Opłacenie operacji Barego z połamaną miednicą i przednią łapą
Opłacenie operacji Barego z połamaną miednicą i przednią łapą
Nasi użytkownicy założyli 1 290 279 zrzutek i zebrali 1 522 897 467 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Niestety Gmina Krzyżanów po raz kolejny odmówiła pomocy bezdomnemu zwierzęciu. Bary to pies z wypadku ... a jak wiadomo każda gmina ma obowiazek otoczyć opieką weterynaryja psy i koty powypadkowe. Jednak ta gmina miala to gdzieś...
Po licznych telefonach, odsyłania nas od urzędnika do urzędnika otrzymaliśmy odpowiedź na naszego maila, że gmina łaskawie pokryje koszty w kwocie 500 zl. co pokrywa jedynie kastracje oraz profilaktykę a koszty leczenia psa i operacji nie leżą już w gestii gminy... Dla nas liczyło się życie tego biednego, cierpiącego psa wiec postanowiliśmy zrobić wszystko co w naszej mocy zrby go wyleczyć i uwolnić od cierpienia nie zważając na brak funduszy.
Tym razem ofiarą gminy mial być Bary. Młodziutki, wychudzony psiak, który został potrącony przez auto I przez 3 dni, w największe mrozy leżał na poboczu niedaleko przystanku w GMINIE KRZYZANOW.
Mieszkańcy zgłosili psa gminie, która odmówiła pomocy tłumacząc się, że nie ma samochodu ani weterynarza. Żaden urzędnik nic nie zrobił. Gdyby nie reakcja i szukanie pomocy przez jednego z mieszkańców pies zapewne dzis by juz nie żył. Zamarzłby w cierpieniu.
Pies ten 3 dni leżał na mrozie z połamaną miednicą i łapami. Cierpiał okrutnie. Mieszkaniec zabezpieczył psa, skontaktował się z nami i zawiózł psa do naszego weterynarza. Pies był we wstrząsie, praktycznie zamarznięty, odwodniony, głodny, wycieńczona, obolały i skostniały.
...
Otrzymal leki przeciwbólowe, miał liczne złamania, w stawie biodrowym, w przednamieniu, miednica. Zostal ogrzany I otrzymal kroplówkę. Jego stan był wciąż monitorowany, leki podawaliśmy co 6 godzin. Sprawdzaliśmy temperaturę , ogrzewaliśmy go i czuwaliśmy przy nim przez 24 godziny... co robili wtedy urzędnicy? Przygotowywali się do rodzinnych świąt, pełnych miłosierdzia i łaski.... gdyż działo się to wszystko tuż przed świętami Bożego Narodzrnia 2021 roku.
Od tego czasu psiak był pod troskliwą opieką w jednym z naszych domów tymczasowych. Stosowano ograniczenie ruchów zeby zrosła mu się miednica i kosc biodrowa. Nie było łatwo... Psiak bardzo cierpiał. Gdy jego stan zdrowia się ustabilizował poddaliśmy go operacji kosci przedramienia. Po operacji pies ochodzil do siebie 8 nie od razu mógł stanąc na własnych łapach gdyż odczuwał wciąż bol połamanego biodra i miednica. Powoli dochodził do siebie. Trwalo to naprawdę dlugo, bo aż 2,5 miesiąca. Wczoraj mial zrobione kontrolne RTG , które wykazało, że kość przedramienia pieknie się zrosła. Nie będzie miał już drugiej operacji, bo zostanie na stałe w jego łapce tytanowa płytka. Teraz Bary biega o własnych siłach , jest szczęśliwy, nie czuje bólu i do szczęścia brakuje mu tylko nowego domu. Nam zostały do opłacenia koszty leczenia I operacji
Bardzo prosimy o pomoc, tylko dzięki ludziom o dobrych sercach możemy pomagać w tak trudnych sytuacjach . Wierzyliśmy, że Bary da radę, że jeszcze będzie biegał na swoich łapkach i teraz też wierzymy, że uda nam się zebrać te kwotę. 2700 zl, - tyle kosztowało jego życie, nie licząc juz godzin, które spędziła nad nim nasza wolontariuszką troszcząc się o niego.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.