id: uxm9wp

Oluś przeżył bezdomność. Teraz walczy o zdrowie

Oluś przeżył bezdomność. Teraz walczy o zdrowie

 
Stowarzyszenie Stukot

Opis zrzutki

Oluś przeżył życie, które prawie go złamało. 💔


Nie znamy całej jego historii. Wiemy tylko tyle, że przez większość życia był kotem bezdomnym. Jego miejscem był bydgoski cmentarz. I trudno nie poczuć gorzkiej ironii, kiedy pomyśli się, jak blisko było, żeby właśnie tam jego życie się skończyło.


Kiedy trafił pod opiekę, był kupką nieszczęścia.


Brudny. Wychudzony. Z oczami sklejonymi wydzieliną. Z pyszczkiem w tak strasznym stanie zapalnym, że ropa dosłownie lała mu się z buzi.


hLXPFI1IdtANyhtT.jpg

Wiedzieliśmy, że jest źle.


Ale dopiero później okazało się, jak bardzo źle 🥺


U Olusia zdiagnozowano FIV, czyli koci wirus niedoboru odporności. To choroba, przez którą jego organizm dużo gorzej radzi sobie z infekcjami. Coś, co dla zdrowego kota mogłoby być krótkim epizodem, u Olka potrafi zmienić się w tygodnie walki, powikłań, bólu i leczenia.


Kaliciwiroza zabrała mu kilka kolejnych tygodni życia.


Przez ten czas był cieniem kota. Zakatarzony, z problemami z oddychaniem, z bolesnymi nadżerkami w jamie ustnej. Przez pierwszy miesiąc wstawał z posłania właściwie tylko po to, żeby dojść do miski albo kuwety.


Miał około 5 lat, a wyglądał tak, jakby był na samym końcu drogi.


I wtedy pojawiła się nadzieja.


Przełomem okazała się terapia interferonem, specjalistycznym preparatem, który u kotów z FIV pomaga pobudzić odporność. Po jego podaniu poprawa była widoczna z dnia na dzień.


Oluś zaczął chodzić. Katar ustąpił. Stan zapalny w pyszczku się zmniejszył.


Ten kot dosłownie wrócił do żywych ❤️


A kiedy jego ciało choć trochę przestało walczyć o każdy oddech i każdy kęs, zobaczyliśmy, jaki naprawdę jest Oluś.


Łagodny. Czuły. Wpatrzony w człowieka. Taki, który wita opiekunów całym sobą. Taki, który najchętniej nie schodziłby z kolan. Jego ulubione zajęcie to spanie wtulonym w człowieka i głośne mruczenie, jakby chciał nadrobić wszystkie lata, w których nie miał nikogo.


Ale walka Olusia niestety się nie skończyła.


Przy FIV zdrowie potrafi chwiać się z dnia na dzień. Doustny interferon bardzo mu pomógł, ale jego efekt nie jest trwały. Teraz stan zapalny w jamie ustnej znowu narasta. N niegojąca się od tygodni nadżerka na języku znów się zaognia. Znów boli. Znów utrudnia jedzenie.


wX0jxQx6L0SeIGIR.jpg

OjNnv3MDgmkhzw2f.jpg

qByjwouDPtqMzvxH.jpgA Oluś naprawdę kocha jeść.


Dlatego kiedy kot, który tak bardzo cieszy się miską, zaczyna mieć z tym problem, wiemy jedno.


Ból jest silny 😔


Regularnie podawane leki przeciwzapalne łagodzą objawy, ale nie rozwiązują problemu. Nie dają mu stabilności. Nie dają spokoju na dłużej.


Największą szansą dla Olusia jest teraz interferon podawany iniekcyjnie. To forma dużo skuteczniejsza niż doustna i działająca dłużej. Daje nadzieję, że ból w końcu odpuści, stan zapalny się wyciszy, a ryzyko kolejnych infekcji znacząco się zmniejszy.


Dla kota z FIV to może być różnica między ciągłym gaszeniem pożarów a życiem naprawdę zbliżonym do normalnego.


Niestety pełny cykl takiej terapii może kosztować nawet 5–6 tysięcy złotych.


D1S2YtQ2rEOW3xX6.png

Do tego możliwe, że konieczne będzie również RTG stomatologiczne, aby sprawdzić, czy za stanem zapalnym nie stoją problemy z korzeniami zębów, a także sanacja pyszczka.


To ogromny koszt.


Ale kiedy patrzymy na Olusia, na kota, który mimo bólu dalej szuka człowieka, dalej chce jeść, dalej chce się tulić i mruczeć na kolanach, nie umiemy powiedzieć: „nie stać nas, więc nie pomożemy”.


Nie po tym wszystkim, co już przeszedł.


Oluś przez lata żył bez domu, bez bezpieczeństwa i bez leczenia, którego tak bardzo potrzebował. Teraz ma szansę w końcu zaznać spokoju. Ma szansę żyć bez ciągłego bólu w pyszczku, bez nawracających infekcji, bez walki o każdy lepszy dzień.


Bardzo prosimy o wsparcie dla Olusia.


Każda wpłata to kawałek jego leczenia. Każde udostępnienie to większa szansa, że uda się zebrać środki na terapię, która może odmienić jego życie.


Pomóżcie nam zawalczyć o Olusia.


O kota, który już raz wrócił do żywych.


I który tak bardzo zasługuje, żeby wreszcie żyć spokojnie ❤️‍🩹


Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez