id: uzcmg5

Na powrót wiary w samego siebie.

Na powrót wiary w samego siebie.

Nasi użytkownicy założyli 1 167 205 zrzutek i zebrali 1 214 507 516 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Wstyd.


Wstyd to mój wieloletni przyjaciel z którym zacząłem żyć w okolicach 2007 roku. Dziś – w wieku niemal 30lat postanowiłem stanąć naprzeciw niego i spróbować powiedzieć „żegnaj”. Z myślą o założeniu zbiórki nosiłem się już od dłuższego czasu. Chciałem zbierać na wydanie książki, na wyprowadzkę do większego miasta, chciałem zbierać na życie, ale to byłoby nie fair wobec osób, które faktycznie potrzebują pomocy. Te rzeczy powyżej były tylko zwykłymi fanaberiami, które być może będę mógł osiągnąć sam. Wystarczy, że będę mógł zacząć żyć a wtedy ruszę w swoją podróż. Jednoosobową – bez wstydu. Mam na imię Dariusz. Wszystko zaczęło się w wieku 15lat, kiedy zdiagnozowano u mnie niskorosłość. Po serii badań, wywiadów i szpitalnych wizyt zakwalifikowano mnie do leczenia hormonem wzrostu. Lata młodzieńczego buntu i dorastania upływały mi na odstawaniu od rówieśników i nakłuwania się igłami. Terapia trwała przez kolejne 3 lata, kiedy byłem stałym bywalcem poradni endokrynologicznych i szpitali, ale przyniosła spodziewany efekt. W miarę dorastania zaczęły wychodzić kolejne dolegliwości. I dziś spotykamy się właśnie w tym miejscu. W miejscu, gdzie głośno mówię, że jest mi wstyd. Wstyd jest mi być facetem i wstyd jest mi być człowiekiem, który musi prosić o pomoc, bo przez tak wiele lat nigdy nie odważyłem się odłożyć wystarczającej sumy, żeby poddać się operacją. Niedługo będę obchodził 28 urodziny. Problem z którym się mierzę, to wodniak jąder i ginekomastia. Żeby móc wam jakoś to zobrazować…Wyobraźcie sobie 28 letniego faceta, który chciałby już sobie to życie jakoś ułożyć, ale nie potrafi, bo wstydzi się samego siebie. Ten facet kocha morze, ale każdego roku chowa się w cieniu drzew, bo wstydzi się zdjąć bluzkę. 28 letni facet, który powoli marzy o założeniu domu i rodziny, ale wstydzi się usłyszeć ponownie „a to tak powinno być?” podczas łóżkowych igraszek. 28 letni facet, który wstydzi się współżyć, wstydzi się kogoś poznać i wstydzi się pokazać komukolwiek. Skazany przez własne zaniedbanie na samotność. Bo o ginekomastii i wodniaku wiem nie od dziś, ale wstyd było mi z tym pójść do lekarza. W zeszłym roku się na to odważyłem i o ile ginekomastia jest refundowana, to usuwanie wodniaka już kosztuje. Nie chcę już dłużej czekać, bo i czasu mam co raz mniej, żeby jakkolwiek spożytkować swoje życie. Zabieg trwa ledwie chwilę a jego koszt, to zależenie od klinki od 2500 do 5000 złotych. Moi drodzy – minęła dekada odkąd zacząłem się wstydzić a przez ten cały czas bałem się odłożyć jakiekolwiek pieniądze, żeby móc odmienić swój los. Dziś nie mam pracy, nie mam kogo kochać i nie mam kogo nienawidzić. Zaakceptowałem siebie takiego, jakim jestem i to był niewybaczalny błąd. Zapuściłem się okropnie, bo uznałem, że nie ma sensu dbać o siebie skoro jako 28 letni facet mógłbym śmiało nosić stanik a sfery intymnie nie dość, że utrudniają mi poruszanie, to wyglądają jak wyglądają. I jeszcze tylko żyję w przeświadczeniu, że tam na dole wszystko działa tak, jak powinno. Że będę mógł mieć kiedyś własne dzieci i kogoś z kim będę mógł doczekać sędziwej starości. Miałem tak wiele planów przed którymi powstrzymuje mnie właśnie ten przeklęty wstyd. Chciałbym nauczyć się choćby pływać, ale w obawie przed wytykaniem palcami zbiorniki wodne obserwuję tylko z daleka, chciałbym się wyprowadzić z domu rodzinnego do większego miasta i spróbować swoich sił w jakiejkolwiek branży związanej z pisaniem tekstów, ale wstydzę się pokazywać ludziom, chciałbym z kimś być, mieć kogoś i dla kogoś być, ale znów wstyd mi na to nie pozwala. I proszę mi wybaczyć za ten przydługi opis, ale nawet jeśli z tej zbiórki nic nie wyjdzie, to i tak przynosi mi pewną ulgę możliwość przyznania się do tego kim jestem. A kim jestem? Mam 28, jestem zarośnięty, niski, otyły, mam piersi, których wąskie grono kobiet  może mi zazdrościć a moja męskość nie istnieje. Do tego wszystkiego dochodzi zaawansowane nadciśnienie tętnicze i tachykardia. Jestem więc zlepkiem niczego, który trzyma jeszcze się tylko dzięki wierze, że któregoś dnia – być może dzięki wam – będzie mógł przestać się wstydzić i w końcu zacznie żyć.

bc4710529bafdf6f.jpeg

r06abb3fba4c795b.jpeg

hf911c7b0e74eccd.jpeg

s981dd177d702499.jpeg

oa86cae792385071.jpeg

yec9ed06ba32c272.jpeg

x01358fdcc1521b5.jpeg

hcf8bb9f824de2b4.jpeg

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 2

 
Dane ukryte
99 zł
DT
Dariusz Tomczak
1 zł

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!