Opis zrzutki
Pani Jadzia ma 71 lat. Przez całe życie ciężko pracowała na roli – bez urlopów, bez wolnych weekendów, w deszczu i mrozie. Dziś żyje z niewielkiej emerytury. Zamiast odpoczywać po latach pracy, każdego dnia martwi się o to, czy jej dom jest bezpieczny – dla niej i dla jej dorosłej córki chorej na stwardnienie rozsiane.
Córka Pani Jadzi porusza się na wózku. Każda wizyta u mamy to logistyczne wyzwanie i ogromny stres. Do domu prowadzą strome, niebezpieczne schody, które praktycznie uniemożliwiają swobodny dostęp. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
W środku wcale nie jest łatwiej.
Dom nie ma bezpiecznego ogrzewania ani dostępu do ciepłej wody. Jedynym źródłem ciepła jest stara, zniszczona „koza”, która ledwo grzeje i stanowi realne zagrożenie. Zimą chłód wchodzi w ściany, a strach – w serce.
Pani Jadzia nie prosi o luksus.
Chce tylko móc bezpiecznie przytulić córkę w swoim domu.

Dzięki Waszemu wsparciu chcemy:
🔸 zbudować rampę, która umożliwi bezpieczny i swobodny dostęp do domu,
🔸 zapewnić bezpieczne ogrzewanie, które zastąpi niebezpieczną „kozę”,
🔸 doprowadzić ciepłą wodę, by w domu pojawiły się podstawowe, godne warunki do życia.
To nie są wielkie inwestycje.
To są podstawy bezpieczeństwa i godności.
Dlaczego to takie ważne?
Bo choroba już wystarczająco odebrała tej rodzinie spokój.
Bo żadna mama nie powinna bać się, że jej dziecko nie może do niej wejść przez schody.
Bo ciepło w domu nie powinno być luksusem.
Twoja wpłata to coś więcej niż remont.
To poczucie bezpieczeństwa.
To ciepła woda w kranie.
To możliwość bycia razem bez barier.
Tak jak moja poprzednia wpłata - RAR. Przepraszam, zapomniałam dopisać.