Bez JAMORA ani rusz (cieżarna bezdomna suczka)
Bez JAMORA ani rusz (cieżarna bezdomna suczka)
Aktualności1
-
Edit3:
Za pozostałe na zrzutce środki opłaciłam abonamenty kamer (chmury) - 100 zł i sfinansowałam częściowo zakuo zagrody, która będzie służyć w razie potrzeby skonstruowania kolejnych zagród do odłowu psów.
Dziękujemy Wam ogromnie za zaufanie i wsparcie!
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Edit2 (final Edit):
W nocy 5 stycznia 2026r. po ponad dwóch miesiącach prób i kombinowania, złapałam sunię! ❤️💪
Przyjęło ją pod swoje skrzydła Stowarzyszenie Psy z Bronic szukają domów 🥰❤️
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i donacje ❤️- po rozliczeniu z Panem Arturem resztę zebranych środków przeznaczyłam na sprawy techniczne zwiazane z adaptacją zagrody oraz na jedzenie dla suni, dzięki któremu wracała do karmiska ☺️
Edit:
Pan Artur (JAMOR) podjął dwie, oddalone o kilka dni, próby odłowienia suni - niestety zignorowała wszelkie zanęty i nie było ani cienia szansy, by za jedzeniem weszła w jakąkolwiek pułapkę.
Opłaciłam koszty związane z przyjazdem (2 x 350 zł = 700 zł).
Dobra wiadomość jest taka, chyba zyskaliśmy trochę czasu, bo informacja o ciąży się nie potwierdziła - sunia wróciła do szczupłej sylwetki, nie ma też żadnych symptomów karmienia.
Podejrzewamy, że być może upolowała coś znacznego, spożyła w całości i przez kilka dni trawiła - stąd powiększony obwód brzucha, który wzięliśmy za ciążę...
Nie zamykam zrzutki, bo będę podejmowała kolejne próby zabezpieczenia suni i będzie potrzebna modyfikacja dotychczasowych instalacji, jakie zrobiłam, a to się wiąże z kosztami.
Dziekuję za Wasze wsparcie i życzliwość!
***************
Od 3 tygodni podejmuję działania, by zabezpieczyć dwie niewielkie czarne suczki porzucone w gminie Przyłęk.
Póki co skutecznie udało się pomóc tylko jednej z nich - pomogła babeszjoza, która osłabiła psinkę na tyle, że pozwoliła się złapać.
Malutka Patka została wyleczona i przyjęły ją pod swoje skrzydła najwspanialsze Dziewczyny ze Stowarzyszenia Psy z Bronic szukają domów. Dzielnie pokonuje lęki i przygotowuje się do adopcji.
Druga suczka - prawdopodobnie mama Patki - pozostaje jak dotąd nieuchwytna.
Jest kompletnie dzika i na widok człowieka ucieka gdzie pieprz rośnie:(
Nie udało się zaadaptować jej do klatki pułapki, zawiodły też próby zwabienia jej do specjalnie na tę okazję zmontowanej zagrody - karmiska.
Na nagraniach z kamery widać, że sunia robi się z dnia na dzień coraz okrąglejsza i chyba już nie ma wątpliwości, że jest szczenna...
W tej sytuacji nie mogę już czekać - muszę się zdać na profesjonalną pomoc Pana Artura Jamora, który przyjedzie, by ją odłowić.
Potrzebuję Waszego wsparcia, by pokryć te koszty - do uzbierania jest kwota 900zł.
Ogromnie Was proszę o pomoc🙏🙏🙏