porcji antybiotyku i 60 kroplówek (płynów do infuzji). Biotrakson w dużych dawkach może spowodować uszkodzenie pęcherza moczowego, więc potrzebuję leków, które będą go ochraniały przez cały czas trwania kuracji. To samo tyczy się wątroby i jelit, i na każde z nich potrzebne są osobne lekarstwa. Do tego podstawowa suplementacja, która tak naprawdę trwać powinna przez cały rok, aby regularnie wzmacniać organizm i uzupełniać braki, które borelioza regularnie zaniża.


Wyobraź że sam komplet niezbędnych badań z krwi to koszt 800 PLN, a konsultacja u specjalisty w Gdańsku 550 PLN.


Kiedyś, gdy zorganizowałem zbiórkę, udało się uzbierać 12.000 PLN, co bardzo mi pomogło, zwłaszcza że wtedy nie miałem żadnych swoich pieniędzy. Później, gdy otrzymałem rentę na 1,5 roku, to jakoś sobie radziłem, a teraz, gdy mi ją odebrali i sprawa trafiła do sądu, znowu pojawił się problem i sobie nie radzę. Nie mam żadnego źródła dochodu i jestem na całkowitym utrzymaniu moich rodziców. Zapewniają mi dach nad głową i wyżywienie, opłacają rachunki, dokładają też pieniądze do mojego leczenia, za co jestem im szalenie wdzięczny, bo bez nich już dawno bym zginął, ale to nie wystarcza. Sprawę w sądzie o przywrócenie renty wygram bez najmniejszych wątpliwości, ponieważ moje wyniki i mój stan zdrowia mówią same za siebie, ale znając realia sądownictwa w Polsce, to potrwa sporo czasu. Muszę zacisnąć zęby i jakoś dotrwać do momentu odzyskania renty.


Dlatego, jeśli ktoś chciałby mi pomóc w sfinalizowaniu zbliżającej się dożylnej antybiotykoterpii i abym fizycznie zdołał przetrwać ten najgorszy czas do zakończenia sprawy sądowej i przywrócenia mi renty, to będę niewyobrażalnie wdzięczny. Każda mała wpłata to dla mnie ogromną szansa.


Wiem jak bardzo trudno jest uzyskać wpłaty od darczyńców dlatego będę się cieszył z każdej złotówki.


To chyba wszystko tak w skrócie. Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, ponieważ to właśnie ono w życiu jest najważniejsze, a cała reszta tak naprawdę nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Doskonale wiem co mówię, naprawdę! I z tą myślą Was zostawiam.


Aa i udostępnij proszę 🙏

Oferty/licytacje 2

Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj.

Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj. Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze żadnych ofert/licytacji.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez