Kubuś: Wyrok za zaniedbanie. Ratujmy to końskie dziecko!
Kubuś: Wyrok za zaniedbanie. Ratujmy to końskie dziecko!
Aktualności1
-
Dziękujemy za wsparcie i pomoc dla Kubusia.
Dzięki Wam ten maluch trafił do miejsca, w którym może czuć się bezpiecznie. Ma zapewnioną opiekę oraz warunki, które pozwolą mu wrócić do równowagi i cieszyć się codziennością. Kubuś dopiero poznaje nowe otoczenie, ale z dnia na dzień staje się coraz pewniejszy siebie. Powoli przyzwyczaja się do życia na naszym folwarku i mamy nadzieję, że spędzi tu długie, szczęśliwe lata. Przed nim dobre miesiące – czas, który pozwoli mu w pełni się zaklimatyzować i poczuć, że to już jego dom.Z całego serca dziękujemy – w imieniu Kubusia i swoim.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Fundacja Centaurus od lat ratuje zwierzęta w Polsce i na całym świecie. Pod naszą opieką znalazły się już tysiące koni, psów i kotów – zwierząt porzuconych, chorych, często skazanych na śmierć. Prowadzimy jeden z największych na świecie azyli dla koni, ale pomagamy wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mają żadnej szansy na pomoc. Działamy także poza granicami kraju, gdzie codzienność zwierząt bywa szczególnie trudna. Dziś prosimy Was o pomoc dla jednego z nich.

Kubuś ma zaledwie rok. Jest jeszcze malutki, okrągły, dziecięcy. Powinien teraz poznawać smak trawy i ciepło słońca przy boku swojej mamy. Zamiast tego – dostał wyrok śmierci.


Jakiś czas temu świat Kubusia runął. Jego mamę zabrali do rzeźni. Zniknęła na zawsze, a on został sam. Handlarz uznał, że roczny maluch jest "ładny i kolorowy", więc spróbuje na nim jeszcze zarobić. Wywiózł go na targ i wystawił jak rzecz.
Ale nikt nie chciał Kubusia. Powód? Ma krzywe nóżki.
To nie jest wada genetyczna. To bolesny dowód na ludzkie zaniedbanie. Kopyta Kubusia nigdy nie widziały kowala, a weterynarz prawdopodobnie nigdy na niego nie spojrzał. Dla handlarza to jednak wystarczyło, by uznać go za towar wybrakowany, niewarty życia. Decyzja zapadła: jeśli nie zbierzemy środków na jego ratunek, Kubuś pojedzie w swoją ostatnią podróż.


Dlaczego potrzebujemy 5400 złotych?
Sytuacja Kubusia jest skomplikowana. Aby naprawdę go uratować, nie wystarczy samo wykupienie go z rąk handlarza. Musimy zapewnić mu kompleksową pomoc, by jego życie nie było wypełnione bólem:
- Wykup życia: Musimy spłacić handlarza, by Kubuś stał się bezpieczny i nigdy więcej nie trafił na targ.
- Specjalistyczny transport: Kubuś ledwo chodzi. Musimy przewieźć go w warunkach, które nie pogłębią jego cierpienia i nie narażą na upadki.
- Ratunek dla nóżek (kowal i weterynarz): To kluczowy etap. Kubuś potrzebuje natychmiastowej korekcji kopyt i opieki ortopedycznej, by mógł normalnie się poruszać. Bez tego każde postawienie kroku będzie dla niego męczarnią.
- Leczenie i diagnostyka: Musimy wykonać pełne badania, by sprawdzić, jakie jeszcze ślady zostawiło na tym końskim dziecku skrajne zaniedbanie.
Kubuś jest przerażony. Kiedy wyciągamy dłoń, cofa się ze strachem – człowiek nauczył go już, że ręka potrafi bić i pchać na trap. On wciąż cicho ryczy za swoją mamą, nie wiedząc, że ona już nigdy nie wróci.
Mamy szansę napisać dla niego inne zakończenie. Zamiast rampy rzeźni – zielone pastwisko. Zamiast bólu – troskliwa opieka specjalistów. Prosimy, nie pozwól, by historia tego dziecka skończyła się, zanim na dobre się zaczęła. Każda wpłata to krok dalej od rzeźnickiego noża.
Nie pozwól mu zostać samemu. Pomóż nam uratować Kubusia.
---
Akcja prowadzona w ramach kampanii "Kochaj Mądrze"
Dlaczego kwota wykupu różni się od docelowej? Dzięki Waszej pomocy zbieramy nie tylko na ocalenie życia, ale też na późniejszy transport, badania i pierwszą opiekę weterynaryjną oraz kowala.

Kubuś trzymaj się! Nóżki będziesz miał proste i będziesz hasał jak talala
Pamięci Łukasza Litewki
Pomyślnego rozwiązania dla tego skarba❤️🙏🏻