Radioterapia Stasia czyli walka o życie
Radioterapia Stasia czyli walka o życie
Nasi użytkownicy założyli 1 256 907 zrzutek i zebrali 1 435 678 446 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Cześć!
Jesteśmy Ania i Greta. Sporą część naszego życia zajmuje pomoc i opieka nad zwierzętami. Pod naszym dachem dom stały znalazło wiele zwierzaków, które nie mogły odnaleźć swojego miejsca na Ziemi. Jednym z takich maluchów jest Staś, pięcioletni królik baranek, który dzielnie walczy o swoje zdrowie i życie, a my bardzo chcemy mu w tym pomóc. Staś choruje na nowotwór - grasiczaka. To nowotwór niezłośliwy, który przez swoje umiejscowienie jest jednak śmiertelnym ryzykiem. Pierwszy atak choroby przyszedł w marcu 2021. Wówczas Staś już trzema łapkami był w grobie, ponieważ zbierał mu się płyn w obrzękniętych płucach, serce było niewydolne, a wyniki krwi wskazywały na silną anemię. To wtedy Staszek pierwszy raz pokazał nam jakim silnym jest zwierzakiem i jak mocno walczy o swoje życie. Wyniki Stasia się poprawiły, mógł wyjść ze szpitala z powrotem do domu, a po dodatkowym leczeniu i diagnostyce przeszedł pierwszą radioterapię. To był czerwiec 2021. W obrazie kontrolnym (echo serca) nie było widać żadnej zmiany. Nasza radość była ogromna, bo Staś rozpoczął nowe życie. Jeszcze w październiku na kontroli wszystko wyglądało na samo zdrowie, ale choroby bywają podstępne. W grudniu 2021 pojawiły się ponownie objawy grasiczaka. USG rozwiało wątpliwości - guz 35,3mm x 31,9mm w klatce piersiowej.
Ponieważ od ostatniego naświetlania minęło pół roku mogliśmy od razu przystąpić do kolejnej serii naświetlań. Niestety, ze względu na dość szybką wznowę lekarze podjęli decyzję o zintensyfikowaniu naświetlania - tym razem jest to pięć naświetlań wykonywanych codziennie. Za zwiększoną liczbą naświetlań stoi też większy koszt całej radioterapii.
Ponieważ Staszek nie jest jedynym naszym zwierzakiem potrzebującym pomocy weterynaryjnej, zdecydowałyśmy się założyć zbiórkę. 1000zł pokrywa tylko część radioterapii, natomiast pozostają wciąż dodatkowe koszta związane z lekami, diagnostyką obrazową i kontrolnymi badaniami krwi. Bardzo prosimy o wsparcie nas, a przede wszystkim Stasia w leczeniu. To wspaniały zwierzak, który pragnie żyć.
Załączam dokumentację medyczną oraz niektóre paragony zebrane do tej pory w związku ze wznowionym leczeniem Stasia.
Po włączeniu sterydoterapii oddech Stasia poprawił się. Wykonaliśmy kontrolne badania krwi by zakwalifikować się do narkoz koniecznych przy naświetlaniach.
W Vetspec Groblice poinformowano nas o zmienionym planie naświetlania oraz wykonano kontrolne USG - guz dzięki sterydom znacznie się zmniejszył, co ułatwiało Stasiowi oddychanie.
Od poniedziałku 10.01.2022r. rozpoczęliśmy radioterapię zgodnie z planem. Każda wizyta to koszt 225 zł. Na całe szczęście Staś bardzo dzielnie znosi i narkozy i naświetlania.
Z trzeciej dawki mamy tylko paragon, ponieważ wypis byłby identyczny do dwóch poprzednich - jedynie informacja o kolejnej dawce naświetlania.
Wszelkie aktualizacje będą umieszczane na bieżąco. Z góry dziękujemy za każdą pomoc!
14.01.2022r:
Stasiu zakończył radioterapię. Bardzo ładnie zareagował na leczenie, na płucach nie ma śladu naświetlania, a sam guz znacznie się zmniejszył. Obecne wymiary to 14.3mm x 2.3mm. Pełny efekt naświetlania widoczny jest po około miesiącu ze względu na to, że naświetlone komórki wciąż pracują, dlatego za miesiąc czeka nas kontrola onkologiczna i kolejne badanie USG.
Niestety, nie może być zbyt lekko, ponieważ wraz ze skończoną radioterapią rozpoczynamy inne leczenie. Na dzisiejszej kontroli wykryto u Stasia stan zapalny jamy ustnej oraz sporą utratę wagi. Ponieważ jego dotychczasowe wyniki badań są dobre, czeka nas jeszcze dalsza diagnostyka, a na tę chwilę będzie miał smarowany od wewnątrz pyszczek preparatem Stomodine.
15.01.2022r:
Jest godzina 22:30, a my siedzimy po raz dziewiąty w ciągu tygodnia jesteśmy u weterynarza. Stasiowi się pogorszyło. Cały dzień miał zły humor, ale na wieczór wyraźnie mu się pogorszyło i przestał jeść. Wylądowaliśmy na ostrym dyżurze w całodobowej klinice, czekają nas kolejne leki i kolejne koszta. Staś nie odpuszcza...
16.01.2022r:
Dzień rozpoczęliśmy kolejną wizytą u weterynarza. Stasiu nadal był osłabiony, apatyczny i nie miał apetytu. Nasza pani lekarz zabrała się za diagnostykę. Na chwilę obecną wiemy tyle, że Staś jest silnie osłabiony, wychudzony, musi zostać na szpitaliku na kroplówkach dożylnych i lekach przeciwbólowych i antybiotyku. Badania krwi wskazują na obniżone WBC i anemię, Staś nie ma odporności, zaatakowały go różne patogeny, które już wcześniej musiały czaić się w jego ciele i czekać na swój moment. Mamy do czynienia z zapaleniem ucha - Stasia bardzo to boli, ma powiększoną puszkę bębenkową, zawroty głowy, przechyla główkę. Dodatkowo w obrazie RTG wykryto trzy zęby do usunięcia z powodu stanu zapalnego i prawdopodobnego zakażenia ropnego, w buzi czuć zapach ropy. Trzymamy kciuki, by Staszek dał radę. Wypisu póki co brak, bo rachunek za wizytę wciąż otwarty, uzupełnimy dokumentację z chwilą otrzymania jej.
17.01.2022:
Staś zmarł nad ranem. Jego organizm nie radził sobie z infekcją, był silnie osłabiony. To było dla niego za dużo. Już nie cierpi. Dziękujemy wszystkim za wsparcie.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.