Opis zrzutki
To Misia, stara kicia z Golczewa.
Znamy ją – jakoś w zeszłym roku była na sterylizacji. Jej pani zmarła, kot wylądował na dworze - standard w Polsce.
Próbowaliśmy znaleźć jej dom, ale stara kotka, nie wyróżniająca się niczym szczególnym, nie wzbudziła zainteresowania. Misia wróciła na dwór, jej los poprawił się zaledwie o tyle, że zdobyła stałego karmiciela i opiekuna.
Maję.
Wczoraj Misia ponownie wylądowała u weterynarza. Nie znali jej historii więc nazwali ją KiciaLewa.
Czemu lewa znak zapytania Bo trafiła do weterynarza z powodu opuchniętej tylnej łapki. Badanie wykazało zerwane więzadła. Łapka lata w stawie w każdą stronę.
Można to naprawić. Domu nie znalazła i pewnie nie znajdzie, ale jest szansa na to, że poprawi się jej komfort życia.
Aby wykonać operację potrzebujemy około 2000 – być może mniej, w zależności od stopnia skomplikowania.
Termin operacji wstępnie ustalono na końcówkę września, jest tyle czasu aby zabrać te pieniądze.
Misia nie wzbudziła emocji na tyle dużych, by ktokolwiek przygarnął ją na stare lata.
Może jednak wzbudzi na tyle litości, że uzbiera na swoją operację...