id: uzxnua

Ratujemy malucha Simony Kossak

Ratujemy malucha Simony Kossak

 
Bartosz Guentzel

Aktualności2

  • Zapraszam Was do licytacji na rzecz remontu malucha na profilu https://www.facebook.com/share/14uW278yZv/

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Na podwórku małej chatki w Białowieży stoi sobie stary maluch.

Wszyscy go tu znają, bo należał on do najsławniejszej i legendarnej mieszkanki Białowieży, profesor Simony Kossak. Po śmierci Simony, malucha użytkował do 2017 roku jej życiowy partner, Lech Wilczek, ale kiedy i jego zabrakło maluszek popadł w niełaskę. Nieużywany zaczął rdzewieć, uszkodzenia powstałe na wyboistej drodze na Dziedzinkę a także działania wandali zrobiły swoje i dziś to legendarne autko stanowi smutny widok. Złamał się spróchniały próg. Przez wybity szyberdach leje się woda a kultowy zielony lakier zaczął odpadać.


We wrześniu 2024 roku po obejrzeniu dokumentu Simona, gdzie pojawia się rozczulająca dla mnie scena z maluszkiem, zaświtał mi w głowie pomysł, aby zająć się fiacikiem i dać mu drugie życie.


W ten prosty pomysł zaangażowanych zostało naprawdę sporo osób, aż udało się. 15 marca 2025 roku spadkobierczyni spuścizny po Simonie i Lechu zgodziła się sprzedać mi autko za symboliczną kwotę pod warunkiem przywrócenia mu dawnego blasku i zachowania dla przyszłych pokoleń. Ta data 15 marca, to również data śmierci Pani profesor…


Moim pomysłem jest wyremontowanie auta zachowując tak dużo oryginalnych elementów jak to możliwe i umieszczenie go w powstającej izbie pamięci Prof. Simony Kossak i Lecha Wilczka w Republice  Ściborskiej, gdzie autko otrzyma dach i fachową opiekę. a Wy wszyscy będziecie je mogli tam odwiedzać.

Moi drodzy. Jeśli to marzenie jest Wam bliskie, jeśli tak jak ja cenicie gawędy i inne dzieła Simony Kossak, cenicie jej wkład w budowanie wrażliwości na przyrodę, to zapraszam Was do wsparcia remontu maluszka.


To niby tylko maluch, ale to też niezwykła pamiątka i symbol nietuzinkowości Simony, bo któż inny zleciłby zainstalowanie w zupełnie nowym aucie szyberdachu, żeby móc swobodnie palić papierosy a oryginalny świeżo położony lakier zastąpić zielenią na wzór ulubionego sweterka z lumpeksu?


Plan renowacji jest następujący. Zrobimy tyle na ile pozwolą zebrane środki. Plan minimum, to laweta i odpicowanie auta, wstawienie szyb, zabezpieczenie skorodowanych miejsc i przewiezienie do Republiki Ściborskiej na lawecie.


Drugim krokiem jest znalezienie kompleksowego warsztatu samochodowego, który podejmie się całkowitego remontu auta, wymianę części, blacharkę, remont silnika i doprowadzenie do stanu normalnego użytkowania.


Plan maksimum, to prace związane z detalami, dokładne wyremontowanie, usunięcie rdzy, dopasowanie i nałożenie identycznego lakieru i doprowadzenie auta do stanu kolekcjonerskiego. Plan maksimum zakłada też możliwość korzystania z fiacika w celach charytatywnych. Można będzie np wylicytować przejażdżkę na jakiś szlachetny cel. 


To, ile uda nam się zdziałać zależy od Was. 


To mój hołd dla Simony Kossak, osoby, która swoimi książkami i opowieściami wywarła duży wpływ na budowanie mojej wrażliwości i zaangażowania w ochronę przyrody.

Zachęcam Was do wsparcia tej zrzutki.

Uratujmy maluszka Simony. 


Bartek Guentzel

droga do lasu



Komentarze 7

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez