id: vhzma4

Zbiórka na immunoterapie dla motocyklisty Ireneusza Wiciaka

Zbiórka na immunoterapie dla motocyklisty Ireneusza Wiciaka

Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 188 764 zrzutki i zebrali 1 252 102 958 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności3

  • Niestety chemia nie pomogla, tylko przerzuty przestały rosnąć, guz główny w prawym plucu urósł z 61 mm do 94 mm, aktualnie tata ma radioterapie a po niej będzie walka nowym rodzajem chemii, immunoterapia.
    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Szanowni przyjaciele , koledzy i ludzie dobrego serca . Zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie .

Zaczęła się wiosna, nagle mój tata zaczął częściej chorować : katar, kaszel, gorączka lecz na początku antybiotyki oraz inne leki pomagały, myśleliśmy że jest to zwykłe przeziębienie czy też jakaś infekcja i tak w przeciągu 3 miesięcy tata był w sumie 4 razy chory, gdzie u niego mieć katar raz w roku to było o to ciężko, zawsze od dziecka posiadał odporność nie do zdarcia.

Podczas ostatniego przeziębienia lekarz rodzinny skierował tatę na prześwietlenie płuc,gdyż męczył go lekki kaszel który mimo leczenia nie chciał zniknąć. Tata poszedł z wynikiem i dostał pilne skierowania do pulmonologa, w ten sam dzień miał wizytę gdzie dostał skierowanie na tomograf klatki piersiowej, kilka dni później był wynik : guzy na prawym płucu, lewym płucu z rozsiewem do węzłów chłonnych. To zawaliło nasz świat

????

.

Po szeregu badań : morfologia, bronchoskopia, kolejnym tomografie także głowy i jamy brzusznej

została postawiona diagnoza : rak - Gruczolakorak płuca prawego z rozsiewem do obu płuc i węzłów chłonnych wnęki lewej. Do tego tata ma problemy z cukrzycą, nadciśnieniem.

Wiadomość była jak grom z jasnego nieba, tata z początku się załamał, ale dzięki wsparciu rodziny, przyjaciół udało mu się zebrać siły do walki z nowotworem, najważniejsze chce żyć i ma motywacje żeby walczyć.

Do czasu ostatniego przeziębienia tata był aktywnym motocyklista. Jest członkiem : Grupa Motocyklowa "Kruk" 31 Baza Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny.

Aktywnie wspierał i brał udział w życiu grupy po przez różnego rodzaju zbiórki, zjazdy czy też wyprawy motocyklowe. Motocykle to jest jego pasja z dzieciństwa, od małego jeździł na motorowerach, różnego rodzaju komarkach i po przez duże motocykle typu Ural kończąc, mówimy o latach 90tych, aktualnie jeździł Suzuki Intruder 1400, który był jego oczkiem w głowie, większość rzeczy potrafił zrobić sam. Niestety przez chorobę musiał zrezygnować z pracy co za tym idzie również ze swojej pasji, wydatki na leczenie, rehabilitacje, sprzęt medyczny, rachunki oraz samą dietę przewyższyły możliwości finansowe moich rodziców, tata zmuszony był sprzedać swój motocykl, ale obiecał sobie że wróci do jeżdżenia jak tylko wróci do pełni sił, a my chcemy mu w tym pomóc.

Tata 1 sierpnia 2019 roku dostał najcięższa chemię, gdyż guz w prawym płucu na dzień dzisiejszy jest nieoperacyjny, gdyż jego wielkość ma prawie 5 cm oraz są przerzuty, mamy nadzieję i głęboko w to wierzymy że z każdą kolejną chemią będzie coraz lepiej aż do tego momentu że uda się go usunąć. Kolejna chemia czeka tatę 23 sierpnia a po niej będzie wykonany tomograf i zobaczymy jak postępuje wtedy leczenie. Niestety tomograf pokazał progres choroby, tata dostał kolejny rodzaj chemioterapii wraz z lekami celowanymi i w tym wypadku, nie udało nam się zatrzymać guza, guz główny w prawym płucu na dzień dzisiejszy, t.j 5 listopada ma 94 mm, guzy tzw. przerzuty zatrzymały się, od tomografu z września do tomografu 5 listopada przerzuty maja ta sama wielkość, lecz guz główny urósł 33 mm.

Lekarka zalecila tacie radioterapie, w nadziei że uda się zasuszyć guza i wtedy podamy kolejna dawkę chemii.

Niestety radioterapia nie pomogła, jedynym ratunkiem jest immunoterapia, za pomocą leku o nazwie : Nivolumab, tata musi dostawać dawkę 240 mg co 2 tyg, koszt takiej kuracji to 9600 zł / 2 tyg. Doszło do najgorszej możliwej sytuacji, gdzie życie ludzkie zależy od sytuacji materialnej, dlatego zwracamy się z uprzejmą prośbą do wszystkich znajomych, przyjaciół oraz rodziny o wsparcie, każda złotówka będzie na wagę złota, wszystkim dziękujemy za wsparcie, która dotąd otrzymaliśmy.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 106

preloader

Komentarze 7

 
2500 znaków