Błagamy o pomoc dla Wenis
Błagamy o pomoc dla Wenis
Opis zrzutki
„Płakałam nocami w pustym mieszkaniu... Teraz gasnę i pilnie potrzebuję spokoju. Pomożesz mi ? 🥺
Jestem Wenis 🥹 Słyszeliście moje ujadanie na bydgoskim Szwederowie? To nie była złość. To był krzyk rozpaczy. Przez długie miesiące byłam całkiem sama. Mój pan zniknął, a ja siedziałam zamknięta w czterech ścianach, załatwiając się na podłogę i czekając na cud 💔
Cud się wydarzył i dobrzy ludzie wyrwali mnie z tego piekła. Od dwóch miesięcy jestem w domu tymczasowym. Mam pełną miskę i opiekę, ale moje schorowane ciałko nagle odmówiło posłuszeństwa...
MOJE ZDROWIE DRASTYCZNIE SIĘ POGORSZYŁO! Jestem przewlekle chora na padaczkę, a moje leki są bardzo drogie. Teraz mój stan nagle tąpnął. Pilnie potrzebuję pełnej diagnostyki, aby ciocie wiedziały, jak mnie ratować.Konieczne są: rozszerzone badania krwi, RTG, USG i wszystko, co pokaże, dlaczego tak bardzo cierpię 😭
Niestety, koszty są ogromne i bez Waszego wsparcia finansowego nie uda się ich opłacić ❤️🩹
Dodatkowo SZUKAM CICHUTKIEGO KĄTA (DOMU STAŁEGO LUB TYMCZASOWEGO) w obecnym domu tymczasowym jest sporo innych piesków. Są kochane, ale dla mnie chorej i słabej, ten hałas i ruch to za dużo...😢 Moje serduszko potrzebuje teraz absolutnej ciszy i spokoju. Szukam nowego domu (choćby tymczasowego), gdzie będę mogła odpoczywać w spokoju.
Błagam, nie pozwólcie mi przegrać walki o życie teraz, gdy w końcu dowiedziałam się, czym jest miłość i opieka...🙏🏻❤️🩹