Ratować albo zostawić?...codzienne moje pytanie
Ratować albo zostawić?...codzienne moje pytanie
Opis zrzutki
Strasznie ciężko jest w tym roku...tyle próśb wołania o pomoc. Jestem sama....z kosztami, pracą, brakiem miejsca i czasu. Tylu zwierzakom odmówiłam, trudno muszą sobie dac rade....ale obok chorych, rannych, ciężko przejść obojetnie, bo z góry wiadomo,że jak nie wezmę to umrą. I tak trafily te bidulki. Z działek....Mam te najbardziej chore...reszta ( 4 sztuki) zostaly, może pozniej, może kto inny pomoże, nie wiem....Ja na prawdę juz powoli nie daję rady. Kotki chore, koci katar, jeden ma poważny uraz glowy, dzis dopiero weterynarz, u ktorego trzeba niestety zapłacić..... dlatego ta zbiórka jak najszybciej, żeby je ratowac. Jak juz podejmuję decyzję o ratowaniu to niestety koszta rosną. Obecnie mam 3 mioty różnych kociatek, które szukaja domków juz wyleczone. Wiec przyjęcie kolejnych to dla mnie juz bardzo duzo. Dziękuję z całego serca wszystkim, ktorzy wspomagają mnie....