Piotruś walczy z nowotworem. Pomóżmy mu wrócić na ukochane boisko. Leczenie, rehabilitacja
Piotruś walczy z nowotworem. Pomóżmy mu wrócić na ukochane boisko. Leczenie, rehabilitacja
Aktualności1
-
Kochani, chcielibyśmy z całego serca podziękować za wsparcie kazdego rodzaju okazane naszemu Synkowi i nam. Mimo, że rokowania są...niepewne... My się nie poddajemy i tam gdzie medycyna wyczerpuje swoje możliwości my walczymy dalej...nasze działania nie leczą glejaka ale wzmacniają organizm, odporność oraz psychikę by Otiś miał siłę walczyć dalej i dotrwać do momentu pojawienia się terapii, ktora mogłaby go uzdrowić lub chociaż przedłużyć życie. Nasze działania są skuteczne i nie zamierzamy ich przerywać. Otinek jak na swój stan kliniczny jest w dobrej formie. Nie byłoby to możliwe gdyby nie środki zebrane na tej zrzutce. Dzięki nim możemy... opłacić biezace rachunki by móc być przy synku dzień i noc dając mu poczucie bezpieczeństwa, obecnie Piotruś jezdzi na wózku, samodzielnie przejdzie kilka kroków ale potrzebuje asekuracji i pomocy w wielu codziennych czynnosciach, zakupić najwyższej jakości suplementy, zdrową żywność, często zmieniać klimat na 2-5 dni(w morskim klimacie lepiej śpi, sprawniej funkcjonuje w dzień, nie ma ataków; taki pobyt ma nieoceniona wartosc terapeutyczną) i wiele innych aspektów, które pomagają utrzymać komfort jego życia.
Podjęliśmy jednak decyzję o jej całkowitym zamknięciu z uwagi na to ze nie jesteśmy w stanie walczyć jeszcze z hejtem, życie i tak nas juz srogo doświadczyło. Utrzymujemy nadal nasze licytacje dla Otinka ponieważ zbiórka będzie kontynuowana. Pojawiło się bowiem światełko w tunelu na terapię eksperymentalna w Rzymie. Nie znamy jeszcze dokładnego terminu jej rozpoczęcia ale mamy sygnał by rozpocząć zbiórkę na ten cel. Orientacyjny koszt terapii to 1.4 mln zł.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Kochani jest magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia...
Piotruś Błaszczak — wyjątkowy 15-letni chłopak, obecnie piłkarz klubu Parasol Wrocław , wcześniej Olympic Wrocław,
Ślaska Wrocław i wierny jego kibic, wraz ze swoimi rodzicami już po raz drugi toczy walkę ze złośliwym nowotworem. Już raz wygrali i mocno wierzymy, że powtórzą to i tym razem. Otinio bo tak na niego wszyscy mówimy będąc 3 letnim brzdącem zachorował na białaczkę obecnie walczy z nawrotem choroby w postaci rozsianego glejaka.
Tuż przed Świętami dotarły do nas jednak wieści, że przeciwnik nie daje za wygraną i konieczne jest wznowienie leczenia w Warszawie. Będzie się to wiązać z kolejnymi podróżami i pobytami w stolicy, suplementacją, wzmożoną rehabilitacją i stałą opieką. Być może konieczne będzie podjęcie leczenia poza granicami Polski.
Jest nas na grupie ponad 2 tysiące aniołów. Wszyscy już raz się zmobilizowaliśmy pomagając tej cudownej rodzinie w zapewnieniu im choć trochę spokoju, by mogli skupić się na walce z bezwzględnym przeciwnikiem. Rodzice poświęcili praktycznie wszystko by być przy synu przez 24h. Nie poradziliby sobie sami... Wszyscy dołożyliśmy do tego cegiełkę w formie zrzutki, licytacji oraz turniejów z których dochód przeznaczyliśmy dla naszego Otinia — piłkarza, który odwdzięczy się strzelając najważniejszą bramkę w życiu.
Zwracam się z prośbą: pomóżmy im w dalszej walce o powrót do zdrowia. Potrzeby są ogromne i nie są w stanie ich zaspokoić sami, poświęcając jednocześnie każdą chwilę Piotrusiowi. Każdy rodzic powinienien się cieszyć patrząc jak jego dziecko dorasta w zdrowiu, niestety życie potrafi brutalnie zweryfikować nasze oczekiwania i plany.
Dlatego zróbmy to jeszcze raz, powalczmy razem z nimi.
Pamiętajcie dobro wraca.
Dziękuję.
Niebieski sweterek
❤️❤️ Dużo siły, wiary i determinacji do walki!!! 💪💪💪🫶
28.01.2024
🤗🤗🤗💪🏻
Graliśmy razem na boisku, kiwałeś wszystkich, więc chorobę też okiwasz!