OTARŁ SIĘ O ŚMIERĆ...
OTARŁ SIĘ O ŚMIERĆ...
Opis zrzutki
Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom Kocimiętka przejęło opiekę nad kotkiem.
Ten bezdomniak otarł się o śmierć...

EDIT.:
Stan kotka bardzo się skomplikował.
Po pierwszej amputacji ogonka rana bardzo słabo się goiła. Niestety po czasie kość znowu wyszła i konieczna była druga amputacja ogonka, wyżej.
To jednak nie koniec problemów...
Kotek zaczął bardzo dużo pić i bardzo dużo sikać, dlatego zostały wykonane kolejne badania. Wynik był druzgocący — cukier wynosił aż 550.
Okazało się, że cukrzyca ujawniła się dopiero później, prawdopodobnie po dłuższym stosowaniu sterydu. We wcześniejszych badaniach poziom cukru był prawidłowy, dlatego nic wcześniej tego nie zapowiadało...


iał pękniętą przeponę. Przez nią jelita i wątroba przemieściły się do płuc.
Był o krok od uduszenia się. Dosłownie sekundy dzieliły go od śmierci.
Jego życie udało się uratować w ostatniej chwili.
Przeszedł ciężką, ratującą życie operację. Walczył. I wygrał... na razie.
Widziałam go wcześniej — osowiałego, cichego, skulonego w budce, w której spał.
Coś mnie tknęło. Karmiłam go codziennie, nie wiedząc, że w środku toczy się dramat, którego nie widać gołym okiem.
To jeszcze nie koniec jego drogi.
Ma zęby do pilnego usunięcia.
Ma uszkodzony ogonek, który będzie musiał zostać amputowany.
Czeka go dalsze leczenie, ból, rekonwalescencja... i ogromna potrzeba spokoju oraz miłości.
Nie chcę nawet wiedzieć, co mu się stało.
Czy ktoś się nad nim znęcał...
czy był to straszny wypadek...
Ta myśl rozrywa serce 😪
Jedno wiem na pewno — on bardzo chce żyć.
I zrobię wszystko, żeby już nigdy nie musiał cierpieć w ciszy.
Bo każde życie, nawet to zapomniane, zasługuje na ratunek 🖤









Rudzika czeka kolejna operacja amputacja ogonka i kastracja.














Powodzenia 🥹😻