BIAŁACZKA NAS WYKAŃCZA, POMOCY!
BIAŁACZKA NAS WYKAŃCZA, POMOCY!
Opis zrzutki
Nie mamy już żadnych środków na ratowanie kocich bid.
W zimie tego roku udało nam się uratować ze wsi 6 kotów, z których dwa z nich zastaliśmy przymarznięte do drewnianej budki. Oczywiście bez wachania zrobilibyśmy to jeszcze raz, ale nie spodziewaliśmy się, że ich ratowanie i leczenie będzie tyle kosztować.
Koty były w tragicznym stanie - zapalenie płuc, ogromne zarobaczenie, świerzb, stany zapalne, zgniłe zęby, brak kastracji, ale przede wszystkim BIAŁACZKA (Felv+).
Jest źle, bo bardzo chcemy im pomóc ale jesteśmy osobami prywatnymi i takie koszta są dla nas ogromne. Oprócz tych kotów pod opieką mamy też inne koty. Ale to właśnie nad białaczkowymi nikt nie chce się pochylić.
Samo leczenie kotów wyniosło nas ponad 12 tys. złotych i tę fakturę musimy opłacić w lecznicy już teraz, do tego dochodzą koszty utrzymania, kolejnych badań i leczenia, suplementów, a także płatnego domu tymczasowego - przez ponad 2 miesiące nie mogliśmy znaleźć żadnego domu tymczasowego dla kotów białaczkowych.
Co najgorsze - u kolejnego kota jest podejrzenie białaczki, mimo, że w styczniu testy były ujemne. Musimy szykować się na kolejne ogromne wydatki.
BARDZO prosimy Was o pomoc. Robimy wszystko, co możemy, ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Faktury i inne poniesiony koszty będę wrzucić poniżej.
Lost kociaków śledzić można tu: www.instagram.com/kateodkotow ❤️










